nangaparbat3
01.09.06, 20:27
Wracam własnie z miasta i w ktorejś z wąskich uliczek widziałam w aucie
chłopaka - juz dawno nikt na mnie takiego wrażenia nie zrobił.
I przypomniała mi sie taka tutaj sprrzed paru dni licytacja, kto czym jeździ,
a on siedzial w zdezelowanym maluchu - za to usmiech miał... jest na to
takie chyba staroswieckie juz słowo - ujmujacy, jakoś tak.