Dodaj do ulubionych

co się dzieje jak...

12.09.06, 16:02
Jak rozwiązać prawnie taką sytuacje: mąż domaga się od żony w sprawie
podział majątku spłaty na jego rzecz za połowę mieszkania. Żona chce zapłacić
te pieniądze ale problem w tym, że były mąż nie ma ochoty się z tego
mieszkania wyprowadzić (twierdzi, że ta jego połowa nie pozwala mu na zakup
innego mieszkania - nie jest to prawdą bo może zakupić bez problemu
mieszkanie w TBS a poza tym twierdzi, że żone kocha - mimo, że rozwód był
orzeczony z jego winy). Jak do ego może podejść Sąd?
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: co się dzieje jak... 12.09.06, 18:08
      Sad podzieli mieszkanie przyznajac wlasnosc jednej stronie a druga bedzie
      musiala mieszkanie opuscic. Jelsi maz zostanie splacony wowczas straci prawo do
      przebywania w tym lokalu. Chociaz pozbycie sie go z mieszkania moze nie byc latwe.
      • dora76 Re: co się dzieje jak... 12.09.06, 22:34
        No właśnie o to pozbycie chodzi... on nie ma ochoty opuszczać mieszkania, a Sąd
        chyba nie może go zmusić do kupna sobie mieszkania... jak taką sytuację
        rozwiązać???? Proszę poradźcie coś...
        • tricolour Może nie można rozwiązać... 12.09.06, 22:39
          ... i trzeba sie pogodzić. Takie sytuacje się zdarzają...
          • dora76 Re: Może nie można rozwiązać... 13.09.06, 06:59
            Pogodzenie się??? On chce się pogodzić bo potrzebuje bezpłatnej służącej i
            osoby którą mógłby niszczyć psychicznie... zresztą orzeczenie rozwodu jest z
            jego winy i za nic ego nie dostał, mimo, że żona proponowała rozwód bez
            orzekania o winie. Ex żona ma ochotę zacząć nowe życie bez obecności swojego ex
            w domu...
    • kurka_wodna2 Re: co się dzieje jak... 12.09.06, 22:42
      Najlepszym sposobem i pewnym byłoby
      -spłacenie małżonka i sprzedaż lokalu
      -wspólna sprzedaż mieszkania i wyprowadzka każde z Was w swoją stronę.
      • dora76 ???? 13.09.06, 07:05
        Czy po spłacie małżonka można bez problemów to mieszkanie sprzedać????
    • crazysoma Re: co się dzieje jak... 12.09.06, 22:48
      To moze zrob odwrotnie. Skoro on chce tam zostac, Ty sie wyprowadz i zaproponuj
      mu splate polowy. Sprawy majatkowe potrafia sie ciagnac w sadzie latami. A
      tekst "ale ja wciaz kocham zone/meza" to sztandarowe zdanie w sadzie kiedy
      jedna strona sie na cos nie zgadza. Tak mi sie wydaje, bo nie jestem
      prawnikiem.
      • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 07:04
        Problem w tym, że on twierdzi, że nie ma pieniędzy więc nie ma możliwości
        spłaty ex-żony. Ex-żona zdaje sobie sprawe,że to może ciągnąć się latami i chce
        doprowadzić do ugody ale on się przy swoim prawniku zgadza na to aby zakupić mu
        mieszkanie ale jak ex-żona przedstawia mu różne mieszkania to nawet nie chce
        pójść i zobaczyć czy odpowiada mu to mieszkanie!!!! Co robić????
    • dora76 Czy może żona sprzedać??? 13.09.06, 07:13
      Czy jeżeli żona spłaci ex-męża to potem może sprzedać to mieszkanie bez jego
      zgody????
      • ladyhawke12 Re: Czy może żona sprzedać??? 13.09.06, 07:30
        Tak może, ale tylko wtedy gdy ma to potwierdzone np przez notariusza, bo
        innaczej on sie wyprze i nie dosc ze nie bedzie miala pieniedzy to jeszcze jego
        na karku.Poza tym jak bedzie miala udokumetowana splate to zawsze moze wystapic
        do sadu o eksmisje.
        • dora76 Re: Czy może żona sprzedać??? 13.09.06, 08:10
          Co ma być potwierdzone przez notariusza??? Jego spłaty??? Możesz to rozwinąć?
          Ex-męża raczej nikt nie eksmituje (jeżeli już to sprawa będzie trwała latami a
          ex-żona chce jak najszybciej zakończyć sprawe o podział majątku i nie mieszkać
          z ex-mężem!) bo on twierdzi, że jest chory a pozatym nie bije i nie jest
          alkoholikiem - znęca się tylko psychicznie.
          A jak wtgląda wymeldowanie takiej osoby po sprzedaży mieszkania?????
          • tricolour Wyślij tą żonę do prawnika... 13.09.06, 08:18
            ... a nie rób za pośrednika, który z resztą na niczym sie nie zna...
            • dora76 Re: Wyślij tą żonę do prawnika... 13.09.06, 08:30
              Ja nie robie za pośrednika. Żona szuka jakiegoś sposobu na rozwiązanie
              sytuacji - u prawnika była i rozwiązanie podają jedno - spłata i eksmisja ex-
              męża, co będzie trwać latami.
              Czasami wato zapytać innych ludzi bo może coś podpowiedzą i to forum daje taką
              możliwość. Świetnie wiesz, że prawo polskie jest dziwne. Mówią żonie - spłać ex-
              męża ale pamiętaj, że on może z Tobą mieszkać. Dalej ciągaj sie po Sądach i
              żądaj eksmisji. Prawo polskie nie rozwiązje takich sytuacji w sposób
              sprawiedliwy!
              • akacjax Re: Wyślij tą żonę do prawnika... 13.09.06, 08:40
                Jesteś żoną, znajomą, czy piszesz pracę magisterska?
                W sprawie pozbywania się exa z domu mogę powiedzieć wiele...a przede wszystkim, że to nie takie proste...
                I nie dałabym ani grosza gdyby się nie wyprowadził, bo kasę weźmie, a zameldowany nie wyniesie się...
                I nie lubię, gdy ludzie piszą tak lekko-eksmisja, eksmisja... po pierwsze nie ma eksmisji na bruk, po drugie, zapewnienie lokum spada raczej na żonę niż na gminę, a w ogóle, by była eksmisja orzeczona, to potrzeba dowodów uciążliwości.....

                W zasadzie w wyroku rozwodowym powinno być coś o mieszkaniu.Zazwyczaj jest ugoda lub sąd nakazuje sprzedaż i podział kasy.
                A z egzekucją wyroku...o to już inna bajka, zwłaszcza w naszym kraju.

                Mój m. ostatecznie wyniósł się sam, ale już miałam składać pozew o płacenie części opłat...bo podobało mu się gratisowe mieszkanie.
                • dora76 Re: Wyślij tą żonę do prawnika... 13.09.06, 08:53
                  Jestem córką ale z mamą nie mieszkam.
                  To oznacza,że z tej sytuacji jest tylko jedna możliwość - sądzenie się latami o
                  eksmisje???? Ja poczytawszy trochę w internecie nie widze możliwości jego
                  eksmsji!!!!!
                  Nie ma możliwości żadnego administracyjnego wymeldowania??? Przecież mieszkanie
                  można chyba sprzedać po spłacie????
                  Nikt z rodziny nie chce ojcu zrobić krzywdy za tą kasę, którą dostanie bez
                  problemu kupi sobie mieszkanie w TBS, zresztą takie mieszkania jemu proponujemy
                  a on nawet nie chce pójść oglądać!!!!
                  • crazysoma Re: Wyślij tą żonę do prawnika... 13.09.06, 08:56
                    O, widzisz i od razu lepiej jak napisalas, ze jestes corka. Czesc. A czy Mama
                    byla u prawnika?
                    • dora76 Re: Wyślij tą żonę do prawnika... 13.09.06, 09:04
                      Mama była u 2 prawników, którzy twierdzą,że rozwiązaniem jest tylko najpierw
                      spłata a potem eksmisja (ale tutaj mówią, że w tej sytuacji żaden Sąd nie
                      podejmie decyzji o eksmisji!!!) albo sprzedaż mieszkania wspólnie. Problem
                      polega na tym, że to mieszkanie sprzedane przed remontem nie bedzie wiele warte
                      więc mama by chciała je najpierw wyremontować a potem sprzedać. Ale ojciec się
                      na nic nie godzi - on chce z mamą mieszkać i tyle.
    • crazysoma Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 08:52
      To napisz w imieniu tej Zony do Sadu Najwyzszego a upier.... meza zahipnotyzuj -
      moze tak tej Zonie pomozesz.
      • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 08:59
        Hipnoza tutaj nic nie da - on już jest zahipnotyzowany. Mimo udowodnienia
        znęcania psychicznego nad całą rodziną, mimo tego,że dzieci i była żona
        zeznawały przeciwko niemu na rozprawie rozwodowej twierdzi, że jest bardzo
        dobrym ojcem i mężem i chce się pogodzić!!!! Problem w tym,że była żona i
        dzieci tego nie chcą i chcą sie uwolnić od niego! Dzieci są już dorosłe i
        wiedzą co mówią! Sąd Najwyższy nic tutaj nie pomoże - niestety!!!!
        • crazysoma Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:02
          Skad jestes?
          • ladyhawke12 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:04
            u notariusz mozna spisac ze on sie zrzeka swojej czesci mieszkania za splate,
            splacic i sprzedac. Nie innaczej bo wezmie pieniadze i dalej bedzie siedzial,
            musisz miec jakies potwierdzenie ze mieszkanie jest splacone.
            • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:08
              Ale on nie chce iść do notariusza - on chce w Sądzie się spotkać?
              Jak Sąd zasądzi spłatę to przelewy na jego konto nie są potwierdzeniem spłaty?
              • ladyhawke12 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:10
                sa potwierdzeniem splaty, ale musi to byc juz po uprawomocnieniu orzeczenia o
                podziale majatku, w tym spalty takiej a takiej czesci mieszkania, mozna od rzu w
                pismie do sadu zaznaczyc ze i eksmisja wchodzi w to.
                • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:14
                  Właśnie jednen z prawników mówił mamie, że można dać mu nawet kilka miesięcy na
                  wyprowadzenie się z domu ale świetnie wiecie, że on nie musi sie wyprowadzić
                  więc trzeba szukać jakiegoś innego sposobu rozwiązania tej sytuacji. Mama
                  naprawdę nie ma ochoty z nim mieszkać.
      • brzoza75 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:04
        jesli jesteś córką to porozmawiaj z ojcem może Ciebie posłucha
        • crazysoma Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:07
          ale to nie musi byc Jej ojciec biologiczny
        • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:10
          Problem w tym, że on nikogo nie słucha - nawet swojego adwokata, który namawia
          go na pójście na ugode i zgode na zakup dla niego mieszkania.
          • brzoza75 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:17
            znam taki przypadek, niestety sprawa zakończyła się tak że mieszkali nadal po
            rozwodzie razem, w zeszłym roku małżonek zmarł, ona pozostała w mieszkaniu a
            teraz ich dzieci sądza się z matką dalej o to do czego prawa miał ojciec,
            sytuacja patowa, no chyba że ona się wyprowadzi i tyle.
            • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:22
              A my mamie chcemy pomóc ale nie wiemy jak? Co doradzić?
              Naprawde nie ma żadnego sposobu?
              • ladyhawke12 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:28
                Jest zlozyc papiery do sadu , tak to trwa, ale takie przepychanki moga trwac
                dluzej. Powiedziec mu ze nie ma odwrotu bo i tak mieszkanie zostanie podzielone
                ze splata , a przeciez nie wywala go na bruk tylko proponuje inne, i sad moze
                okazac sie ze sie przychyli i go wyeksmituje do zakupionego przez twoja mame
                mieszkania.

                Jest jeszcze inne skoro stac twoja mame na splate ojca to niech sobie kupi
                mieszkanie i sie wyprowadzi, bedzie miala spokoj, a sprawe zlozyc do sadu o
                podzial tylko niech on splaca, jak nie ma z czego to sad moze nakazac sprzedaz
                mieszkania i wyekzekwowac wtedy pieniadze, znam taki przypadek.
                • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:42
                  On cały czas twierdzi, że po sprzedaży mieszkania on nie jest w stanie kupić
                  sobie innego mieszkania bo 20% mieszkania należy się mamie z racji posiadanej
                  przed ślubem ksiązeczki mieszkaniowej. Ale na pewno stać go na mieszkanie w
                  TBS!
                  Czy moja mama może zakupić mieszkanie i go tam wyeksmitować? Jeden z prawników
                  powiedział, że ojciec musi na to wyrazić zgode?

                  Powiedzcie jeszcze jak wygląda sprzedaż mieszkania jakby mama była już po
                  spłacie??? Co z jego wymeldowaniem? Mama byłaby właścicielem tego mieszkania.
    • crazysoma Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:37
      Moment. Jakis wyrok jest prawda? Czy ja dobrze mysle, ze Mama sie boi, ze jak
      da kase ojcu to on i tak sie nie wyprowadzi a kase wezmie? No to musi byc
      niezle zastraszona. To jednak chyba jednak jest logiczne, ze jesli go nie
      splacila to nie mozna go eksmitowac. Orzeczenie winy w rozwodzie nie rowna sie
      eksmisja. Musi byc "drugi" papierek dotyczacy podzialu majatku. Chyba Mama
      jednak musi zaryzykowac i najpierw splacic jego czesc (przeciez bedzie miala
      potwierdzenia. Przed remontem jak sama mowisz mieszkanie ma mniejsza wartosc.
      No chyba, ze ja naiwna jestem.
      • ladyhawke12 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:40
        Naprawde nie rozumie trzymania sie kurczowo tego mieszkania, jak pisalas
        wczesniej moze kupic drugie. Czemu dawno sie nie wyprowadzila i nie zlozyla o
        podzial majatku.
        • crazysoma Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:47
          Moze przez fundamenty przeplywa jakas zyla zlota smile ja bym chyba zrobila tak
          jak mowi Lady H (znak towarowy NIEzastrzezony).
        • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:53
          Mama jest troche skłowana zresztą ja też. Ponieważ on co innego mówi w Sądzie i
          u swojego adwokata, a co innego mówi w domu i robi.
          Sprawa o podział majątku już jest w Sądzie już była pierwsza rozprawa!
          Trzymanie się tego mieszkania wynika stąd, że to mieszkanie nie opłaca sie
          sprzedawać bez zrobienia remontu (to jest suma ok. 40 tys złowtych różnicy a
          ojciec nie chce partycypować w kosztach remontu!) i na naprawde mama chce go
          spłacić (zresztą z moją finansową pomocą) tylko on twierdzi, że sie nie
          wyprowadzi i chce mieszkać z mama, bo są starzy i będą potrzebowalisiebie
          nawzajem. Szukamy jakiegoś sensownego sposobu na rozwiązanie tej sytuacji (on
          nie jest agresywny, pokrywa połowę kosztów utrzymania mieszkania, tylko co to
          za życie dla mamy?)
          • crazysoma Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 09:57
            kurcze pogubilam sie najpierw mowisz o przemocy teraz, ze nie jest agresywny i
            ze sie doklada do mieszkania... Ide na spacer z Mloda, pomysle o zblizajacej
            sie jesieni.
            • ladyhawke12 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 10:01
              Dora o co chodzi, ja tez sie pogubilam. I tak do podzialu jest przed remontem,
              niech twoja mama kupi sobie mieszkanie i wyprowadzi sie, bo widac z tego ze moze
              to zrobic, a tak utrudnia sama sobie zycie, chyba ze jest to podpucha.
            • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 10:05
              Crazysoma bo on się znęca psychicznie nie fizycznie (chociaż mojego brata jak
              był mniejszy bił). A od 11 lat z nami nie rozmawia- to daje nam jakiś tam
              komfort psychiczny, że się nie czepia, że nie ma awantur w domu. Więc to jest
              coś innego niż przemoc fizyczna. Dlatego eksmisja jest w tym wypadku prawie
              niemożliwa!!!!
              • akacjax Re: czyli 13.09.06, 10:35
                Trochę porządkując, bo się gubię...
                Jest wyrok rozwodowy z orzeczeniem jego winy.(prawomocny)
                Jest sprawa o podział majątku....jeszcze bez wyroku..czyli spłata to gdybanie prawników...bo sąd może inaczej orzec.

                Rozumiem, że mieszkanie jest wspólnym dorobkiem, własnościowe.
                Mama chce wyremontować najlepiej razem z ex. mieszkanie i sprzedać, a spłacić chce go wg której ceny?
                Czyli ona też zamierza wynieść się z tego mieszkania.

                Może lepiej walczyć o nakaz sprzedaży mieszkania i podział kasy wtedy?

                Rozumiem, że teraz ojciec jest cichutki, grzeczniutki, tylko nic nie dokłada do utrzymania mieszkania-trzeba o to założyć sprawę...by był zobowiązany do tego.
                Nie wiem, czy można zrobić tak: kupić mu mieszkanie i wskazać to jako lokal do mieszkania-coś takiego jak pozbyć się kultutralnie osoby zameldowanej u siebie, ale jeżeli w prawie pisze, że lokal musi zyskać akceptację tego, kogo się chcemy pozbyć...to ja dziękuję...(mam zameldowane u siebie tylko dzieci..ale czy im coś nie odbije...wink
                Administracyjnie mozna wymeldowac gdy nie mieszka co najmniej pół roku. Ale praw do mieszkania to nie zmienia.

                Tylko w życiu czasem tak jest, że trzeba zostawić materialne sprawy, porzucić rzeczy, by odzyskać coś cenniejszego-spokój.

                • dora76 Re: czyli 13.09.06, 10:58
                  To ja skoryguje:
                  1.Jest wyrok rozwodowy z orzeczeniem jego winy.(prawomocny) - zgadza się
                  2.Jest sprawa o podział majątku....jeszcze bez wyroku..czyli spłata to gdybanie
                  prawników...bo sąd może inaczej orzec - zgadz się
                  3.mieszkanie jest wspólnym dorobkiem, własnościowe - tylko, że 20% wartości
                  mieszkania to książeczka mieszkaniowa mamy przed ślubem więc ojciec nie ma praw
                  do tych pieniędzy
                  4. mama chce wyremontować mieszkanie ale ex nie chce się do tego dołożyć
                  5. mama chciałaby mieszkać w tym mieszkaniu i spłacić ex ale ex chce pieniądze
                  ale nie chce się wyprowadzić (ostateczna wersja jak juz nic się nie da zrobić -
                  występuje w Sądzie o sprzedaż mieszkania ale bez remontu traci na tym ok. 40
                  tys zł!!!)
                  6. ex już prosi o biegłego do wyceny mieszkania więc i tak mieszkanie nie ma
                  szans aby zostać wyremontowane do czasu wizyty biegłego
                  7. ojciec płaci połowe kosztów utrzymania mieszkania - więc o eksmisji nie ma
                  co marzyć
                  8."lokal musi zyskać akceptację tego, kogo się chcemy pozbyć" dokładnie problem
                  w tym, że ojciec nawet nie chce oglądać mieszkań proponowanych przez mame
                  9. mama chce spokoju i dlatego zaraz po uprawomocnieniu sie wyroku złożyła
                  sprawe o podział majątku tylko rozwiązania nie widać...sad
            • dora76 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 10:25
              Ja sama nie wiem jak do tego podejść bo ojciec kombinuje i mówi co innego w
              Sądzie, co innego u adwokata a co innego w domu a co innego robi. Jedno jest
              pewne chce za wszelka cenę mieszkać z mamą! A my szukamy sposobu aby jakoś to
              rozwiązać i aby mama nie straciła ogromnych pieniędzy. Ale naprawdę nikt ojcu
              nie chce zrobić krzywdy ale on sie na nic nie godzi.

              Napisałam do Was na privat, bo już nie wiem jak mam sytuację tłumaczyć.
              • ladyhawke12 Re: co się dzieje jak... 13.09.06, 10:29
                odpisalam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka