nangaparbat3
21.09.06, 16:11
Dobra wrozka zbudziła sie pewnego dnia w świetnym humorze. "Ach, pomyslala,
swiat jest taki piekny - spelnie dzisiaj trzy marzenia pierwszej osoby, jaką
spotkam po wyjsciu z domu".
Kiedy wyszła, srodkiem ulicy szly trzy piekne kobiety: blondynka, brunetka i
ruda. Dobra wrozka na ułamek sekundy sie zmartwiła, ale zaraz znalazla
rozwiązanie - spełnię po jednym marzeniu każdej z nich.
- Powiedzcie, jakie są wasze marzenia? Spelnie największe marzenie kazdej z
was.
Pierwsza odezwała się ruda:
- Jestem bardzo piękna, meżczyźni wpatruja się w moją twarz jak w obraz,
chciałabym jednak być jeszcze piękniejsza, chciałabym być idealnie piekna...
Dobra wrożka dotknela ja swą czarodziejską rożdżką - Pik! I ruda stała się
didealną pieknością.
- A ty? - spytała wrozka brunetki.
- Ja? Jestem taka zgrabna, moje cialo jest niemal idealnie zbudowane, ale
to "niemal"... Pragne być doskonale zgrabna.
Wróżka usmiechnęła się - Pik! I brunetka miała już doskonała figurę.
Wropzka spojrzała pytająco na blondynkę.
- Ja? Ja? - zaczęła chichotać blondynka. - No, tego, ja jestem blondynka,
znaczy glupia jestem, wiadomo, to ja już chcę być taka doskonale glupia, do
końca głupia...
- Pik! Blondynka zamieniła się w mężczyznę.