Dodaj do ulubionych

"zazdroszczę" nexi

25.09.06, 10:43

1. faceta po przejsciach, który ma byłą żonę i dzieci;
2. alimentów , które trzeba płacić na dzieci i te wredne i leniwe exie;
3. biegania po sądach , aby nie dać ani złotówki więcej i zmniejszyć te
cholerne alimenty, bo ile dobr mozna by nabyć za te pieniadze...wyrzucone
przecież w błoto
4. odwiedzin pasierbów, których sie szczerze nienawidzi , którzy są
zawlidrogą do szczęśliwego i spokojnego życia; jego wizyt u dzieci, bo
zamiast zająć się naszymi pociechami musi tracić czas i zajmować się jej.
5. humorów exi
6. zazdrości o przeszłość, bo tamta była pierwsza i jej dzieci są pierworodne
7. kombinowania, co tu zrobić, aby cały majatek odziedziczyły tylko nasze
dzieci, a nie jego dzieci
8. jego dorosłe dzieci nie maja prawa studiować tylko od razu maja sie brać
do roboty, aby juz im nic nie płacic


"Szczęśliwe" nexie co noc przykładając głowę do poduszki, zamiast zasnąć snem
sprawiedliwego i dobrego człowieka........ kombinują , kombinują, jakby tu
wymazać tą jego przeszłość , która im tak mocno uatrakcyjnia zycie....haha

WIEDZIAŁY GAŁY, CO BRAŁY.
Obserwuj wątek
    • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 11:07
      Widze, ze wnikliwie czytasz zwierzenia.Jednym slowem, faceta trzeba karac do
      konca jego dni,za to, ze smial zaczynac nowe zycie. Dowalac roszczeniami i
      cieszyc sie, ze nastepczyni jest ciezko.Na ludzka przyzwoitosc i odrobine
      sympatii do bylego, nie ma co liczyc.Dobry zwiazek, trudnosci wzmocnia.Dzieci
      kiedys dorosna, nie bedzie juz o co sie przyczepic.Zostanie tylko gorycz, ze
      zabrnelo sie za daleko w msciwosci, pustka.
      Nie ciesz sie, ze Twoj maz z Toba zostal, Ty nie umiesz wybaczac.Nienawidzisz
      kobiet, na wszelki wypadek wszystkich, bo to kochanki, qurewny, albo przyszle
      kochanki.Codzienne walki, krucjaty na forach, na pewno zabieraja Ci duzo
      energii i rozdrapuja rany. Jestes bardzo cyniczna. Biedna cofitofi, naemi itp.
      • bet66 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 11:14
        bardzo zazdroszczę tym "szczęśliwym" nexiom , a dlaczego uwazam je za
        szczęsliwe inaczej? bo z uwaga czytam forum Macochy, gdzie to szczęscie i
        radość ze związku z facetem z odzysku az "promienieje".
        Większość tych kobiet oczywiście spotkała , jak staraja się wmówić sobie i
        innym, swe szczęście OCZYWIŚCIE , już w trakcie rozwodu...haha


        • ladyhawke12 bet66 25.09.06, 11:20
          Kurcze nie znudziło sie ci pisanie na tym forum, po ciszy ktora dla nas byla
          blogoslawienstwem, znowu tu jestes, idz gdzie indziej, chyba ze juz wszedzie cie
          wywalili.
          • bet66 Re: bet66 25.09.06, 11:21
            nie atakuj personalnie, tylko dyskutuj, jezeli potrafisz?
            • ladyhawke12 Re: bet66 25.09.06, 11:36
              dawno cie tu nie bylo, czekam jak znow twoj jad sie zacznie wylewac, nowe ososby
              nie wiedza, co za ziolko z ciebie jest, mam nadzieje ze sie nie przekonaja. twoj
              maz to chba do sciany przykuty, a ty jeszcze pewnie go ogluszylas i oslepilas.
          • phokara Re: bet66 25.09.06, 11:22
            WIEDZIA?Y GA?Y, CO BRA?Y.

            No ale twoj maz to chyba musial byc slepy.

            Albo mial za malo wyksztalcone galki oczne, zeby one naprawde 'wiedzialy'.
            • 13monique_n Re: bet66 25.09.06, 11:41
              A ja mam normalnie ochote napisac - "Welcome back!! bet, kope czasu, a jak tam
              maz, solidnie do sciany nosnej przykuty? Za szyje pewnie juz tez, wiec biedak
              ani drgnie big_grinDD" hahahaa
              • bet66 Re: bet66 25.09.06, 15:43
                13monique_n napisała:

                > A ja mam normalnie ochote napisac - "Welcome back!! bet, kope czasu, a jak tam
                > maz, solidnie do sciany nosnej przykuty? Za szyje pewnie juz tez, wiec biedak
                > ani drgnie big_grinDD" hahahaa


                masz widzę doświadczenie, moniko, w przykuwaniu facetów do ściany, w życiu bym
                na to nie wpadła...haha
            • bet66 Re: bet66 25.09.06, 15:41
              phokara napisała:
              > WIEDZIA?Y GA?Y, CO BRA?Y.
              >
              > No ale twoj maz to chyba musial byc slepy.
              >
              > Albo mial za malo wyksztalcone galki oczne, zeby one naprawde 'wiedzialy'.



              A twoj szybko przejrzał na oczy , zobaczył takie "cudo" i szybko uciekł...haha
        • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 11:26
          Ja tez czytam tamto forum, dobrze Cie zrozumialam. Ale ja nie mowie ha
          ha.Czyjes szczere zwierzenie, nie wzbudza we mnie rechotu. Nie mialam pojecia,
          ze to jest takie trudne.Ale podziwiam je, ze sa takie dzielne. Ja wybralabym
          samotnosc pewnie, nie podolalabym.Szanuje kogos, kto potrafi kochac mezczyzne
          i akceptowac ggo z calym bagazem.
          Gdyby ludzie mogli zaprogramowac uczucia, gdyby swiat byl czarny, albo bialy,
          byloba o wiele prosciej.
          Sama musialam wiele przejsc, zniesc, zaakceptowac,wiec stac mnie na empatie.
          I nie mam oceniac innych ludzi.
          • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 11:29
            przepraszam za literowki, bede sprawdzac co piszesmile
    • kruszynka301 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 11:28
      Od zawsze wiedziałam, że na nexię się absolutnie nie nadajęwink.
      Chociaż "moja" nexia ma ode mnie swięty spokój, to nie zazdroszczę jej jednej
      rzeczy - mężawink)). Ale wiedziała, w co się pakuje.
      • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 11:33
        Tak wlasnie trzeba myslecsmile)
    • scriptus Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 12:52
      Na mojego dzisiejszego doła Twój rodzaj czarnego humoru jest w sam raz, proszę,
      napisz coś jeszcze. tongue_out
      • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 13:02
        Dzieki, ze Cie bawie ( bo to chyba do mnie bylo?)
        Prosze bardzo, exi, chce byc na wlasne zyczenie, rola nexi mnie nie pociaga.
        A wogole, cudownie byc bez pary. Ani z posilkiem nie trzeba sie spieszyc, ani
        denerwowac, czy znowu powiedzialam cos nie tak. Tylko ta ucieczka sprawia bol,
        bo niby chce byc rozsadna, a nie potrafie zdusic tesknot do konca.
        Ale pracuje nad tym. Jest tyle rzeczy do zrobienia, ksiazek do przeczytania,
        miejsc do zobaczenia...tylko dlaczego to wszystko traci smak, robione w
        pojedynke?????
        Czy juz Ci lepiej na Twego dola? Pozdrawiam i nadmieniam uroczyscie, ze bardzo
        lubie Cie czytac
        • ladyhawke12 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 13:15
          Omega to nie do Ciebie tylko do naszej "ulubionej" bet
          • bet66 drogie rozwódki 25.09.06, 14:10
            po tym co i jak piszecie , nie dziwię się ze faceci rozwiedli się z wami,
            uciekli tam, gdzie pieprz rośnie od takich "zoneczek"...haha
            • pudeleczko_75 Re: drogie rozwódki 25.09.06, 14:13
              bet66 napisała:

              > po tym co i jak piszecie , nie dziwię się ze faceci rozwiedli się z wami,
              > uciekli tam, gdzie pieprz rośnie od takich "zoneczek"...haha

              Kochana masz całkowitą racje, więc Ty może też uciekniesz na inne forum??? papa
        • a.niech.to Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 14:14
          omega555 napisała:

          > Jest tyle rzeczy do zrobienia, ksiazek do przeczytania,
          > miejsc do zobaczenia...tylko dlaczego to wszystko traci smak, robione w
          > pojedynke?????
          Następna farciara. Sporo jest facetów, którzy zatrują i obrzydzą każdą fajną
          chwilę. Lepiej przy takich unikać okazji do świętowania, przynajmniej wtedy nie
          dotyka rozczarowanie i ból. Po takim doświadczeniu w związku samotność jest
          odbierana jako błogosławieństwo.
          > Czy juz Ci lepiej na Twego dola? Pozdrawiam i nadmieniam uroczyscie, ze
          bardzo
          > lubie Cie czytac
          • scriptus Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 14:34
            A niech to, ależ Ty jesteś sfrustrowana.
            Omega ma rację, a ja też wolę kartofle bez skwarek we dwójkę, niż frykadelle
            zajadać samemu.
            Przestałem się przejmować drugą połową łóżka, że pusta, tylko czasem, jak się
            budzę w nocy i mi zimno, to zdarza mi się tam rękę wyciągać i sfrustrować się
            pustką,ale potem wkładam coś cieplejszego i śpię dalej. To postęp, bo już miałem
            wiele nocy nieprzespanych.
            A co do obrzydzania miłych chwil... można mieszkać pod jednym dachem i niewiele
            się widywać. Myślę, że nikomu niczego nie obrzydzam.
            • a.niech.to Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 14:48
              scriptus napisał:

              > wolę kartofle bez skwarek we dwójkę, niż frykadelle
              > zajadać samemu.
              A ja wprost odwrotnie.
              > Przestałem się przejmować drugą połową łóżka, że pusta,
              Mnie to nigdy nie przeszkadzało.
              > A co do obrzydzania miłych chwil... można mieszkać pod jednym dachem i
              niewiele
              > się widywać.
              Nie z każdym to możliwe, bywają małżonkowie, którzy się czają, aby wszcząć
              pozorną dyskusję, a faktycznie doprowadzić drugie do szewskiej pasji.
              > Myślę, że nikomu niczego nie obrzydzam.
              Jeśli na potrzeby forum nie stworzyłeś wirtualnej osobowości, to rzeczywiście
              dałoby się z Tobą żyć zgodnie nawet po rozwodzie.
            • nangaparbat3 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 18:02
              Scri, nie trzeba być specjalnie sfrustrowaną, żeby cieszyc się życiem samotnie,
              naprawdę. Ja sama dla prawidlowego funkcjonowania potrzebuje przynajmniej paru
              godzin dziennie, chociaż jestem raczej towarzyska i łatwo nawiązuje kontakty.
              Widać są ludzie, ktorym w samotnosci lepiej, albo w jakiejś połsamotności
              przynajmniej, i nie trzeba być mizantropką ani sfrustrowaną.
              W końcu w wielu kulturach były instytucja celibatu, na ogoł ceniona i
              szanowana. W końcu rownie dobrze mozna by twierdzić, że ktoś, kto musi być z
              kimś i jest gotow placic za to wysoką cenę, jest po prostu neurotyczny.
              Zamiast sie nawzajem etykietować, lepiej chyba uznać, że może być i tak, i
              naczej, i wszyscy jestesmy w porządku.
        • scriptus Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 14:20
          Było to do Bet, daleki jestem od naśmiewania się z kogokolwiek. Wbrew pozorom,
          Twoja postawa mnie nie dziwi, doskonale rozumiem Twoje lęki i tęsknoty. A już
          gotowanie na jedną osobę jest przedsięwzięciem karkołomnym. Byłem teraz kilka
          tygodni sam, sprawdziłem. Na szczęście mam dziecko w wieku dojrzewania, które
          wciągnie nosem wszystko, co jest jadalne, więc póki co nie mam tego problemu,
          mogę z powrotem gotować normalnie. smile)))
          • weekenda Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 14:52
            nooooo..... najbardziej "po" brakowało mi gotowania... tak strasznie chciałam
            mieć dla kogo gotować!!! Odkąd z Synem znów jesteśmy razem, są dni, że na gary
            nie mogę patrzeć smile)) - i dogódź tu Kobiecie
          • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:02
            Wytlumaczylam sobie, ze nie wszyscy moga wiesc wspaniale zycie, pelne milosci.
            Ja mam za to pogodna nature i zgrabne nogismile
            To co pisze bet, jest bzdura.Lubie Was czytac, jestescie madrzy, mili, silni.
            Wlasnie dziwie sie, w przeciwienstwie do niej, ze ktos sie chcial z wami
            rozwiesc.
            Ma satysfakcje, ze ona zatrzymala meza na sile? Marna to pociecha.
            • 13monique_n Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:03
              Omega - u bet "satysfakcja" to zdecydowanie za male slowo. Ale jej obecnosc uczy
              nas, ze ludzie sa baaaaardzo rozni i moga miec przerozne motywy do bycia razem
              lub rozwodu. smile
              • naemi Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:16
                przeciez doskonale wiecie, ze nie da się męża zatrzymać na siłę.
                Na siłę to zatrzymuje się kochanka , szantazując powiadomieniem zony o
                romansie.
                Przeciez ty to doskonale wiesz OMEGO, byłaś nie raz porzucana i przez męża i
                kochanka, coz samotność podobno ma zgubny wpływ na postrzeganie świata ..
                • scriptus Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:27
                  naemi napisała:

                  ...
                  > Na siłę to zatrzymuje się kochanka , szantazując powiadomieniem zony o
                  ....
                  ..Naprawdę?? chyba zostanę kochankiem smile)))))))
                  • naemi Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:36
                    scriptus napisał:
                    > ..Naprawdę?? chyba zostanę kochankiem smile)))))))


                    A masz żonę??
                    • scriptus Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 16:39
                      naemi napisała:


                      >
                      > A masz żonę??

                      Pewnie, że mam, tylko dlatego mogę być kochankiem tongue_out
                      w przeciwnym razie, nazywałoby się to - konkubent, czy jakoś tak smile))), a to już
                      nie jest takie atrakcyjne wink))))
                      Tylko, nie bardzo można mnie trzymać na siłę szantażując sad bo moja żona
                      niezbyt by się tym przejęła, zatem, po prostu zero motywacji. sad
                    • a.niech.to Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 16:47
                      naemi napisała:

                      > scriptus napisał:
                      > > ..Naprawdę?? chyba zostanę kochankiem smile)))))))
                      Dobrze, że dodałeś uśmieszki, bo ktoś mógłby pomyśleć, że jednym z tych drani,
                      o których piszą na forum skrzywdzone kobiety.
                • a.niech.to Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:28
                  naemi napisała:

                  > Na siłę to zatrzymuje się kochanka , szantazując powiadomieniem zony o
                  > romansie.
                  Jaki pożytek z takiego związku czerpałby szantażysta? Pomijam zboczeńców,
                  psychopatów.

              • a.niech.to Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:25
                13monique_n napisała:

                > ludzie sa baaaaardzo rozni i moga miec przerozne motywy do bycia razem
                > lub rozwodu. smile
                Częstym motywem, ktory łączy lub dzieli jest kasa.
                • 13monique_n Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:37
                  a.niech.to napisała:

                  > 13monique_n napisała:
                  >
                  > > ludzie sa baaaaardzo rozni i moga miec przerozne motywy do bycia razem
                  > > lub rozwodu. smile
                  > Częstym motywem, ktory łączy lub dzieli jest kasa.
                  Wiesz, mysle, ze to musialaby byc oooooooooooooooooooooooogromna kasa, ktora by
                  mnie zmusila (ooo, fajne slowo) do bycia z kims wbrew sobie, jesli juz raz
                  doszlabym do wniosku, ze to koniec i wszystko umarlo. Idealizm we mnie jeszcze
                  nie umarl.
    • swieta_1 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:42
      a to chyba nie to forum proszę Pani...
      • bet66 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 15:44
        witam świętom kochanko macoche
        • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 16:45
          naemi, bet, to wlasnie jest w Tobie podle, ze wyciagasz stare sprawy,potem
          rzucasz, zupelnie na innym forum. Pamiec masz doskonala i wracasz jak zly
          szelag. Nie porzucil mnie maz, chce zatrzymac sila.To ja odchodze. Nie porzucil
          mnie kochanek ( jest wolny), mysle, ze mnie naprawde kocha. To ja chce byc
          wolna, rozumiesz?
          Nie musze sie kurczowo nikogo trzymac.
          A gdyby nawet porzucali mnie wszyscy po kolei,to wcale nie sprawi, ze Ty
          bedziesz szczesliwa. No moze przez chwile, jak kolejny raz nacieszysz sie
          czyims smutkiem.
          Nauczylas mnie nieufonosci, juz nie zwierzam sie na forum.
          • omega555 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 16:48
            Zawsze jak na Ciebie trafie czuje sie tak, jakbym dotknela czegos wstretnego.
            Ale wychodzi na plus, mam przyjaciol z forum, nie przejmuje sie Toba biedna
            kobieto.
            • phokara Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 17:07
              Omaga,
              nie gadaj z ta pania. Nic tak nie frustruje takich osobnikow, jak zaslona milczenia spuszczona
              na jej bezkresna glupote. Zobaczysz, ze jak nikt jej tu nie bedzie odpowiadal, to sie stad
              zabierze w te pedy. Bo zdechnie bez swiezego doplywu nerwa. Powaga. Juz to przerobilismy.
              Dziala.
              • a.niech.to Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 17:13
                Uważasz, że można tak po prostu kogoś przepędzić z otwartego forum?
                • phokara Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 17:19
                  Ja nie chce stad nikogo przepedzac, ja tam nawet do gada pogadam. Ale jesli ktos sie nakreca
                  takim niemilym gosciem, to niezawodnym sposobem poprzestania jest zakrecenie jednego z
                  zaworow. Wtedy drugi tez sie zacina. Bo sa tacy, ktorym wystarczy sama reakcja. Jak jej nie
                  ma, to co to za zabawa. Zadna.
                  • a.niech.to Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 17:33
                    Potwierdza to życie.
                    • to.ja.kas Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 18:11
                      Mieliscie ubaw z naszym forumowym błaznem widzę smile)0
                      Pho ma racje, to jedyne forum na ktorym nauczono sie bet/naemi ignorować i
                      jedyne na którym nie poszaleje. Ale czasem bawi, oj bawi. Jak patrze na nia to
                      ciesze sie z tego kim i gdzie jestem. Patrzcie, czytajcie i cieszcie sie !!!!!
                      Swiat jest piekny. Mogłybysmy byc tak wstretne jak bet.....a nie jestesmy :-
                      )))))
                      • a.niech.to Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 18:18
                        to.ja.kas napisała:

                        > Mogłybysmy byc tak wstretne jak bet.....a nie jestesmy :-
                        Do tego właśnie powołał ją Bóg. Bet to psychoterapeutka dla zakompleksionych
                        pań. Równowaga w przyrodzie musi być.

                  • nangaparbat3 Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 18:09
                    Ale czasem fajnie sięnakręcać. Ja się dzisiaj poklóciłam z ekspedientką
                    (oczywiście ja miałam rację, a espedientka głupia po prostu), a potem
                    stwierdziłam, ze fajnie się czasem poawanturować.
                    • to.ja.kas Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 18:12
                      Taaaa wrzody na zoładku omijają. Ja ekspedientke ochrzaniłam wczoraj. Nie lubie
                      tej jędzy ze wajemnością.
                    • a.niech.to Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 18:18
                      ale bez przesady
                      • to.ja.kas Re: "zazdroszcze˛" nexi 25.09.06, 18:45
                        Przesada zazwyczaj jest szkodliwa smile
    • madalenka25 Re: "zazdroszczę" nexi 25.09.06, 19:19
      1.faceta po przejsciach, który ma byłą żonę i dzieci;

      no ja mam byłego męża i dziecko sztuk 1

      2. alimentów , które trzeba płacić na dzieci i te wredne i leniwe exie;

      z tego co wiem to eksia pracuje i spełnia się zawodowo – więc lenistwo odpada,
      jako wredna ja nigdy niepostrzegałam a alimenty to jak kredyt – kiedys się skończą

      3.biegania po sądach , aby nie dać ani złotówki więcej i zmniejszyć te
      cholerne alimenty, bo ile dobr mozna by nabyć za te pieniadze...wyrzucone
      przecież w błoto

      po co sądy - dorośli ludzie na poziomie potrafią się sami dogadać

      4. odwiedzin pasierbów, których sie szczerze nienawidzi , którzy są
      zawlidrogą do szczęśliwego i spokojnego życia; jego wizyt u dzieci, bo
      zamiast zająć się naszymi pociechami musi tracić czas i zajmować się jej.

      Nie odwiedza – Mama mu nie pozwala – jej prawo, a że duzia jestem i spodni
      chłopa się nie trzymam więc gdy On spędza czas z synem ja mam czas dla siebie smile

      5. humorów exi – mnie nie dotyczą

      6. zazdrości o przeszłość, bo tamta była pierwsza i jej dzieci są pierworodne

      pierwsza, piąta czy dziesiąta – najważniejsze że AKTUALNA smile)

      7. kombinowania, co tu zrobić, aby cały majatek odziedziczyły tylko nasze
      dzieci, a nie jego dzieci

      to zostało już omówione a potem to niech się spadkobiercy martwią bo do grobu
      żadne z nas go nie zabierze

      8. jego dorosłe dzieci nie maja prawa studiować tylko od razu maja sie brać
      do roboty, aby juz im nic nie płacic

      jeśli będą chciały się uczyć i dotyczy to zarówno jego dziecka jak i mojego –
      pomożemy
      ale jeśli to będzie pro forma to niech się same utrzymują



      no cóż nikt nie obiecywał że będzie łatwo gdy pesel dawali smile))))



      • nangaparbat3 bet 25.09.06, 19:34
        widzisz - ktoś Cię w końcu poważnie potraktował na tym forum.
        Szukajcie, a znajdziecie; pukajcie, a bedzie wam otworzone.
        Tak.
    • debilna_bet66 A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 22:43
      Tego, że w zakładzie psychiatrycznym, w którym aktualnie przebywa ma dostęp do
      internetu.
      • nangaparbat3 Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:24
        debilna_bet66 napisała:

        > Tego, że w zakładzie psychiatrycznym, w którym aktualnie przebywa ma dostęp
        do
        > internetu.

        No ale Ty sie to jesteś troll jak 2x2. Ładnie to tak?
        • debilna_bet66 Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:28
          nangaparbat3 napisała:
          > No ale Ty sie to jesteś troll jak 2x2. Ładnie to tak?

          No pewnie, że troll!
          Tak jak bet66 oraz 100 innych jej wcieleńsmile
        • crazysoma Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:28
          A moze to Bet66 zlozyla samokrytyke?

          W sumie ja nie wiem, moze niepotrzebnie tak sie tej biednej Bet czepiamy - moze
          ona ma 66 lat i cierpi na dementioposteposisnieodwracalnosis?
          • phokara Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:31
            > ona ma 66 lat i cierpi na dementioposteposisnieodwracalnosis?


            no to jesli ona ma to cos, czego ja nie umiem przeczytac, to faktycznie CIERPI.
            Apeluje o wiecej humanitaryzmu zatem!
          • debilna_bet66 Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:34
            crazysoma napisała:
            >moze ona ma 66 lat i cierpi na dementioposteposisnieodwracalnosis?

            To ja jej tym bardziej zazdroszczę!
            ZOL z dostępem do netu, to jest dopiero ewenement!
            Bet nie ma 66 lat...
            Jej mąż tyle nie wytrzymałby.
            Gdyby jej nie zdradził, sam wylądowałby wcześniej w domu dla obłąkanych!
            A tak przynajmniej facet miał przez chwilkę trochę wytchnienia od wariata.
            • crazysoma Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:37
              No tak, ale nikt nie wie czy maz Bet zyje, trzeba sprawdzic na forum wdow. Moze
              wolal z okna wyskoczyc jednak, niz przy tym kaloryferze nastepne 40 lat...
              • phokara Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:43
                Osobiscie uwazam, ze nie zyje tylko udaje.

                Bo sie boi przyznac...
                • a.niech.to Re: A ja "zazdroszczę" bet66 26.09.06, 07:18
                  Taka pyskata arogantka miałaby poddać się strachowi? Co ma do stracenia,
                  przecież wszyscy ją rozpoznają.
                  • a.niech.to Re: A ja "zazdroszczę" bet66 26.09.06, 07:58
                    Swoją drogą warto by ją dozbroić. Ot tak, dla efektu.
                    • bet66 Re: A ja "zazdroszczę" debilnej_ bet66 26.09.06, 11:28
                      Hahaha
                      a ja zazdroszczę debilnej, jak trafnie sobie nick dobrała, lepiej bym nie
                      potrafiła tak celnie się określić....miodzio.
                      • ladyhawke12 Re: A ja "zazdroszczę" debilnej_ bet66 26.09.06, 11:30
                        bet sama sobie schlebiasz no niezle, kolko wzajemnej adoracji, patrzac w lustro
                        i piszac na x nickow. Bet nie zazdroszcze ci, bo to juz podchodzi po
                        rozdwojenie, trojenie itd.. jaźni.
                        • la.loba Re: A ja "zazdroszczę" debilnej_ bet66 26.09.06, 11:35
                          lady- pisz prościej .Ona nie rozumie aluzji. A z poza tym jest jak głuszec - jak
                          zaczyna tokować to już nic innego nie słyszy oprócz samej siebie.smile
                          • bet66 Re: A ja "zazdroszczę" debilnej_ bet66 26.09.06, 13:11
                            dlaczego męzowie tych "cudownych" piszących tu ex_zonek, zapijają sie na
                            śmierć , albo odchodzą do innych ,niemiej cudownych nexi ?
                            Bo , zawsze wybiera się "mniejsze" zło ? haha
                            • phokara Re: A ja "zazdroszcze˛" debilnej_ bet66 26.09.06, 13:16
                              > Bo , zawsze wybiera sie˛ "mniejsze" z?o ? haha

                              I to w skrocie cala pani filozofia, pani Bet.
                              Z tym ze ja bym sie juz na pani miejscu tak nie smiala.
                            • a.niech.to Re: A ja "zazdroszczę" debilnej_ bet66 26.09.06, 19:25
                              bet66 napisała:

                              > odchodzą do innych ,niemiej cudownych nexi ?
                              > Bo , zawsze wybiera się "mniejsze" zło ? haha
                              Często tylko młodsze.
                          • ladyhawke12 la.loba 26.09.06, 13:26
                            Kurcze prosciej sie nie da. Jest w tym jeden pozytyw kobita moze sobie do woli
                            sama ze sobą pogadać, tu nawet psychiatra nic nie pomoże, a tak ma wlasna
                            bezpłatna terapię. napisze sobie posta , pozniej pod innym nickiem odpowie i tak
                            w koleczko, az sie nacieszy swoim wspanialym "intelektem", i znow na jakis
                            miesiac bedzie spokoj.
                            • la.loba Re: la.loba 26.09.06, 18:48
                              też racja, a może powinna założyć swoje własne forum dla siebie i swoich wcieleń ?
                      • a.niech.to Re: A ja "zazdroszczę" debilnej_ bet66 26.09.06, 19:23
                        Zazdrościć nie masz czego, każdy może. Nic szczególnego.
              • debilna_bet66 Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:44
                crazysoma napisała:

                > No tak, ale nikt nie wie czy maz Bet zyje, trzeba sprawdzic na forum wdow.
                Moze wolal z okna wyskoczyc jednak, niz przy tym kaloryferze nastepne 40 lat...

                Jesli to prawda, to chłop jest w raju!
                Nikomu, tak jak jemu, ten raj sie należy!
            • nangaparbat3 Re: A ja "zazdroszczę" bet66 25.09.06, 23:57
              debilna_bet66 napisała:

              > Bet nie ma 66 lat...
              > Jej mąż tyle nie wytrzymałby.
              > I tu sie mylisz!!! Nawet sobie nie wyobrażasz, z jakimi babsztylami
              wytrzymuja faceci.
              Na przykład: żona przyszywa meżowi klucze do kieszeni, zeby nie zgubił.
              Albo: urządza publiczna (plac zabaw, tlum matek) awanturę, bo z wyjazdu
              sluzbowego (do innego miasta, autem, 150 km w jedną stronę) wrocił o godzinę
              póxniej niż ona WYLICZYŁA!!!
              To są dwa rozne stadła, i zyją w harmonii.
              Może faceci to masochiści po prostu? Tylko nie wszystkie o tym wiemy?
              • debilna_bet66 Re: A ja "zazdroszczę" bet66 26.09.06, 00:01
                nangaparbat3 napisała:
                > Może faceci to masochiści po prostu? Tylko nie wszystkie o tym wiemy?

                A bet to domina w lateksowym ubranku i z pejczem w ręce.
                Mniam!
                Cudny widok!
                To nawet współgra z hipotezą o wiązaniu męża do kaloryfera!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka