Dodaj do ulubionych

podejdz, a dam ci w zeby!

15.11.06, 17:21
czy ktos pamieta moja historie z dawien dawna, jak to spotkalam faceta moich marzen na
stacji benzynowej?

no to go dzisiaj spotkalam po raz drugi! wlazlam normalnie na niego, wrecz nadepnelam.
i na nic Wasze porady, na nic doskonalenie wlasnego wdzieku!

zero jakiego kowiek dzialania z mojej strony, facet odszedl w dal, a ja mam zgage.
wez tu sobie znajdz druga polowke, gdy raz na pol roku ktos mi w oczy sie rzuci, a ja
zamieniam sie w slup soli. i co gorsza pan nie podjal tez dzialania! moja kolezanka
skomentowala mi to tak: bo ty moja droga nie wygladasz jak; podejdz to sie dam poderwac.
wygladasz raczej: podejdz a dam ci w zeby. niezle co?
Obserwuj wątek
    • libra22 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 17:42
      Trzeba najpierw poćwiczyć na innych te minę "podejdz, a dam się poderwać". Na
      takich, przy których nie zamieniasz się w słup soli. Bedzie łatwiejsmile
    • scriptus Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 17:43
      Gotymko, moim zdaniem wyglądasz zupełnie OK, ale może pan nie przejawia Tobą
      specjalnego zainteresowania, bo zajęty, żonaty, albo coś...
      W końcu nie wszyscy faceci wpisują się w stereotypy, niestety, lub raczej stety...
      • libra22 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 17:50
        Scri - być może, ale chyba chodzi o poczucie, że się coś zrobiło w tym
        kierunku. Bo jak się zrobi i nic nie zaskoczy, to faktycznie można dać sobie
        spokój.
        Ale tak swoją drogą Gotymko, możesz np przyjąć koncepcję fatum i skoro on nic
        nie zrobił, to znaczy, że nie ten był Ci przeznaczonywink
    • crazysoma Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 17:55
      O Jezu juz sie przestraszylam, ze ktos Ci sie tutaj niezle narazil smile
      Nie znam Twojej historii benzynowej, ale moze ten pan, przez te pol roku juz
      sobie kogos znalazl? A on Cie w ogole zauwazyl? Spojrzal? Zawiesil wzrok? A
      moze to faktycznie nie TEN. Mozesz jeszcze mrugac intensywnie do milego chlopca
      z obslugi, moze Ci dane tego pana udostepnia smile
      • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:00
        A ja bede optymistka... moze to TEN i do TRZECH razy sztuka! Powaga. Przez ten czas do
        'trzeciego zobaczenia' to sie zdazysz wytrenowac w mimozowatej minie 'podejdz, a dam sie
        poderwac'.
        haha. Noooooo.
      • libra22 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:02
        Tak w ogóle wydaje mi się, że w dorosłym życiu rzadko zdarza się podryw na
        stacji benzynowej czy np w autobusie (ja nie mam auta). A jak już się zdarza to:
        albo facet to typ playboya, który ma w tym wprawę i trza wiać
        albo faktycznie miłość wielka mu się rzuciła i zachwyt do ócz i trza brać.
        • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:05
          A gdzie sie tak w ogole w doroslym zyciu zdarza podryw? Serio pytam, bo skoro nie stacja
          benzynowa - to co???
          • libra22 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:07
            Knajpa, praca, szkolenie, imprezka towarzyska, plaża, wyjazd, pociąg, net,
            znajomi znajomych.
            • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:18
              Praca... no nie to w ogole odpada.
              Knajpa. Wlasciwie to majac do wyboru podryw w knajpie stolecznej lub na stacji, bardziej
              romantyczna wydalaby mi sie stacja, haha.
              Szkolenie. To pewnie zalezy od tematu. Hmmm... ale za blisko pracy.
              Plaza. No tu jestes tendencyjna! Nie kazdy ma plaze pod nosem.
              Wyjazd + pociag - no fakt, bywaja urocze konwersacje intercity.
              (w)net - hahahahaha.... hahahahaha.... ha. No tak.

              Znajomi znajomych i znajomych krolika to chyba brzmi najsensowniej.
              • z_mazur Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:41
                Hmm, Pho czyżbyś miała coś przeciwko znajomościom netowym????
                Zadałaś mi cios prosto w serce. Poznałem przez neta tyle uroczych osób. Mam się
                zacząć bać?
                • 13monique_n Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 19:54
                  Ziemek, Pho jest niewiarygodna!!! Ja sama jestem jej pierwsza znajomoscia
                  netowa big_grinDD Haaaaa, nawet orzekla, ze mamie i papie mozna mnie przedstawic
                  (podobno) big_grinDD A wiec spoko wink
                  • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 20:12
                    Zauwaz, ze jestes kobieta. A my tu piszemy o podrywach. W kwestii podrywow
                    wirtualnych przezycia mam dosc traumatyczne. A moze humorystyczne. Ale ok,
                    zgadzam sie - jestem niewiarygodna. W realu mam takie same schizy, wiec to
                    pewnie nie kwestia nosnika tylko mnie. Zalamka.
                    • crazysoma No cos Ty Pho 15.11.06, 22:32
                      Przypominam Ci, ze chodzisz teraz ze mna, a mnie poznalas w necie. A chodzenie
                      z kims (ze mna) to juz podpada pod podryw prawdaaaaa?
                      • 13monique_n Re: No cos Ty Pho 16.11.06, 12:11
                        Crazy!!! Ty tez jestes kobieta wink
                    • notting_hill Re: podejdz, a dam ci w zeby! 16.11.06, 10:24
                      Pho, zaczynam się z Tobą zgadzać w kwestii znajomości netowych (zresztą w
                      innych sprawach jakby też smile). Moje skromne doświadczenia na sympatii pokazują
                      że racja jest w tym powiedzeniu, którego ktoś tu na tym forum chyba użył, że
                      faceci są jak kibel smile- sorry za dosadność, ale to cholernie trafne jest.

                      Ale śmieszna rzecz- jak w poniedziałek wyszłam z sądu po orzeczeniu rozwodu,
                      KAŻDY facet między 30 a 60 rzucał mi bardziej lub mniej ukradkowe spojrzenia.
                      Myślałam że mi się oko rozmazało jak w "Nigdy w życiu" smile albo że mi czarny
                      biustonosz prześwituje, ale nie! Magia jakaś czy co?
                    • 13monique_n Re: podejdz, a dam ci w zeby! 16.11.06, 12:11
                      phokara napisała:

                      > Zauwaz, ze jestes kobieta.
                      Fakt smile
                      >A my tu piszemy o podrywach. W kwestii podrywow
                      > wirtualnych przezycia mam dosc traumatyczne.
                      Eeeeeeeee, raczej może barwne i oryginalne. Ostatecznie osobowość masz
                      absolutnie nietuzinkową i niezależnie od nośnika ona (ta osobowość0 rzuca na
                      kolana wszystkich, jak popadnie. Trudno, zebys miała wpływ na siłę rażenia
                      Twojej osobowości, no proszę, prawda?
          • libra22 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:14
            Po przemyśleniu muszę się pokajać: być może i stacja benzynowa. Autem
            dysponowałam, jak byłam mężatką, a wtedy nie interesowali mnie mężczyzni (nie
            jestem też tak cudna, żeby się sami ze się na mnie rzucali). teraz nie bywam na
            stacjachwink
            • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:21
              Teraz to ja tez nie bywam, bo mi ukradli bryke.
              A nie przepraszam, bywam notorycznie na Statoil po zaopatrzenie. Ostatnio nawet bylam tam w
              srodku nocy z Crazy i od tamtej pory mam pewne opory zeby znowu pojsc. Ale fakt faktem, ze
              moze i bysmy wtedy jakas ajlawke znalazly, gdybysmy sie tak nie smialy. A ile promocyjnych
              zdrapek dostalysmy, hahaha. Tak, stacja jest ok.
              • crazysoma Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:30
                Tak, szczegolnie stacja Staoil jest pod tym wzgledem OK. Szkoda, ze to czas
                przeszly dokonany nieodwracalny. A moglam byc szczesliwa...
                Na tej Twojej to ewentualnie moglysmy, oprocz zdrapek, kaftany bezpieczenstwa
                jeszcze dostac i darmowy nocleg na Sobieskiego. Z miejsc dobrych do poznania to
                zupelnie sensowny (no, ale ja sens mam zaburzony) jest wlasny dom: Komornik,
                Listonosz, Hydraulik, Pan z gazowni, Harcerze zbierajacy na Owsiaka...
                • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:43
                  > Listonosz, Hydraulik, Pan z gazowni, Harcerze zbierajacy na Owsiaka...

                  Crazy... zapomnialas o Panu z 'Darem Natury". Moglam napisac 'od wody'... ale pan z darem
                  natury brzmi tak wspaniale, ze nie moglam wyhamowac.
                  • crazysoma Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:55
                    Specjalnie GO pominelam. Specjalnie... smileTak, Pan ma cudowny Dar Natury. A ja
                    cudowny dar pakowania sie w klopoty - nagle i niespodziewane. Do dzis "Pan z
                    Darem" zapewne pamieta moja pomaranczowa koszulke (mojego bratanka)_z
                    napisem "Beckham rullez", uzywana do sprzatania i rozowe spineczki z motylkami
                    Mlodej. Naprawde dobrze, ze nie mialam legginsow.
                    • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 19:27
                      >Naprawde dobrze, ze nie mialam legginsow.

                      No jak to???? Czyli tylko "beckham rullez", rozowe motylki i stringi??? Rety...
                      • crazysoma Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 19:51
                        > Czyli tylko "beckham rullez", rozowe motylki i stringi???

                        No cos Ty. A po co stringi? Nie wiesz, ze panow z darem natury nie przyjmuje
                        sie w stringach?
                        • phokara Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 20:14
                          Nie wiem... nigdy nie widzialam pana z darem natury. W kazdym razie nie na
                          zywo, haha.
                      • kasiar74 jak zrobić stringi-instrukcja 15.11.06, 20:07
                        www.cafeart.pl/content/view/337/128/
            • 1madzia Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:24
              Podziwiam Twoją odwagę, Gotyma. Ja bałabym się, że zbliżając się do niego
              usłyszę: "podejdz a dam ci w zeby".
              • libra22 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:32
                Wg mnie za uśmiech od serca nigdy nie dostanie się w zęby (tzn jak kobieta do
                mężczyzny się uśmiecha, bo jak mężczyzna do mężczyzny to już może być
                rózniewink. Najwyżej panu zrobi się miło, nawet jak nic nie zrobi dalej.
                • crazysoma Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:33
                  A moze tego Pana zatkalo? Pozytywnie. A potem sie przestraszyl. I uciekl...
    • akacjax i co dalej? 15.11.06, 18:37
      Odcinek pierwszy był na stacji benzyn. ale brzmiał romantycznie..i miał co prawda zakończenie z gatunku-"trudne-niepewne" (nie wiadomo, czy drugi odcinek bedzie, a pierwszy zakończył się zanim sie zacząłsmile
      I oto drugi odcinek. Tajemniczo-nie znamy miejsca, ale, ale, czy byłaś tam z koleżanką? Chyba tak, bo skąd znałaby Twoją minę?
      Ten odcinek był "niespodziewany" moze zbyt na niego wlazłas i zatkało go , zamurowało-jak Ciebiesmile.

      I pytanie.
      Jakie jest prawdopodobieństwo, że bedą dalsze odcinki?
      • gotyma Re: i co dalej? 15.11.06, 18:53
        jestescie kochani, wiecie?

        drugi odcinek - salon orange w blue city.
        bylam sama, ale obsluga li tylko i jedynie kobieca, wiec sami rozumiecie...
        poza tym pan zawiesil oko i w dodatku zapytal czy stoje w kolejce
        ja pokiwalam energicznie glowa (jasny gwint - glowy rano nie umylam!), bo glosu mi zabraklo.
        grzecznie pan ustawil sie obok mnie, a ja w myslach przeklinalam siebie, bo mialam ubrac
        spodnice i takie kozaczki w ktorych moje peciczki slicznie wygladaja, ale zrezygnowalam i
        ubralam sweter, spodnie z wielkimi kieszeniami i takie buty w ktorych chodzi sie po gorach,
        sam urok sad
        na dodatek tam sa takie krzeselka dla klientow (kto to wymyslil?), ze zsuwalam sie co chwila i
        tez mialam rozproszona uwage, by ewentualnie wdziecznie sie nie zrabac z siedziska

        ten uroczy pan zalatwil cos szybciutko i chyba tam nerwowo bylo, spojrzal na mnie tymi
        ciemnymi oczami i poszedl, a ja pobiec za nim nie moglam...

        podsumowujac przychylam sie do wersji Pho, do trzech razy sztuka! bo ja tam mieszkam w
        okolicy i licze, ze on tez.

        ps. ewentualna zona chyba nie wchodzi w rachube, bo obraczki nie mial, tym razem
        sprawdzilam
        • kasiar74 nie wiedziałam gdzie to wkleić a ze 15.11.06, 18:58
          to o samochodem co kojarzy się ze stacją benzynową to prosze:

          Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasą Łazienkowską.
          Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka...
          Przy prędkości 130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy lusterku i... malowała
          sobie rzęsy. Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na
          BMW oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!) już jest
          połowa auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak
          się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem
          kolanami opanować kierownice tak, aby wrócić na swój pas ruchu komórka
          wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem między
          nogami. Kawa naturalnie się wylała, poparzyła moja męskość, zrujnowała mój
          telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę!
          Jak ja, kurwa, nienawidzę kobiet za kierownica
    • kasiar74 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 18:52
      ja pamiętam tą historię
    • nangaparbat3 Re: podejdz, a dam ci w zeby! 15.11.06, 21:48
      Ładna ta historia, życzę dalszego ciagu.
      Podobno takie fascynacje od pierwszego wejrzenia zjawiaja sie miedzy luźmi,
      ktorzy mają kontrastujace cechy rysow twarzy. To znaczy: jedno ma skośne oczy,
      drugie okragłe, jedno waskie gusta, drugie tzw. zmyslowe, jedno podbrudek
      okragly, drugie spiczasty.
      W mojej rodzinie sprawdzilo sie w czterech przypadkach na pięć. Ex i ja
      jesteśmy modelowym przykladem - mimo ze jednocześnie jestesmy do siebie bardzo
      podobni, brano mnie czesto za jego siostrę.

      Moze tym drugim razem on Cie po prostu nie zauważył? Byl zamyslony, albo co. Ja
      bym po prostu kupowala te benzyne po 3 litry dziennie, i już.
    • tricolour Ale komplikujecie sprawy !! 15.11.06, 22:13
      Podoba Ci sie facet? To go zaczep.

      Inaczej do niczego nie dojdzie...
      • julka1800 Re: Ale komplikujecie sprawy !! 15.11.06, 22:16
        zaczepiac bezpośrednio raczej bym odradzala, ale jest przeciez mnóstwo
        kobiecych sposobow na to by mezczyzna zwrocil uwage na kobiete.
        Tylko Gotymo nie mozesz byc sparalizowana !! smile) na luzie i tyle
        • crazysoma Na przyklad 15.11.06, 22:30
          mozna sie poslizgnac tuz przed delikwentem i przewrocic. Lezec u jego stop i
          czekac na reakcje.
          • tricolour Ja na pokraki nie zwracam uwagi. 15.11.06, 22:33
            Niech spoczywa w spokoju.

            tongue_outP
            • julka1800 Re: Bo Ty Tri... 15.11.06, 22:50
              ..wyjątkowy jestes i zupełnie odbiegasz od schematu standardowego męzczyzny tongue_out
              • akacjax Tri... 15.11.06, 22:58
                A na jakie zaczepki reagujesz pozytywniesmile?
                • tricolour To jest niezłe pytanie.... 15.11.06, 23:10
                  ... no... ostatnio serce mi uszmi wyszło kiedy ukradkiem ujrzałem pończochy.
                  Takie na pasku. Znaczy na nodze, ale i na pasku...

                  No.
                • tricolour Wredne baby jesteście... 15.11.06, 23:16
                  ... zakładacie pończochy, potem wymagacie, by Wam drzwi w samochodzie otworzyć
                  przy wysiadaniu wiedząc, że to jedyny moment, bo facet dostał zapłatę za swoją
                  rycerskość. Ułamek sekundy, by ukraść dośc niewyraźny obraz...

                  Ponczochy na pasku przez 300 milisekund. A potem włącza sie wyobraźnia, kurcza
                  jej mać...

                  tongue_outP
                  • julka1800 Re: Wredne baby jesteście... 15.11.06, 23:18
                    smile))))))))))))))
                  • crazysoma Re: Wredne baby jesteście... 15.11.06, 23:23
                    I jeszcze mamy rozpiety, w bluzkach, o jeden guzik za duzo smile Oczywiscie
                    humanitarniej byloby chodzic w barchanach i rajtuzach. I czarnych golfach. Hm.
            • crazysoma Re: Ja na pokraki nie zwracam uwagi. 15.11.06, 23:00
              Oj tam, od razu pokraka. Ogladalam ostatnio film. Pan czekal na pania. Ona
              miala wysiasc z autobusu, ale wypadla. Jak dluga. Na twarz. I on sie w niej
              zakochal.
              • phokara Re: Ja na pokraki nie zwracam uwagi. 15.11.06, 23:03
                Rety... jakie to piekne! Ale ja jak upadne na twarz, to sobie wlosy popsuje.
                Buuuuu....
                • gotyma Re: Ja na pokraki nie zwracam uwagi. 16.11.06, 00:00
                  takie poswiecenie! trzeba az stracic twarz? oj, nie....
                  reke, noge, honor, glowe, niewinnosc - to rozumiem... ale twarz?

                  ps bylam na bondzie. plus dla niego - nie jest taki sliczny.
                  ale i tak nie w moim typie... wole pana stacja bp vel salon orange
                  • akacjax Gotyma-zobowiązuj sie i to już! 16.11.06, 21:21
                    Pooglądałas ile może J.Bond? Ty też możesz -zobowiązuj sie tu publicznie, że ćwiczysz do części III-nagłe spotkanie.
                    Ćwiczenie należy przeprowadzać w każdych warunkach i o każdym czasie. Polega na natychmiastowej wypowiedzi werbalnej i niewerbalnej do nagle spotkanego Pana stacja bp vel salon orange. Tekst wymyśl sama( a najlepieuj rózne teksty zależnie od sytuacji lub jeden uniwersalny), postawę niech ocenia koleżanka, masz być gotowa od już-na kolejne spotkanie-tym razem IIIstopnia.
                    Pamietaj to już trzeci odcinek, widownia lubi nagły zwrot akcji. (A brak Twojej reakcji już był-pora na zmianęsmile
                    • gotyma Re: Gotyma-zobowiązuj sie i to już! 16.11.06, 22:28
                      ok, ok, zgadzam sie...
                      od dzis bede:
                      bond, j.bond-owka w ponczochach!
                      i niech mi kto podskoczy!!!!
                      • libra22 Re: Gotyma-zobowiązuj sie i to już! 17.11.06, 09:27
                        To pokażesz Gotymko kawałek ciała nad pończochą i padnie jak długi u twych
                        stópsmile
    • 13monique_n Re: Ja na pokraki nie zwracam uwagi. 16.11.06, 12:13
      brzoza75 napisała:

      > kurcze ale jak go spotkasz trzeci raz to juz bedziesz wiedziała co robić mam
      > nadzieję?smile))
      A jakby nie wiedziała, to może trzeba wydrukować ten wątek? I powiesić nad
      biurkiem/łóżkiem/drzwiami???? tak sobie myślę.
      • libra22 Re: Ja na pokraki nie zwracam uwagi. 16.11.06, 15:53
        A na "sierotkę"? Że nie umiem niby wlać tej benzyny i żeby on się wykazał?
        Choć jak lubi zdecydowane, energiczne i samodzielne to przechlapane.
    • libra22 Re: Ja na pokraki nie zwracam uwagi. 16.11.06, 18:58
      Ja np nie lubię samonośnych, wolę te na paskusmile Poza tym trzeba je jakoś
      pokazać (mini), a tu zima idzie i chyba stara jestem, bo zaraz włączają mi się
      obawy o przeziębienie. A TO przeziębienie bardzo męczące jestwink

      No tak: i tak od podrywu do ciepłych majtasów mi myśl pobiegła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka