Wiele z Was pewnie dosc sceptycznie podchodzi do tego co pisze i jak zyje.
Ale co tam... Spruboje. Na forach mozna znalezc rozne watki "Kupie, sprzedam,
wymienie"
Wszyscy jestesm troche pokaleczenie naszymi doswiadczeniami. Pomagacie sobie
na forum gdzie mozna sie wyzalic, tyle ze to rzadko powoduje ze czlowiek
idzie krok do przodu. Ja mam taka propozycje, zeby zaczac sobie pomagac w
realu. No bo skoro jest tutaj tyle osob to moze byloby latwiej gdyby mozna
zadzwonic i poprosic o przysluge.
Juz widze opinie: "daj sobie spokoj z ta nachalna checia pomocy". Jak zwykle
sie nie boje

). Pomyslcie czy nie byloby latwiej? Zewrzec szeregi i "do
boju" zamiast wypominac min. mnie ze jestem taka siaka czy owaka. Wam to nie
pomaga mnie nie krzywdzi - marnotrawstwo energii.