pudeleczko_75 24.11.06, 13:31 takie na mieście, w knajpie innej niż poprzednio of cors) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 13:57 jak się inni warszawiacy nie zgloszą, to sobie same chyba w miasto pójdziemy)) Zgłaszać się mi tu!!!! Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:00 A te warszawioki to nic ino by imprezowały. To my hanysy ni mogemy być gorsze. To pedzioł jo - Hanys z_mazur Odpowiedz Link
weekenda Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:05 czemu niiiiiiiii...??? Ja się bałam przyjść tylko na pierwsze teraz mogę bez strachu. Może nawet jakowiś nowi się odważą? Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:08 to tak jak ja) napiosałam na forum bo własnie może jacys nowi sie pojawią?? przecież nie jesteśmy aż tacy straszni, choc rozwodnicy to przecież smutasy i wiecznie niezadowoleni z siebie, przegrani, pesymiści, zaniedbani i średnio rozgarnięci ludzie) nie dziwne, że skończyło się rozwodem Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:11 No własnie też się nie dziwię. Sam bym się ze sobą rozwiódł, niestety nie mam takiej możliwości, jestem skazany na siebie do końca życia...., albo i jeszcze dłużej. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:14 tak, tak, czasem myslę, że ten mój eks to jednak bohater był, tyle lat ze mną wytrzymać ja juz nie wytrzymuję ze sobą, chyba niedługo stworzę sobie alternatywną ososbowość - może będzie ciekawsza? Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:15 Twój eks to jeszcze nic, pomyśl o mojej eks i tych kilkunastu latach poświęceń, to dopiero był heroizm. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:17 jakiś pomnik chyba trzeba im postawic, albo chociaz medal za odwagę)) Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:20 Tak i powołajmy fundację. Będzie się zajmować zbieraniem funduszy na wypłatę rekompensat z tytułu strat moralnych (i nie tylko) poniesionych przez nasze(ych) eks. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:24 jestem za, dodatkowo fundacja mogłaby wspomagać finansowo nexie naszych eks, ktorych fundusze doznają uszczerbku na skutek konieczności zaplaty alimentów na rzecz dzieci) ja wprawdzie nie mam dzieci, a co za tym idzie alimentów, z których mogłabym godnie żyć zamiast dzieciom dawać, ale co tam niech będzie moja strata z tym funduszem)) Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:27 Wy już macie wprawę. Czym najlepiej wyczyścić klawiaturę poplutą kawą??? Zabiłaś mnie. )))) Odpowiedz Link
weekenda Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:43 tak tak! ten w lustrze to niestety ja tak tak ten saaaaaaaaaaaaaaam Obywatel GC Jak widać nie tylko tu mają takie problemy Odpowiedz Link
julka1800 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:12 no ja sie nie boje i sie zglaszam! Odpowiedz Link
joasia69 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:18 ja tez się nie boję i się zgłaszam. Oby tylko termin mi odpowiadal. Odpowiedz Link
weekenda Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:09 no wreszcie się odezwałaś... a czego? czy kogo? mam się bać Odpowiedz Link
weekenda Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:38 eee tam Nie irracjonalny tylko: wreszcie wykrztusiłam z siebie to co mnie bolało od lat. Za to zlinczowaliście mnie na forum a potem miałam stanąć oko w oko z kłopotem pt. linczujący. Łatwo nie było. Bo wiesz. Jak to Ktoś mnie opisał: "silniejsza od niejednego faceta i delikatniejsza od płatku róży". I cuś w tym jest. Wejdę na Zawrat prawie biegiem a potem będę płakała bo nade mną orzeł fruwa... przejdę jednego dnia Orlą a potem usiądę na 4 literach bo nad Giewontem będzie różowa chmurka... Odpowiedz Link
weekenda Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:45 płatka! PŁATKA!!!! róży... szit. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:42 czyzbys miała w planach zostanie nexią??? )) Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:45 Stawię się osobiście, a w przypadku doła przyślę zastepstwo w postaci brata-bliźniaka. Odpowiedz Link
weekenda Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:52 ŻADNEGO DOŁA!!! a nawet jeśli to doły mile widziane: szybko wyciągniemy DD A z bratem bliźniakiem to możesz przyjść ofkors. A nie zamiast Ktoś te baby musi w nocy do taksówek powsadzać nie? Odpowiedz Link
phokara Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 14:57 Zdecydowanie popieramy blizniaki. W kazdej opcji. Pho i Crazy Odpowiedz Link
crazysoma Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:15 Wlasnie chcialam leciec po telefon, zeby wrzasnac do Ciebie - phop phop blizniaki sa na forum. Ale... Ty czujna jestes, no... Tak. Popieramy. W kazdej opcji (z dolem i bez) i w calej rozciaglosci. Crazy i Pho. Odpowiedz Link
grzanka23 Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:16 Ja tez z checia dolacze,ustalcie gdzie i kiedy. Odpowiedz Link
phokara Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:23 Jak to leciec po telefon zeby wrzasnac??? Prosze do mnie mowic czule (jak zawsze). Wystarczy, ze mi Weekend skrzynke zwrzeszczala! Co do poparcia blizniakow to jak najbardziej. W awersie i rewersie. Pho i Crazy x 2 Odpowiedz Link
grzanka23 Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:25 POprosze o miejsce,date i godz.spotkania.jestem elastyczna i postaram sie dostosowac. Odpowiedz Link
crazysoma Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:42 Kochanie ja do Ciebie tylko i wylacznie czule, przeciez wiesz. Wrzasnac z ekscytacji chcialam . Crazy i Pho x 2 do kwadratu p.s. Dziekuje Ci, ze nie skomentowalas "z dolem czy bez". Odpowiedz Link
phokara Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:49 > p.s. Dziekuje Ci, ze nie skomentowalas "z dolem czy bez". Nie ma za co. Po prostu caly czas siedze i mysle jaki do tego wywalic komentarz. I juz mam zaiste leb do kwadratu razy dwa. Odpowiedz Link
crazysoma Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:55 A, to dlatego, taki dym nad stolyca sie unosi? To Twoja kawdratowa, do kwadratu, glowa tak paruje. Ha! Odpowiedz Link
phokara Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 16:59 Tak. Za moment bedzie taka mgla, ze nie wiem jak ludzie do domu trafia. Chcialam najpierw napisac, ze wole z dolem. Ale sobie pomyslalam, ze wtedy wpadne. W ten dol. Z drugiej strony po co nam sama gora? To kompletnie pozbawione funkcji uzytkowych. Hmmm... no mysle dalej. Odpowiedz Link
crazysoma Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 17:11 Wiesz, skoro jest ich dwoch, to moze jeden niech bedzie z dolem, drugi z gora. Jakos sie beda uzupelniac a my w nic nie wpadniemy. Nie mysl juz tyle, bo ja wlasnej reki nie widze, na balkonie. Wszystko mam zasnute. Na tym balkonie. Odpowiedz Link
phokara Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 17:39 Jasne. Najpiekniejsze oczy swiata zasnute mgla a raczej dymem. Juz ja Cie znam. Jak zly szezlag. haha. ps. Wiesz, nie badzmy drobiazgowe. Jakos zlozymy dol z gora, niekoniecznie do kompletu i do pary ale to przeciez nie ma wiekszego znaczenia. Odpowiedz Link
crazysoma Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 17:54 Szezlag zly? Na smietnik z nim. Wiesz, ja mysle, ze skoro to blizniaki to gora z dolem musi pasowac. Tak, nie jestesmy drobiazgowe (jak sama mowisz) i jak beda jakies przesuniecia, to nie bedziemy sie tym przejmowac. Czyms sie te luki wypelni przeciez. Odpowiedz Link
phokara Re: a moz?e spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 18:46 Tak wlasnie. I szkoda najszej kreatywnosci na DROBIAZGI. Wszelkie. Te na gorze i te na dole zwlaszcza, moj Szezlagu. Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Przy tablicy;) 24.11.06, 15:41 > Misiek poczuj sie też wywołany do odpowiedzi, należy Ci sie! A jakże, należy mi_się! Nie wiem, co dokładnie masz na myśli, ale na pewno zasłużyłem > ps. wczoraj byłyśmy bardzo grzeczne prawda? przepraszamy za zakłócanie ciszy > nocnej Uprzejmie informuję, że cisza nocna to zaczyna się znacznie później, tzn. po 22, więc, w przeciwieństwie do pewnego kandydata na prezydenta, który dzwoni po nocach do moich znajomych (chyba zboczeniec), niczego nie zakłóciłyście Choć, z drugiej strony, jeśli uwzględnić to, że misie już powoli zapadają w sen zimowy, to może jednak. Ale to inne misie. Odpowiedz Link
makaveli31 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 15:45 ja się melduję i obecność swoją deklaruję (oczywiście jeśli będziecie miały/mieli ochotkę mnie poznać????taaak????? ) pozdrawiam i czekam na info Odpowiedz Link
madii77 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 17:17 Ja też się melduję czekam na dalsze instrukcje Madii Odpowiedz Link
libra22 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 17:47 Chyba musicie wybrać duży stolik W knajpie, gdzie zniosą głośne smiechy i przekrzykiwanie się. Odpowiedz Link
crazysoma Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 17:52 Ty Libro, tez na tym spotkaniu bedziesz. "Haha". Odpowiedz Link
emde74 Re: a może spotkanie w Warszawie? 24.11.06, 18:59 Kochani, za dużo tu wątków - coś ustalone? jestem nowa, z Wawy i chętnie bym się przyłączyła. M. Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: a może spotkanie w Warszawie? 25.11.06, 22:40 Ja tez sie zgłaszam......chetnie wpadne i Was ujrze Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: Przy tablicy;) 24.11.06, 15:53 > my we dwie nie to nie my , na pewno , pudeleczko nie wyglada na prezydenta > na zboczona tym bardziej , natomiast z drogi obie zboczyłysmy na pewno > ja sobie wypraszam i prezydenta i zboczoną)) i niegdzie nie zboczyłam bo ja poszłam prosto do domu z przystanku, a Ty gdzie łaziłaś???? Odpowiedz Link
scriptus Re: a może spotkanie w Warszawie? 26.11.06, 11:54 A kiedy i gdzie?? Tylko ja wyjeżdżam na 3 tyg., może potem?? Odpowiedz Link
ann233 Re: a może spotkanie w Warszawie? 26.11.06, 12:26 Jeżeli będziecie zdecydowani spotkać się z taką małolatą jak ja, jestem skłonna przyjechać z Gdańska pociągiem i na drugi dzień wrócić. Niestety nie znam Warszawy, więc gdybym mogła się z kimś umówić, że odbierze mnie z dworca, byłoby super Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: a może spotkanie w Warszawie? 26.11.06, 13:24 Odbiorę, daj znać, co i jak (na e-mail). Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: a może spotkanie w Warszawie? - może sobota? 26.11.06, 13:27 Może więc w najbliższą sobotę? Termin i tak nie wszytskim będzie pasował. Co do lokalu, to nie wiem, ostatnio nie bywałem - taki, byśmy się zmieścili, i byle nie było zbyt głośno. Odpowiedz Link
irgna Re: a może spotkanie w Warszawie? 26.11.06, 23:21 Czy nowi są również widziani na tym spotkaniu? Jeśli tak to dajcie znać kiedy i gdzie? Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 08:24 Skoro temat pojawia się na forum bez żadnych ograniczeń, tzn. że dotyczy wszystkich forumowiczów na tyle odważnych, żeby pojawić się na takim spotkaniu (czasem to wymaga przełamania pewnych wewnętrznych oporów). Starzy forumowicze korzystają już z innych form komunikacji. Odpowiedz Link
kksk Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 09:33 A tacy bardzo, bardzo nowi również? Nikogo tu nie znam i nikt mnie tu nie zna, ale chętnie bym się pojawił jeśli można... Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 09:37 kksk napisał: > A tacy bardzo, bardzo nowi również? Nikogo tu nie znam i nikt mnie tu nie > zna, ale chętnie bym się pojawił jeśli można... TO może najpierw wypada się przedstawić - tak, żebysmy mogli Cie choć trochę poznac??? Odpowiedz Link
phokara Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 09:54 Swietny pomysl. Bo mozemy sie nie poznac w realu, pomylisz sie i np. dolaczysz do forumowego spotkania "obroncow parkowych wiewiorek". Na przyklad. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 09:57 albo jeszcze gorzej - spotkanie heroicznych eksów, którzy wytrzymali z nami tyle lat i powołują wlasnie stowarzyszenie obrony przed uczestnikami forum ja po sobocie zaczynam wierzyć w to, ze mój eks wielkim bohaterem był Odpowiedz Link
phokara Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 10:10 Twoj Ex z pewnoscia wielkim bohaterem byl, podobnie zreszta, jak moj. To sie niestety nie przekladalo na wzrost, no ale coz. I tak najwiekszym bohaterem okazal sie Ex, ktory przybyl na SKS, co swiadczy albo o wybitnym heroizmie albo o braku instynktu samozachowawczego. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a moz˙e spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 10:12 tak po zaproszeniu telefonicznym powinien się wykazac instynktem i uciec powoływac stowarzyszenie) no chyba, że dopiero po groźbach karalnych zobaczyl chlopak w co wdepnął i pewnie nadal si9ę nie może otrząsnąc))) Odpowiedz Link
kksk Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 11:24 > TO może najpierw wypada się przedstawić - tak, żebysmy mogli Cie choć trochę > poznac??? Jasne. A jakich informacji potrzebujecie do kwestionariusza? Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 11:33 Zajrzyj do wątku do którego link podaję poniżej. To może będziesz wiedział o co mniej więcej chodzi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=52562280 Odpowiedz Link
kksk Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 12:08 Widzę, że wiele informacji nie potrzeba. A więc - lat 29, warszawiak, świeżo (2 miesiące) po rozwodzie (bez orzekania o winie i jak na razie pokojowo), dzieci brak. Jakby ktoś chciał więcej, to śmiało pytać... Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 12:12 kksk napisał: > Widzę, że wiele informacji nie potrzeba. > > A więc - lat 29, warszawiak, świeżo (2 miesiące) po rozwodzie (bez orzekania o > winie i jak na razie pokojowo), dzieci brak. Jakby ktoś chciał więcej, to > śmiało pytać... to nie jest forum "pytać" tylko jak się chce to się mówi a co Cie przywiało na nasze forum? o pytam! Odpowiedz Link
kksk Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 12:40 > to nie jest forum "pytać" tylko jak się chce to się mówi a co Cie przywiało > na nasze forum? o pytam! Nic do ukrycia nie mam, tylko nieśmiały jestem... A co mnie przywiało? Chyba naturalny odruch stadny - swój lgnie do swego. Tu mnie bardziej zrozumieją, to porozmawiają, pocieszą, może nawet przytulą. A przynajmniej taką mam nadzieję... Źle trafiłem? Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 12:44 > Nic do ukrycia nie mam, tylko nieśmiały jestem... > > A co mnie przywiało? Chyba naturalny odruch stadny - swój lgnie do swego. Tu > mnie bardziej zrozumieją, to porozmawiają, pocieszą, może nawet przytulą. A > przynajmniej taką mam nadzieję... Źle trafiłem? W zasadzie dobrze, z jednym zstrzeżeniem. Że czasem przytulą, a czasem zdrowo kopną w tyłek jak trzeba kimś trochę wstrząsnąć. I jeszcze powiedzą, że to dla Twojego dobra Odpowiedz Link
kksk Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 12:57 > W zasadzie dobrze, z jednym zstrzeżeniem. Że czasem przytulą, a czasem zdrowo > kopną w tyłek jak trzeba kimś trochę wstrząsnąć. > I jeszcze powiedzą, że to dla Twojego dobra Brałem (i jak widzę - słusznie) to pod uwagę. Odpowiedz Link
makaveli31 PROPOZYCJA MIEJSCA ;-) 27.11.06, 08:49 Jest w Centrum taki lokalik nazywa się Zachcianek, przy ul Miedzianej. Może tam????? Odsyłam do internetu poczytać i pooglądać go. pozdrawiam, Odpowiedz Link
iskierkaola Re: PROPOZYCJA MIEJSCA ;-) 04.12.06, 12:30 Czy umowilismy sie juz? Jestem tu nowa, ale chetnie dolacze Pozdrawiam Iskierka Odpowiedz Link
makaveli31 Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 10:21 ja także byłabym za dniem z tygodnia roboczego tzn (pon - pt). Może (zapytam nieśmiało) spotkajmy się w tygodniu?????? Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:01 No pewnie, lokal jest, niech ktoś ("weteran") zaproponuje. I tak wszystkim pasować raczej nie będzie, bądźmy realni. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:07 marek_gazeta napisał: > No pewnie, lokal jest, niech ktoś ("weteran") zaproponuje. I tak wszystkim paso > wać raczej nie będzie, bądźmy realni. cudne no jak sie spotkamy na zywo, to jest szansa, że będziemy realni)) Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:28 brzoza75 napisała: > no jak sie spotkamy na zywo, to jest szansa, że będziemy realni)) > > ja tam jestem z krwi i kości ja neistety jeszcze z tłuszczu buuuuu Odpowiedz Link
z_mazur Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:33 brzoza75 napisała: > ja tam jestem z krwi i kości W kontekście Twojego nicka Brzózko brzmi to osobliwie Odpowiedz Link
z_mazur Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:40 brzoza75 napisała: > ta jasne pudełeczka tym bardziej No właśnie sobie próbuję wyobrazić ten tłuszczyk na pudełeczku. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:42 > No właśnie sobie próbuję wyobrazić ten tłuszczyk na pudełeczku. > on jest W pudełeczku pudeleczku tluszczyku pełne))) Odpowiedz Link
13monique_n Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:52 A ja myślałam, ze pudełeczka sa z tekturki PS gdyby tłuszczyk był w pudełeczku, to by tekturka jednak sie rozpadła (tak mi się wydaje) Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:53 13monique_n napisała: > A ja myślałam, ze pudełeczka sa z tekturki PS gdyby tłuszczyk był w > pudełeczku, to by tekturka jednak sie rozpadła (tak mi się wydaje) no i cholera się rozpada od srodka, spytaj PHO Odpowiedz Link
z_mazur Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:58 pudeleczko_75 napisała: > no i cholera się rozpada od srodka, spytaj PHO No bo tłuszczyk chyba jakoś tak z alkoholem reaguje niespecjalnie. to potem powoduje jakąś dezintegrację. Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 13:01 )) to na pewno ale zaczęło się rozpadać bez alkoholu..... co tam nie ma o czym mówic. Odpowiedz Link
13monique_n Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 13:04 Skądinąd jesteś w świetnej formie jak na zdezintegrowany tłuszczyk w pudełeczku... hahaha - przeczuwam ściemę Odpowiedz Link
grzanka23 Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 15:06 W sobote i ja bym tez mogla.Czekam na konkrety,a moze CaffeHeawen-na Marszalkowskiej/Swietokrzyskiej.Sa tam spore stoliki,duzo miejsca,cisza spokoj. Serwuja bardzo dobra kawe,herbaty i soki. Odpowiedz Link
chalsia Re: przyszły weekend u mnie odpada 27.11.06, 12:59 a ja jestem jednak za sobotą bo w tygodniu to się pracuje na chlebek, ewentualnie z masełkiem a i w weekend łatwiej o zaopiekowanie się dzieckiem przez kogoś innego niż rodzic domowy. Chalsia Odpowiedz Link
soniaaa Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 13:26 To ja chce z wami. W sobote. Tym bardziej, ze mam niecierpiacy zwloki problem do rozwiazania, a moze ktos sie z czyms takim spotkal (niecierpiacy ale do soboty moze poczekac). Odpowiedz Link
kksk Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 14:13 > takie na mieście, w knajpie innej niż poprzednio of cors) A gdzie było poprzednio? Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 22:45 mi najblizsza sobota pasuje. Coffe heaven jak nie byłoby miełe, ma jedna wade.....nie daja tam alkoholu (nawet piwa) i palic sie nie da...a z tego co pamietam to rozwodnicy sa niepoprawni politycznie i kopca. Dla mnie knajpa bez roznicy byle spełniała te dwa warunki )) Odpowiedz Link
julka1800 Re: a może spotkanie w Warszawie? 27.11.06, 23:23 i co ze spotkaniem? mnie obojetna knajpa rowniez, termin niekoniecznie ale w koncu od czego sa nianki Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: a może spotkanie w Warszawie? 28.11.06, 08:33 No właśnie, mam wrażenie, że spotkanie się rozmywa. Knajpa, termin - niech jakiś "weteran" poda i już. Odpowiedz Link
z_mazur Re: a może spotkanie w Warszawie? 28.11.06, 08:40 Hahahahahahaah Nie jestem z Warszawy więc sprawa mnie nie dotyczy, ale jakbym był to po haśle "weteran" chyba bym się nie odezwał. Może lepiej "stały bywalec". Odpowiedz Link
gotyma Re: weteran 28.11.06, 10:25 jak w srode, to i ja weteran II bym sie przylaczyla... Odpowiedz Link
madii77 Re: weteran 28.11.06, 10:33 dziewczyny....piątek lepszy w tygodniu ja mam urwanie głowy dziecko, szkoła, praca.. padam na mordkę o 21-ej nie śmiać się proszę..) Odpowiedz Link
emde74 Re: weteran 28.11.06, 14:31 Kochani, jestem nowa, a chętnie bym poznała Wasze grono. W piątek 8-go niestety jestem już umówiona. Proszę o inny dzień. Marta Odpowiedz Link
joasia69 Re: weteran 28.11.06, 23:08 środa 6.12 mi bardzo pasuje brzózko może nie bardzo wieczorne godziny...co??/ ja jeszcze potem muszę dotelepać się do domu z W-wy, a późne godz. wieczorne jakoś sennie mi się kojarzą nie znam W-wy na tyle dobrze, zeby polecić miejsce, tu oczekuja na propozycje Wasze Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: weteran 29.11.06, 09:40 Jeszcze raz proponuję, aby jakiś "stały bywalec" vel "veteran" zgłosił się na ochotnika i ustalił szczegóły (miejsce i czas). Jeśli komuś nie podpasuje - trudno, przecież spotkamy się jeszcze? Odpowiedz Link