27.11.06, 21:22
U nas dzisiaj mgła.
Przypomniałam sobie, jak to zawiozlam corke w Tatry i chcialam pokazać jej
Dolinę 5 Stawow, najpierw było pieknie, ale Goprowcy nie puszczali, bo
pioruny waliły i nawet zginęło kilka osob, potem lalo, wreszcie wygladało na
to, ze będzie ładnie i odstałysmy parę godzin wczesnym rankiem do kolejki na
Kasprowy, zeby przez Świnice do tych Pieciu, zobaczyć.
Wysiadamy, a tam biało. Nic nie widać, tylko mgla i mgla. Najpierw się
wściekłam, potem bylo mi smutno, a potem zobaczyłam - mgłę. Okazało się, ze
mgle mozna i warto sie przygladać, ze jest piekna, ze wzrok odpoczywa, a
dusza sie wycisza. Schodziłysmy we mgle do Kondratowej i jest to jedno z
moich najpiekniejszych gorskich wspomnień.

ktoś mi kiedyś powiedział, ze jak jest mgla, nic nie widać.
A widać mgłę. I przez mgłę. I mogłabym tego nigdy nie zobaczyć.

Chciałabym, zeby to zrozumiałam wtedy objelo cale moje doswiadczanie
rzeczywistości, a to, niestety, trudne. Wiem, ze wciąż jeszcze nie widzę
tego, co jest, bo nauczono mnie nie widzieć.

Nauczono hurtem, a oduczam sie krok po kroku, detal, drobnica.

To wcale nie jest nie na temat tego forum.
Obserwuj wątek
    • tricolour Teraz rozumiem... 27.11.06, 21:31
      ... dlaczego nie widzisz niektórych we mgle... teraz jasne.

      smile)

      Idzie wiosna i mgły pierzchną.
      • phokara Re: Teraz rozumiem... 27.11.06, 21:57
        To jest bardzo dobry temat. Wszedzie, na forum tez.
        Rozmawialysmy kiedys o tym - zeby zaczac zyc pelnia trzeba odrzucic wszystkie
        schematy wklepane w pamiec. To cholernie trudne. Jak dzieci we mgle (a
        niektorzy nawet, jak goryle) a im dalej tym gorzej.
        Warszawa dzisiaj tez we mgle, gestej jak mleko. Podoba mi sie taki swiat.
        Wlasciwie moze to jest wytlumaczenie - czasem jak widac niewyraznie czy
        nieostro to bardziej piekne nam sie wszystko wydaje. Troche, jak z alkoholem.
        Wracalam piechota z pracy, bo jak mam problem to musze go 'wychodzic' i tak sie
        gapilam na ulice i swiatla latarni, jak wielkie cukrowe waty i troche sie
        czulam, jak w jakiejs innej bajce. Most Poniatowskiego, rzeki nie widac,
        drugiego brzegu nie widac, cholera nic nie widac, tramwaj sie czlowiekowi moze
        pomylic z kareta. Ladne. A potem sobie pomyslalam, ze nawet gdyby byla
        najcudniejsza pelnia ksiezyca to bym jej nie zobaczyla. No wlasnie. Cos za cos.
        Ale lubie mgle. Duzo w niej poezji. I ponoc dobrze dziala na cere... haha.
        buziaki
        • tricolour Wracałem po 18 po autostradzie.... 27.11.06, 22:06
          ... i myslałem, że we Wrocławiu prąd wyłaczyli - żadnych świateł nie widac z
          odległości 100m.
          Wiesz, miałem (i nadal mam) ochote wziąć aparat, statyw i pójśc na nocne zdjęcia
          - takie niesamowite, jak do horroru.

          A jakie powietrze rześkie i pachnące wilgocią...
          • phokara Re: Wracałem po 18 po autostradzie.... 27.11.06, 22:10
            Mgla wyglada na zdjeciach kosmicznie... popelnilam pare takich w zyciu i za
            kazdym razem, jak je ogladam, jestem w szoku. A to nie ja taka zdolna tylko
            mgla.
            Fakt, jest tez w niej cos z Kinga. Nawet bylo opowiadanie o tym tytule.
            • crazysoma Re: Wracałem po 18 po autostradzie.... 27.11.06, 22:39
              Na zdjeciach z Kinga, w rzeczywistosci swiat sie staje, dzieki mgle, bardziej
              przyjazny, a ludzie jacys lepsi, moze dlatego, ze swiat sie kurczy na
              wyciagniecie reki a ludzi jakos slabo widacsmile
              • libra22 Re: Wracałem po 18 po autostradzie.... 27.11.06, 22:43
                Horror "Mgła" to jest bardzo dobry horror (choć nie lubię się bać, to w ten
                jakoś się zagapiłam i bałam okrutnie).
                Nad morzem nie ma mgły. Księżyc świeci pięknie. Idzie ku pełni.
                • nangaparbat3 Re: Wracałem po 18 po autostradzie.... 27.11.06, 22:59
                  libra22 napisała:

                  >> Nad morzem nie ma mgły. Księżyc świeci pięknie. Idzie ku pełni.
                  U nas księzyc prześwieca przez mgłę.
                  Ale morza nie ma - nie szumi, nie pachnie.
                  • libra22 Re: Wracałem po 18 po autostradzie.... 27.11.06, 23:06
                    Dobranockasmile
    • anja_pl Re: mgła 28.11.06, 08:20
      nie lubię mgły,
      we mgle czuję się jak ślepiec, bładzę po omacku,
      męczy mnie mgła bardzo, przygnębia,
      nie widać we mgle świateła na końcu tunelu,
      wszystkie zmysły są napięte i całym ciałem szukam drogi wyjścia,
      ale
      jak wreszcie wyjdę z mgły, to odczuwam wielką radość, spokój i bezpieczeństwo
      nie czułabym tego, gdyby nie było tej mgły,
      może po to ona jest?
    • sinsi Re: mgła 28.11.06, 15:05
      Uwielbiam mgłę. Zawsze lubilam, otulającą, głaszcząca po twarzy, głęboką,
      rozdzierająco cichą i przenikniętą tajemnicą. Moge w niej chodzić bez konca (ale
      nie jeżdzićsmile ), zanurzać się, wycisza niepotrzebne halasy z zewnątrz, cały
      niepotrzebny chaos wszechswiata. I cere nawilża, podobnosmile.
      Co prawda raz w Tatrach samą na grani mnie dopadła, że własnej ręki nie
      widziałam przymarzniętej do łańcucha, i parę godzin włosy mi dęba stały... Ale
      za to potem.. to słońce na dole, olala... Jak się dobrze zbłądzi to i chwila
      odnaleźienia się jest wyjątkowa.smile
    • weekenda Re: mgła 28.11.06, 15:15
      ładne...

      ja lubię mgłę, jej ciszę i zapach... we mgle jest tak cicho, że cisza nocna
      wysiada...
      • beata407 Re: mgła 28.11.06, 18:24
        specjalnie wracałam dziś do domu baaardzo naokoło żeby przejść przez krakowski
        Rynek we mgle. Uwielbiam go takiego właśnie otulonego, miękkiego; wieże
        mariackie jakby nieobecne, niedokończone, i ludzie, których dziś było słychać a
        nie widać.
    • beata407 Re: mgła kraków 28.11.06, 19:04
      o ile wiem to dziś lotnisko stało... A za oknem mam gęściutką mgłę, tzw. Świata
      bożego nie widać.
      • czekolada72 Re: mgła kraków 29.11.06, 09:41
        Ja wracam Plantami, we mgle - chce czy nie chce - nie ma wyjscia, i tak, jak
        sie tak przystopuje ten bieg przez zycie - mozna sie mgła nacieszyc, poczuc sie
        otulonym taka swoista pierzynka... ale wystarczy sie po 16 przesiasc do autka i
        zaczac jazde po nieznanych kawałkach miasta i ... zaczyna dosłownie brakowac
        epitetow, i to tych z rzedu nieparlamentarnych wrrrrrr
    • libra22 Re: mgła kraków 29.11.06, 12:12
      W Gdańsku normalnie lotnisko funkcjonuje, ale u nas nie ma mgły.
      Ja mam katar. Beznadziejasad
    • 13monique_n Re: mgła 29.11.06, 15:29
      brzoza75 napisała:

      >w agencji turystycznej dostalam na
      > pocieszenie okulary przeciwsłoneczne ha ha ha wink
      Co dostałaś?????????????????????? Boszzzzzzzz, juz "widze" jak to bylo, kiedy
      moja sis odsylali do domku pnaokolo Europy, zamiast po prostu, plus alarm
      bombowy. I ona byla gotowa leciec - przez Martynike big_grinDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka