Dodaj do ulubionych

odebrano mi syna

04.12.06, 10:37
sad odebral mi syna mimo ze jestem dobra matka,nie pije,nie pale,nie biore
narkotykow,jestem zdrowa psychicznie,mam stala prace,mieszkam z synem u
rodzicow.syn chce ze mna byc.ani sad ani ojciec nie chca nas sluchac. nie
potrafimy bez siebie zyc.co mam robic? milena
Obserwuj wątek
    • z_mazur Re: odebrano mi syna 04.12.06, 10:41
      W polskim sądzie???????
      Coś nie wydaje mi się to prawdopodobne.
      A jakie było uzasadnienie tej decyzji sądu???
      • 55555p Re: odebrano mi syna 07.12.06, 09:54
        wiem ze to brzmi nieprawdopodobnie ale tak jest.nawet moi znajomi prawnicy ni
        rozumieją tego wyroku.teraz czekam na uzasadnienie.potem będę składać apelację i
        zobaczymy.odezwę się.milena
    • ivone7 Re: odebrano mi syna 04.12.06, 10:54
      nie wiem czym kierowal sie sad, i czy to jest sytuacja na stale czy na czas
      trwania procesu, w tej chwili nie ma to wiekszego znaczenia...i jakich
      argumentow musial uzyc maz, ze sad przychylil sie do jego prosby..odwolanie od
      postanowienia sadu, to pierwsza sprawa, druga to wniosek o przebadanie was w
      osrodku rodzinnym traumatyczna sprawa ale niestety konieczna, zrob to jak
      najszybciej, bo czas tu gra na twoja niekorzysc aaa jesli nie masz adwokata, to
      chyba musisz sie postarac, jesli cie na niego nie stac, przy uczelniach sa
      studenci prawa, ktorzy za nic lub za symboliczna oplata pomagaja przez prawne
      sprawy przebrnac...jeszcze jedna sprawa nie masz nic do stracenia, jesli
      sadzisz ze sad byl stronniczy ( z wiadomych wzgledow) zloz wniosek o zmiane
      sedziego i rozpatrzenie ponownie sprawy ustalenia miejsca zamieszkania dziecka
      nawet nie wiesz jak ci wspolczuje i jak doskonale cie rozumiem, pozdrawiam,
      trzymaj sie i powodzenia
      • 55555p Re: odebrano mi syna 07.12.06, 10:10
        dzięki za ten list.badania diagnostyczne już mieliśmy.odbyły się one prawie pół
        roku przed wydaniem wyroku.opisywano tam mnie w samych superlatywach a ojca nie
        najlepiej ale mimo to we wniosku psycholog napisała ze nie powinno się zmieniać
        środowiska opiekuńczo-wychowawczego dziecku.jednak od kilku miesiecy jest to
        nieaktualne gdyż przeprowadziłam sie z synem do innego miasta tam zaczął
        pierwszą klasę już się przyzwyczaił i jak sam mówi jest szczęśliwy.do taty
        jeżdzi w weekend.będę pisać o ponowne badania.dziś idę na spotkanie z adwokatem
        i zobaczymy.życz mi szczęścia kim kolwiek jesteś smile
    • akacjax współczuję 04.12.06, 11:32
      Ile lat ma syn? Czy byli przesłuchani świadkowie na okolicznośc opieki nad małoletnim?
      • 55555p Re: współczuję 07.12.06, 10:12
        mój syn ma siedem lat.nie wiem o jakich świadkach mówisz.
        • akacjax Re: współczuję 07.12.06, 10:37
          Oprócz badań do sprawy czasem powołuje się świadków(ja miałam -ale dziecię było starawesmile na okoliczność opieki nad dzieckiem.
    • misbaskerwill Re: ściemniasz??? 04.12.06, 12:29

      W Polsce to prawie niemożliwe.
      Poza tym - nie mógł Ci odebrać syna, tylko wyznaczyć miejsce pobytu przy ojcu.
      Względnie - ograniczyć prawa rodzicielskie. Więc, co konkretnie zrobił?
      O ile wiem, sąd ma obowiązek zapisania uzasadnienia tak ważnej decyzji.

      W rachubę wchodzi tylko wyjątkowa korupcja albo to, że decyzja sądu była
      przemyślana i podparta dowodami biegłych i rzeszy świadków.

      Co robić?

      Odwoływać się, prosić o wyznaczenie biegłych psychologów rodzinnych, itp.
      Swoją drogą, skąd jesteś?wink
      W końcu pierwszy raz słyszę, by polski sąd faworyzował ojca...
      • rafanetka Re: ściemniasz??? 04.12.06, 13:13
        Oglądałam program o rozwodach w Polsce. Mówili, że co raz częściej zdarzają sie
        przypadki, że dziecko zostaje z ojcem. Mój mąż chciał żeby dziecko było z nim,
        ale dzięki Bogu dogadaliśmy się. Mój skarb najprawdopodobniej (czekamy na
        rozprawe, a życie bywa zaskakujące) zostanie ze mną ze mną. Walcz.
      • w5ae Re: ściemniasz??? 04.12.06, 13:21
        niekoniecznie sciemnia, zdarza sie,
        to jest utarta opinia, ze sady nie przyznaja dziecka ojcu, w praktyce bywa z
        tym baaaaardzo roznie...tez wiem cos o tym ze swojego zycia...
        • z_mazur Re: ściemniasz??? 04.12.06, 13:37
          Taaaaaa
          A praktyka wygląda tak 2% opieka powierzona ojcu 98% matce. Rzeczywiście bardzo
          różnie. Dla przykładu w stanach to wygląda 40% do 60%. Tam rzeczywiście bada
          się, które z rodziców jest w stanie zapewnić lepszą opiekę. A u nas z założenia
          jest że najgorsza matka jest lepsza niż najlepszy ojciec.
          W tym konkretnym przypadku bardzo byłbym ciekaw uzasadnienia tej decyzji sądu.
      • 55555p Re: ściemniasz??? 07.12.06, 10:17
        niestety nie ściemniam.nawet znajomi prawnicy nie mogą w to uwierzyć.czekam na
        uzasadnienie wyroku.ja też byłam pewna wygranej.sąd ograniczył mi prawa i syn ma
        mieszkać u ojca.
        • alabama8 Re: ściemniasz??? 07.12.06, 12:02
          Sąd "ograniczył ci prawa"? Czy użyłaś tego sformułowania mając na myśli to że
          sąd ustalił miejsce pobytu przy ojcu czy też faktycznie w wyroku zostały ci
          ograniczone prawa rodzicielskie?
          Ograniczenie praw bardzo trudno uzyskać i dzieje się to zazwyczaj gdy jeden z
          rodziców wykazuje się szczególnym brakiem troski o dziecko i ma na nie zły
          wpływ.
          Zastanawiające jest to w świetle twoich wyjaśnień iż jesteś dobrą matką. Czy w
          uzasadnieniu wyroku opisano przyczynę ograniczenia praw?
          • chalsia Re: ściemniasz??? 07.12.06, 12:38
            w takiej sytuacji nie sadze, by autorka watku podzielila sie z nami trescia
            uzasadnienia.
            Chalsia
    • majkel01 Re: odebrano mi syna 04.12.06, 17:59
      jakies podstawy musial miec, bowiem takich rzeczy sie ine robi w ciemno czy na
      przekor ludziom. Wiecej doczytasz sie w uzasadnieniu do orzeczenia czy tez z
      opinii RODK jesli taka byla. Zreszta zawsze mozna sie odwolywac.
    • nangaparbat3 Re: odebrano mi syna 04.12.06, 18:32
      Znam wielu mlodych ludzi wychowanych przez samotne matki i kilku wychowanych
      przez ojcow. I myslę, ze jesli syn nie jest malutkim dzieckiem, ma z 10 lat czy
      wiecej, to lepiej sie stało. Bylebyś Ty miała zapewnione częste. regularne
      kontakty.
      Kiedys chyba tak nawet bylo, prawda? Do siedmiu lat z kobietami, potem
      postrzyzyny i chlopiec przechodził "pod zarząd męski".
      • akacjax Re: odebrano mi syna 04.12.06, 22:43
        Tylko czasem bywa tak-ze matka mimo, ze nie ma opieki nad synem-wie o nim więcej niż ojciec, który o opiekę wystapił, za zgodą matki ją dostał. Męczy go teraz chodzenie na zebrania do szkoły, no i stale coś do tej szkoły trzeba, no i z ubrań dziecko ciagle wyrasta, no i jeść, ciągle chce... Piszę na podstawie obserwacji takiego przypadku po sąsiedzku.
        Wierzę, że ojcowie, którzy głośno skandują, że mogą zaopiekowć się dzieckiem wiedzą, co to znaczy.
        Chcę wierzyć, że są ojcowie, których można nazwać prawdziwymi!
        Ale to na pewno zależy i od tego-jakich oni mieli ojców.
        • nangaparbat3 Re: odebrano mi syna 05.12.06, 21:57
          > Ale to na pewno zależy i od tego-jakich oni mieli ojców.

          I jeszcze jakie mieli matki.
          Dziwne rzeczy sie miedzy ludźmi robią, jak zostaja sami z dzieckiem. Bardzo
          upraszczajac, ojcom często brakuje ciepla, matkom - dystansu.
          • dwujka Re: odebrano mi syna 05.12.06, 23:29
            dawno Cię nie widziałam Nangosmile
            wczoraj mowili, ze kolejna ekipa spróbuje zdobyc szczyt
            z Polski
            oby im sie
            smile
            • nangaparbat3 :) 06.12.06, 23:43
              Mam okropnie duzo pracy - grudzień.
              oby oby - bo on nie taki latwy do zdobycia
              Polak potrafi smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka