Dodaj do ulubionych

Czuję się cholernie winna temu, co się stało

29.12.06, 11:30
Może gdybym tak nie szarpała się z tym zajściem w ciążę, byłoby inaczej.
Nasze życie seksualne nie zostałoby sprawadzone do aktu rozrodczego, ja nie
świrowałabym na wieść o kolejnych ciążach przychodzących ot tak po prostu,
nie piłabym tego cholernego piwa. Strasznie mnie to przytłacza.
Obserwuj wątek
    • phokara Re: Czuję się cholernie winna temu, co się stało 29.12.06, 11:42
      Usprawiedliwiasz gowniarza.
      To jest myslenie typu "urwalo mi noge wiec jestem winna, ze nie moge biegac i
      dotrzymac mu kroku". Wiec to ja jestem winna.
      Cos Ci powiem. Skoro ten facet nie byl w stanie poradzic sobie z tym problemem,
      to kazdy powazny problem by go przerosl. Partnerstwo to nie jest noszenie tej
      drugiej strony na plecach przez cale zycie. Raz nosi jedno, raz drugie. Bo na
      tym to polega.
      Plawienie sie w poczuciu winy to najgorsza rzecz, jaka mozesz zrobic. Samej
      sobie.

      ps.
      Prosba organizacyjna - staraj sie nie dublowac tematow i nie zakladac tylu
      watkow (sama tak robilam, wiec rozumiem skad to sie bierze). Ale naprawde jest
      nam latwiej komentowac sytuacje w jednym niz skakac po wszystkich.
      • kara114 Re: Czuję się cholernie winna temu, co się stało 29.12.06, 11:50
        Dobra, sorry, nie będę dublować. Faktycznie trochę to bez sensu. Muszę się
        jednak trochę wgryźć w to forum, do tej pory byłam na Bocianowych Pogaduchach.
        Hahahahahaha. Tam było trochę inaczej.
    • kruszynka301 Re: Czuję się cholernie winna temu, co się stało 29.12.06, 12:06
      Kara, jeśli już masz się obwiniać, to chyba tylko za to, że wybrałaś
      niedojrzałego kretyna za męża.
      Nie szukaj winy w sobie, pogódź się z tym faktem - widocznie tak musiało się
      stać (moja historia jest zresztą bardzo podobna, z tą "maleńką" różnicą, że
      kochanka pojawiła się, kiedy już byłam w ciąży, a również staraliśmy się długo).

      Dla pocieszenia co do dziecka - chociaż z eksem staraliśmy się kilka lat, mój
      następny partner (bo jeszcze nie mąż) stanął na wysokości zadania i udało mi
      się zajść w ciążę miesiąc od zaczęcia starań - a wcześniej mu naopowiadałam, że
      musimy się liczyć z dłuuugimi staraniamiwink.
      Tak więc nie martw się za bardzo, bo jeszcze życie pozytywnie Cię zaskoczy......
      • julka1800 Re: Czuję się cholernie winna temu, co się stało 29.12.06, 12:23
        .. i jeszcze .. moze zmień nick, bo "kara" od razu sie kojarzy
        chyba ze to nie o kare chodzi w sensie dosłownym
        • kara114 julka1800 29.12.06, 13:04
          Na pewno nie. Prawdę mówiąc nie skojarzyłam tego. Mam tego nicka od dawna.
          Jeszcze z innego forum,tak więc przyzwyczaiłam się.
    • emde74 Re: Czuję się cholernie winna temu, co się stało 29.12.06, 15:15
      witam starą znajomą z KPM i Bocianowych Pogaduch! Właśnie mi się skojarzył Twój
      nick. M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka