Dodaj do ulubionych

coś budującego

30.12.06, 20:21
Nie zawsze można poradzić sobie samemu...
Zbyt często dopadają nas wspomnienia, dawne marzenia, dawne zapewnienia...itp
Czy możecie doradzić "budującą" literaturę? pozytywne książki, coś do
poczytania (niekoniecznie poradniki, ale raczej coś o dzielnych i zaradnych
kobietach - oczywiście dobra literatura fachowa też jak najbardziej
wskazana), coś naprawdę pozytywnego, może nawet zabawnego. Może jakiś film?
Obserwuj wątek
    • bursztynowe Re: coś budującego 30.12.06, 20:42
      Nie wie czy to jest budujące ale:
      Richard Mathieu "W obronie szczęścia" - czym jest szczęście i skąd się bierze.
      Uświadamia wiele rzeczy, które często w pogoni za różnymi sprawami, jakoś nam
      umykają. Trudniej to przekuć na praktykę, ale to już indywidualna sprawa.

      a teraz mam na tapecie "Wejść tam nie można" Ewy Błaszczyk. O walce, sile i
      akceptacji tego czego nie da się zmienić. Poza tym daje dobry punkt odniesienia,
      bo opowiada o tragedii, przy której nierzadko nasze subiektywnie rzecz biorąc
      kolosalne upadki i porażki, bledną. Z drugiej strony ta książka ładuje pozytywną
      energią.

      Jeśli chodzi o film, to dla mnie takim utworem o walce i niepoddawaniu się jest
      Gladiator Ridleya Scotta. Ale to raczej mało kobiece kino.
      Z tej działki do poczytania "Dotknięcie pustki", niezłe pod względem literackim,
      a świadomość że jest to prawdziwa historia dodaje dodatkowego smaku. Wbrew
      tytułowi, nie jest to żadna nihilistyczna opowieść, a o czym - przeczytaj sama

      Z nowszych rzeczy i bardziej kobiecych to Volver Almodowara. O świecie kobiet,
      zaradnych, ciepłych, czasami wrednych, czasami potwornie zranionych, ale przy
      tym cudownie kobiecych.
      • aykaa Re: coś budującego 30.12.06, 20:58
        Volver to faktycznie dobry film.
        Gladiator.... raczej... faktycznie mało_kobiece
        • pudeleczko_75 Re: coś budującego 30.12.06, 21:00
          a czy kino faktycznie dzieli się na męskie i kobiece?
          gladiator byl oksmile
          volver był genialnysmile
          wczoraj byłam na nowym bondzie - dobry film sensacyjny ale mało "bondowy", no i
          niestety nie zostanę fanką nowego jamesa.....
          • bursztynowe Re: coś budującego 30.12.06, 21:11
            oczywiście, przecież są filmy które oglądają głownie kobiety i inne są
            przedmiotem fascynacji płci brzydszej.

            zresztą przypomina się jedna z moich ulubionych scen Bezsenności w Seattle (nota
            bene babskiego filmu), gdy główny bohater odwiedza przyjaciół (małżeństwo). Żona
            owego kumpla opowiada pewien film (romans) i podczas tego opowiadania wzrusza
            się tak, że zaczyna szlochać. Faceci patrzą na nią ze zdumieniem (o co
            chodzi???), po czym łkając opowiadają sobie sceny z "Parszywej dwunastki"
          • crazysoma Re: coś budującego 30.12.06, 22:21
            no i
            >
            > niestety nie zostanę fanką nowego jamesa.....

            I dobrze. Bede go miala dla siebie tongue_out Bo wiesz Pudeleczko, nowy Bond za bardzo
            sie rozni od Juda Law.
    • bursztynowe dla zachęty 30.12.06, 22:08
      choć nie jest łatwa i lekka lektura, cytat ze wspomnianej wcześniej ksiązki Ewy
      Błaszczyk i Krystyny Strączek:

      "...Warto grać o wszystko i za wszelką cenę żyć bez lęku. I że bycie z drugim
      polega na tym, by mu dawać z głębi siebie, z tego co najdroższe, najbardziej
      intymne. Tylko takie spotkanie z człowiekiem zdoła mnie przemienić. Przeorać
      duszę. Dzisiaj trwanie w bliskości jest szalenie rzadkie, bo pochłania nas
      rutyna życia. A rutyna to śmierć."
      • blue_a Re: dla zachęty 31.12.06, 01:18

        Jezu, dzięki...
        • tricolour Do Bursztynowe mówisz "Jezu"? 31.12.06, 01:21
          Niezła impreza...
          • blue_a nie, ja tak w powietrze 31.12.06, 01:24

            dawajcie mi fory na początek, trafiłam tu dziś
            • tricolour A ile postów uważasz za początek... 31.12.06, 01:26
              ... bom nie ścignął Cie w pierwszym jeno w drugim?
            • tricolour No nie bój się... 31.12.06, 01:32
              ... chcę tylko wyrobić do końca roku normę w byciu wrednym...

              smile)
              • blue_a prosię :) 31.12.06, 01:35

                wiem. robisz tu za "falę" smile

                ciekawe, myślałam, że bursztynowe to babka, a to pan.
                ten nick mylący
                • bursztynowe Re: prosię :) 31.12.06, 02:09
                  sama już nie wiem smile)))))))))))))))))))0
      • nangaparbat3 Re: dla zachęty 31.12.06, 17:29
        bursztynowe napisał:

        cytat ze wspomnianej wcześniej ksiązki Ewy
        > Błaszczyk i Krystyny Strączek:
        >
        > "...Warto grać o wszystko i za wszelką cenę żyć bez lęku. I że bycie z drugim
        > polega na tym, by mu dawać z głębi siebie, z tego co najdroższe, najbardziej
        > intymne. Tylko takie spotkanie z człowiekiem zdoła mnie przemienić. Przeorać
        > duszę. Dzisiaj trwanie w bliskości jest szalenie rzadkie, bo pochłania nas
        > rutyna życia. A rutyna to śmierć."

        Dobre. Bardzo dobre. Łatwo docenić, łatwo sie zgodzić. To znaczy - nie mozna
        nie docenić i nie zgodzic się.
        Czy mozna przemienić w doświadczenie - to zupełnie inna bajka...
    • bursztynowe Re: coś budującego 31.12.06, 02:21
      Ha! mam w końcu coś budującego.

      Bob budowniczy.

      Tadam!!!!

      • bursztynowe Re: coś budującego 31.12.06, 02:23
        no tak...

        jak to szło???

        "Bob Budowniczy zawsze da rade,
        Bob Budowniczy nie jest sam"

    • der1974 Re: coś budującego 31.12.06, 02:23
      No nie wiem czy to budujące jest ale na pewno daje pewien punkt odniesienia i
      dystans do rzeczywistości - "Rzeźnia numer 5" Vonneguta. Przeczytasz, spojrzysz
      na swoje problemy i pomyślisz: "Zdarza się".
    • bursztynowe Re: coś budującego 31.12.06, 02:40
      Właśnie skończyłem oglądać Kroniki Portowe.
      To jest to. Przepiękne. Cudne.
      No tak.

      Można znaleźć tanie dvd w sklepach (nie) dla idiotów...
      • blue_a Re: coś budującego 31.12.06, 02:41

        mam książkę, od niej zacznę
        • aykaa Re: coś budującego 31.12.06, 08:38
          Chodzi mi o książki/filmy , ktore podbudowują psychicznie, dodadzą trochę wiary
          w siebie, w kobiety, które są równocześnie zabawne, z humorem...
          Spróbuje przeczytać tę , którą polecasz: "Wejść tam nie można" (Błąszczyk), ale
          Strączek? może jakiś tytuł?
          * blue_a * a jaką ty masz książkę? (domyślam się, że masz ich więcej , ale jaką
          teraz czytasz?)
          pozdrufffka big_grin
          • libra22 Re: coś budującego 31.12.06, 10:34
            Katarzyna Grochola i Andrzej Wiśniewski "Gry i zabawy małżeńskie i
            pozamałżeńskie", jeśli ktoś ma nastrój o juz może spojrzeć na swój zwiazek z
            dystansu i zobaczyć co i dlaczego było w nim tak lub nie taksmile

            Mnie śmieszy Bigdett Jones, ale ksiązki.
            Z filmów "Między słowami", "Love actuality" (czy jakos tak), "Pozegnanie z
            Afryką", kiedyś "Bagdad Caffe", "Francuski pocałunek", kryminały Agathy...

            (przepraszam za pomyłki w angielskich nazwach)
            • kruszynka301 Re: coś budującego 31.12.06, 11:52
              Brigdet (książka) pomogła mi przeżyć najtrudniejszy okres, zaraz po odejściu eksa.
              Teraz to w ramach relaksu uwielbiam:
              - Grocholę (wszystkie książki, z filmów to jedynie "Nigdy w życiu" - nawet wczoraj oglądałam, najlepszy film do prasowania (prasowania nie znoszę, muszę więc czymś neutralizowaćwink).
              - Agatę Chriestie (książki i filmy).

              Generalnie w dołku pomagały mi filmy i książki lekkie, łatwe i przyjemne.

              Acha, i najlepsze książki, jakie ostatnio czytałam, świetnie i z humorem napisane, to wspomnienia z podróży Cejrowskiego: "Rio Anakonda", "Gringo wsród dzikich plemion".
            • sbelatka Re: coś budującego 04.01.07, 10:19
              Jest ksiązka FENOMENALNA do zmiany perspektywy spoglądania na ro co sie
              zdarzylo w naszym zyciu.

              dr barbara de Angelis "prawdy o życiu. Poradnik dla wrazliwych"

              Tytul taki sobie - wiec nie wiem co mnie popchnelo do tego, zeby to kupic.

              Ale CODZIENNIE pzred spaniem od 2 miesiecy na tak zwany chybil trafil( juz
              teraz) czytam kawalek.

              Bo to kurde BUDUJACA jest lektura.

              O tym jak pozbywac sie strachu ze swojego zycia.
              i jak inaczej spogladac na zdazrenia w moim zyciu.

              janse, ze nie opuscily mnie czarne mysli na zawsze.
              ale pojawiaja mi sie o wiele rzadziej i coraz szybciej sie teraz juz z nich
              potrafie otzrąsnąc.

              A wszystko za jedyne 14,90.
              w kazdym empiku - podejzrewam.

              POLECAM gorąco.

              Inwestycja nieiwleka - ale zysk w MOIM PRZYPADKU kolosalny!!!

              pozdrawiam

              Beata
          • blue_a Re: coś budującego 31.12.06, 12:43

            cześć, aykaa. no więc ja nie wiem. wyjęłam - specjalnie dla Ciebie - z górnej
            półki "Siły życia" Martina Graya, pomogło, gdy byłam zagubioną 17-latką, za
            chwilę będę mieć dokładnie dwa razy wiecej lat i nie wiem, czy podobnie
            odebrałabym prawdy z tej książki teraz. spróbuj. człowiek stracił wszystko,
            żonę, czwórkę dzieci i podniósł się. proste, mądre wskazówki. być może w niej
            przeczytałam, że jeśli spłonie Ci dom, bez przeszkód zobaczysz Księżyc. polecaną
            przez bursztynowe "możesz uzdrowić swoje życie" L.Hay mam w wersji papierowej.
            tu już z powodu zagubienia, gdy miałam 20 lat (śmiech). sięgnij po "Opowieści z
            Doliny Muminków", bardzo mądre. Filifionka bardzo bała się katastrofy, a gdy ta
            już nadeszła - przeczytaj.

            "Życie ukryte w słowach" - a na tym filmie pod koniec płakałam. buduje smile

            a czytam teraz "Śmierć pięknych saren", zabawne smile
            • weekenda Re: coś budującego 31.12.06, 12:58
              smile to jeszcze przeczytaj "Cudowne lata pod psem" Michala Viewegha smile też Czech.
              Kapitalne!
              No i "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)". Jerome K.Jerome. Piękny angielski
              humor. Nie jestem szczególną fanką tego humoru ale akurat tu to majstersztyk.

              Lubię się śmiać jak czytam smile
              • blue_a o, popatrz! 31.12.06, 13:02
                a ja ma to w e-booku, ktoś kiedyś na f Książki rozdawał.
                W końcu przeczytam. To może ja wyślę teraz tym, którzy chcą? aykaa,
                do Ciebie leci bez proszenia smile Uwielbiam się w ogóle śmiać smile
                • kruszynka301 Re: o, popatrz! 31.12.06, 13:07
                  w ostateczności zawsze można wejść na interię i..... macie kilka wieczorów z głowy (przynajmniej ja miałam):
                  video.interia.pl/szukaj,tekst,kabaret%20moralnego%20niepokoju
                • aykaa Re: :-D 31.12.06, 13:22
                  No i czyż nie mówiłam, że jesteście świetne! big_grin
                  Ja też uwielbiam się śmiać.
                  Wszystkie polecane ksiażki i filmy oczywiście "zaliczę".
                  Niektóre z wymienionych czytałam/oglądałam.
                  Natomiast z przyjemnością polecam:
                  "Bogini górą" Clare Naylor , "Cappucino" Mariella Righini - lekkie, przyjemne i
                  dobrze nastrajające wink
                  A teraz zabieram się za: "Dziesięć minut po miłości" Christine Kerdellant i
                  mwierzę, że też będzie oki smile
    • bursztynowe Re: coś budującego 01.01.07, 11:27
      no tak, zapomniałem, ale:

      Pod Słońcem Toskanii, zarówno film jak i książka.
      • bursztynowe Re: coś budującego 01.01.07, 11:40
        "Dróżnik" - ciepły, bardzo sympatyczny
        "Pursuing Happiness" - podnoszeniu się z totalnego dna, na faktach

        cdn
        • bursztynowe Re: coś budującego 01.01.07, 11:48
          Bagdad cafe

          • bursztynowe Re: coś budującego 01.01.07, 11:49
            Amelia
            • anikab Re: coś budującego 01.01.07, 15:55
              "jasminum"
              • aykaa Re: coś budującego 01.01.07, 18:25
                "Bagdad cafe" ... szukałam... książka/film ... ale gdzie to jest dostępne?
                • bursztynowe Re: coś budującego 01.01.07, 19:16
                  Do poczytania:
                  Automotywacja na 101 sposobów

                  mihd.net/ehklwd

                  (kliknąć na na napis "Request download link", potem "Download File")

                  poradnik jak się mobilizować do działania - nie chodzi o zmuszanie samochodów do
                  jazdy, broń Boże. W razie popadania w apatię jak znalazł. Tylko trzeba zebrać
                  się w sobie by przeczytać (to już może być problem, przydała by się jakaś praca
                  pt. jak się zmotywować do tego by CHCIEĆ się pozbierać). No ale to już każdy
                  musi sam w własnym zakresie...

                  a co do Bagdad Cafe to popatrzmy... popatrzmy...
                  • aykaa Re: coś budującego 02.01.07, 16:17
                    bursztynowe.... podziwiam, podziwiam.
                    Bagdad cafe w wersji ang juz znalazlam.
                    No coż...
                    Kwestia mobilizacji i pogłębienia znajomości... english ;P
                    • bursztynowe Re: coś budującego 02.01.07, 16:21
                      super.... a ja pracuję nad filmem
                      Bo Jevetty Steele mogę słuchać w nieskończoność

                      I am calllliiiiiiinnnnnggggggg yyyyyyyyyyyoooouuuuuuu
                      Can't you hear me?
      • akacjax Re: coś budującego-o cudzie poddania się 02.01.07, 18:29
        intuicji..przynajmniej to najbardziej (obok samej Toskani) mnie "buduje" w tych dziełkachsmile
    • akacjax Re: coś budującego 02.01.07, 18:26
      Jedyna prawdziwie budująca lektura dla kobiet to: Biegnąca z wilkami.
      To książka z gatunku-na zawsze. Daje moc w każdych warunkach, nic nie odbiera, nie rzuca ułudy, nie budzi zazdrości ani smutku przegranej.
      Przeciwnie wszystko tłumaczy, wszytsko oddaje, uwalnia od strachu, leczy, łagodzi, syci.
      Na tym forum już piałam-wyłam z zachwytu nad nią wraz z La.Lobą.
    • bursztynowe Re: coś budującego 04.01.07, 00:41
      Sympatyczny film: Elizabethtown
      bajka troszku, ale mila dla oka i ucha
    • bursztynowe Re: coś budującego 04.01.07, 00:42
      A o dzielnych kobietach to 'Erin Brockovitch'
    • chochlinka Re: coś budującego 04.01.07, 11:04
      Sheila Ellison "Odwaga samotnych matek" z tych poważniejszych i do pośmiania
      się Margaret Kent "Poradnik dla zdradzanych żon" Dobry był "Bezradnik"

      ...umierała długo,teraz rodzi sie lekko....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka