06.01.07, 00:15
Czy spróbowaliście po rozwodzie?ja tak i to był koszmar,teraz wiem dlaczego
tak często bolała mnie głowa
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: sex_z_ex 06.01.07, 00:35
      o nie. żadne takie. nigdy. przenigdy.

      Mam "jakieś" kontakty z ex. Jakieś. Mogą się pogorszyć, mogą polepszyć... hu
      nołs. Ale nigdy nie będę z nim uprawiała sexu/nie będę się z nim
      kochała/jakkolwiek by tego nie nazwać. To już poza mną. Zostało ponad dwa lata
      temu zamknięte. Koniec kropka pl.
      • phokara Re: sex_z_ex 06.01.07, 11:14
        Week,
        Twoje kontakty z Ex moga sie tylko polepszyc. Powaga. Zwlaszcza, jak zmieni
        okulary...
        • crazysoma Re: sex_z_ex 06.01.07, 15:38
          Albo Weekowi kochanemu sie wzrok zamgli zdeczka po absolutnej waniliowej
          kaszanie i przestanie widziec TE okulary smile
    • bursztynowe Re: sex_z_ex 06.01.07, 01:48
      skrajna perwersja, no hardcore na maksa.
      Na samą myśl, że... brrrrrr...

      Chyba, że ex tak naprawde nie jest ex. Ale to inna bajka.
      • libra22 Re: sex_z_ex 06.01.07, 11:13
        Niedawno miałam z kimś rozmowę na ten temat i ten ktoś usilnie mi wmawiał, że
        nie powinnam mówić, że nigdy już więcej nie pójdę z eksem do łóżka, bo to się
        często zdarza. Wkurzyłam się z lekka, bo nie lubię, jak ktoś inny "wie lepiej"
        co ja czuję. I nie chodzi o to, czy coś się zdarzy czy nie; chodzi o to, że
        chociaż zycie może przynieść różne scenariusze, to tu i teraz wiem co czuję i
        czego nie chcę.
        Pętają się jeszcze we mnie różne uczucia wobec byłego, ale wiem, że nie
        mogłabym już z nim tego seksu.
    • anja_pl Re: sex_z_ex 06.01.07, 13:52
      to chyba byłoby jakieś zboczenie...
      no chyba, że to obcy ex, to wtedy dla mnie byłby next...
      • grzanka23 Re: sex_z_ex 06.01.07, 14:00
        Gdzies juz byl podobny watek,ale nic to.
        Brrrr,nigdy wiecej.Dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi.
        • kropka119 Re: sex_z_ex 06.01.07, 14:17
          Jeśli był taki wątek,to przepraszam,że nie poszukałam.Moje wrażenia były dość
          świeże i jak najgorsze,musiałam się wywnętrznić.i teraz wiem napewno,nigdy
          więcej brrr
    • tricolour Coś tu nie gra. 06.01.07, 14:20
      Musiałas pójść do łóżka dopiero po rozwodzie by skojarzyć wcześniejsze bóle
      głowy z seksem z mężem?

      Przecież to lipa...
      • phokara Re: Coś tu nie gra. 06.01.07, 15:36
        Moze miala nadzieje, ze sie w miedzyczasie podszkolil?
      • kropka119 Re: Coś tu nie gra. 06.01.07, 15:37
        dlaczego lipa? takie właśnie skojarzenie przyszło mi do głowy.I nie o ból głowy
        tu idzie tylko o wymówkę.Ale może źle się wyraziłam i nie chcę już myśleć po co
        to zrobiłam.Mam i tak moralnego kaca.
        • phokara Re: Coś tu nie gra. 06.01.07, 15:42
          Przejdzie.
          • crazysoma Re: Coś tu nie gra. 06.01.07, 16:11
            A TY skad wiesz, tak w "jednoslownym" zdaniu? tongue_out
            p.s. Skonczylam to co mialam dzis przeslac, mojemu szalonemu szefowi, wiec
            zobaczysz jaki mam dzis balagan w domu - po raz pierwszy w zyciu, no chyba, ze
            sie zamienie w "lot trzmiela" i uda mi sie ogarnac zanim przybedziesz.
            • phokara Re: Coś tu nie gra. 06.01.07, 16:50
              > A TY skad wiesz, tak w "jednoslownym" zdaniu? tongue_out

              Nie badz wydra. Albo badz. Juz mi sie myli...
              Na kaca sie bierze 2 aspiryny i 5 witamnek c. ZAWSZE przechodzi. W kazdym razie
              ten amoralny.

              ps.
              Lot trzmiela z dzwonem zygmunta moze spowodowac zgliszcza. Wez przestan. Ja sie
              w balaganie czuje swietnie. Pasuje mi do glowy.
        • tricolour Dlaczego lipa? 06.01.07, 15:52
          Lipa jest dlatego, że masz moralnego kaca. Moralny kac jest prawdziwy (w
          przeciwieństwie do wymówek) i świadczy o tym, że do łóżka nie można chodzić się
          z byle kim bez narażenia się na obrzydzenie do siebie.

          Żadne wymówki i skojarzenia nie pomagają więc nie ma co szukać wymówek,
          tłumaczeń i skojarzeń.

          Ale rzeczywiście Ci przejdzie... smile)
    • z_mazur Re: sex_z_ex 06.01.07, 16:46
      Rozumiem, że ból głowy był tylko wymówką.

      No to tutaj rzadko kiedy coś się radykalnie zmienia.
      Więc sobie po prostu przypomniałaś dlaczego... ten ból głowy. smile
      Zawsze to jakaś nauka.
      Od czasu do czasu niektórzy potrzebują powtórzyć lekcje, żeby ją już potem do końca życia zapamiętać.
      • pomimo1 Re: sex_z_ex 06.01.07, 18:50
        mialam calkiem niedawno taka propozycje ze strony ex,ale gromkim spiechem ja
        wysmialam. Ba, nawet bylam troszke zlosliwa i powiedzaialam,ze skoro w ten
        sposob probuje zaoszczedzic na dziw...kach, to niech kogoś innego poprosi o te
        przysługe. Brrrrrr. w zyciu!
    • julka1800 Re: sex_z_ex 06.01.07, 19:20
      Czy koszmarem był seks z owym Panem /mezem/ rowniez przed rozwodem?

      Nie odpowiadaj nam odpowiedz sobie, ty wiesz najlepiej
    • marek_gazeta Re: sex_z_ex 06.01.07, 20:18
      Ciekawe, czy potrafiłbym odmówić...?

      Na pewno byłoby fajnie.
    • 0lana Re: sex_z_ex 06.01.07, 20:29
      Mnie zycie nauczylo,że nigdy nie nalezy mówic NIGDY...
      Życie jest nieprzewidywalne...Pewna para rozwiodła się dwa razy,a teraz znowu sa razem...,więc nie tylko sex_z_ex jest mozliwy...,ale nawet życie.
    • lacrimula Re: sex_z_ex 07.01.07, 12:17
      Jesli parze było ze sobą dobrze w sypialni za malżenskich czasów, to jezeli
      komukolwiek pozostała chociaz szczypta sentymentu,jak najbardziej jest to
      mozliwe, i nawet wcale nie brrr... Przyjemnie wraca sie na znane i lubiane
      tereny...
      Gorzej jest natomiast pózniej, bo najczesciej powrót do seksu wcale nie oznacza
      powrotu do siebie... Niesamowity moralniak i wspomniany juz ból głowy,
      bynajmniej nie z powodu braku chęci na jeszcze.

      Generalnie-nie polecam, za duże psychiczne koszta wlasne.
      • anula36 Re: sex_z_ex 07.01.07, 13:04
        ja bym wietrzyla jakis podstepsmileZnajac mojego eks oczywiscie.
        • pomidorowa5 Re: sex_z_ex 08.01.07, 12:50
          Sex z bylym ? Ja podziekuje! Jak mozna tulic,calowac sie,piescic,czuc te
          "jednosc" z kims kto skrzywdzil? To jakies chore.I chociaz mowia nigdy nie mow
          NIGDY to jak Boga noga nie potrafila bym sie z nim kochac .
    • fammoni Re: sex_z_ex 08.01.07, 16:47
      dla mnie niewyobrażalny jest sex z "jeszcze" mężem
      więc równie niepojętą rzeczą były sex z nex
      (nawet jak o tym mysle to mam dreszcze, nie z podniecenia bynajmniej)
    • crazysoma Re: sex_z_ex 08.01.07, 17:20
      W zyciu sobie tego nie wyobrazam. Sa fajniejsi (i ja juz to wiem), niz eks,
      panowie do uprawiania tej czynnosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka