Dodaj do ulubionych

zaczeło sie odliczanie

19.01.07, 22:18
Dziś z poczty odebrałam kopię pozwu i wezwanie na rozprawę. A więc stało sie.
W myślach oddalałam ten dzień, aby nigdy nie nastąpił. Rok mojej walki, rok
płaczu i nadziei prysł. Odrzucił moje uczucie, nasze wspólne lata. Siedze
otępiała i nie mogę wprost ogarnąć tego rozumem jak szybko i bezobjawowo
zostałam odstawiona na boczny tor, jak legło moje życie. Nawet nie zdobył sie
na to aby przyjść i porozmawiać ze mną, co z rozwodem, sprawami
majatkowymi ...Marzec juz tylko za dwa miesiące..... i wrócę wbrew własnej
woli na rynek wtórny. Czuję się gorzej niż fatalnie!
Obserwuj wątek
    • tricolour Jesteśmy tu razem z Tobą... 19.01.07, 22:28
      ... i do dyspozycji. Już wiesz, że zawsze znajdziesz to kogoś, kto Cie pocieszy
      i przytuli - w zasadzie przez całą dobę...

      Stanowczo sprzeciwiam się pomysłowi, że legło Twoje życie. Legło tylko
      dotychczasowe Twoje życie - a to wielka różnica.
      • cosmopszczolka Re: Jesteśmy tu razem z Tobą... 19.01.07, 22:42
        To takie ciepłe co napisałeś. Dziękuję Ci bardzosmile. A z drugiej strony to
        załuję, że wcześniej nie trafiłam na forum (jakiś rok temu jak zaczeło sie
        dziać źle!). Na poczatku byłam przekonana,że właśnie tylko ciepłotą i łzami
        przyciągnę Go spowrotem. Ale doświadczenia forumowiczow pokazują,że trzeba było
        inaczej. Ale nawet i dziś nie potrafię być "zimną" i dlatego cierpię. Chcę mieć
        jednak nadzieję, po Twoim przykładzie, że może być jeszcze pięknie...
        • gastaira Re: Jesteśmy tu razem z Tobą... 19.01.07, 23:11
          Bądź dobra dla Siebie i zacznij zerkać w przyszłość, coraz odważniej..
          • libra22 Re: Jesteśmy tu razem z Tobą... 19.01.07, 23:33
            T co robiłaś było zgodne z Tobą. Nie można grać w takich sprawach. Nawet jeśli
            Ci się wydaje, że może przyniosłoby to to, za czym teraz płaczesz. Dobrze, że
            byłaś jaka byłaś. Trzymaj się. Rozwód jest jak pogrzeb - zamknie coś i bedziesz
            mogła zacząc odbijać się od dna, i bedzie coraz lepiej. Serio. Sciskam mocno.
            Trzymaj sięsmile
      • sonrisa3 Re: Jesteśmy tu razem z Tobą... 20.01.07, 10:20
        >Stanowczo sprzeciwiam się pomysłowi, że legło Twoje życie. Legło tylko
        dotychczasowe Twoje życie - a to wielka różnica.

        Bardzo mądre słowa.
    • bursztynowe Re: zaczeło sie odliczanie 20.01.07, 00:13
      Dziś już nieważne, co było ważne rok temu, Cosmo. Pamiętaj jedno, choć to dziś
      pewnie trudno Ci będzie zrozumieć i zaakceptować. Ten symboliczny koniec w
      rzeczywistości jest początkiem.Ja to wiem, wiele innych również, choć dla Ciebie
      to jest moment końca, porażki, może nawet klęski. Tak jak każdy medal, również i
      ten ma swoją drugą stronę. Dobrą stronę. I niej staraj coraz częściej myśleć.
    • cosmopszczolka Re: zaczeło sie odliczanie 21.01.07, 14:12
      czy adwokat pomagał Wam tj. rozmawiała za Was z Ex w sprawach podziału majatku,
      czy też musieliście dogadać sie sami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka