Dodaj do ulubionych

to ja, nangaparbat

27.01.07, 20:03
Kochani!
Zmieniłam nick. Juz nie chcę byc straszną gorą, na ktorej ginęło najwiecej
wspinaczy. Nie chce juz nikogo straszyć. W ostatnich paru tygodniach
przeszłam przez piekło (rozwód przy tym wydał mi sie imprezą towarzyską, dość
specyficzną, fakt), przezyłam, powoli wszystko zmierza ku dobremu, a ja, jak
to bywa po takich przejsciach, czuje sie spokojniesza, szcześliwsza, ale też
na tyle silna, ze nie musze udawać osmiotysiecznika o złej sławie, zeby sie
nie bać.
"Nanga " niestety jest zajeta (niech własciciela dunder swisnie), dość długo
próbowałam róznych brzmień, i to z dodanym "n" na początku wydało mi sie
najbardziej adekwatne.
Tak. Zaczynam nowe zycie - kontynuację.
Pozdrawiam wszystkich, najserdecznie.
Nanga
Obserwuj wątek
    • anja_pl Re: to ja, nangaparbat 27.01.07, 20:08
      a która poczte będziesz odbierała?

      • nnanga Re: to ja, nangaparbat 27.01.07, 20:11
        smile
        Za trudne pytanie.
        Obie?
        • anja_pl Re: to ja, nangaparbat 27.01.07, 20:18
          smile))))))
          • libra22 Re: to ja, nangaparbat 27.01.07, 20:22
            Cieszę się, że ku dobremu zmierza. Niech pędzi wręcz. I tam się zatrzymasmile
    • bursztynowe Re: to ja, nangaparbat 27.01.07, 20:42
      Ponieważ, trudno wymówić Twój nowy nick, czy mogę go na swoje niecne potrzeby
      uprościć?
      'Naga' jest jak najbardziej ok, a poza tym dobrze działa na wyobraźnię przestrzenną.

      To jak będzie ?

      wink
      • nnanga Re: to ja, nangaparbat 28.01.07, 13:19
        Oczywiście, jasne, dokładnie o to mi chodzi - nanga.
    • crazysoma Re: to ja, nangaparbat 28.01.07, 11:12
      Nanga
      Przepraszam Cie, ze najpierw sie zainteresowalam a potem "odpuscilam". Ale
      dokladnie w tym samym czasie wpadlam w sam srodek traby powietrznej zwanej -
      nowa praca. Wiem, to mnie nie tlumaczy w ogole.
      Ale trzymam kciuki (i mysle o Was), za Ciebie, Mloda (i psa, kota, Rybki) i
      niesmialo pytam - nie przyjechalabys do Warszawy?
      Ty, Moni, Ania...
      Na SKS - "potrojnie specjalna edycja".

      Byloby naprawde super.

      rany, ale mam odruch - Rybki pisze duza litera...
      • phokara Re: to ja, nangaparbat 28.01.07, 13:06
        > rany, ale mam odruch - Rybki pisze duza litera...

        Bardzo ciekawe, baaaardzo. Niezwykle. Ale nie bede drazyc tego tematu.

        Nanga!
        No jestes Nanga. I juz!
        I mnostwo pozytywnej energii przesylam, jak to rasowa czarownica.
      • nnanga Crazy, to nie tak 28.01.07, 13:22
        sama wlazłam do jaskini, jak co do czego przyszło, wiecej we mnie faceta niz to
        sie rzuca w oczy.
        a do stolnicy wybieram sie sluzbowo w połowie lutego, moze sie uda zostać dzień
        dłuzej w celach rozrywkowych, czemu nie, chetnie smile
        Mam tez pomysł - alr to juz opiszę prywatnie.
    • jicky7 Re: to ja, nangaparbat 28.01.07, 13:12
      Wszystkiego co najpiekniejsze w nowym ( kontynuowanym ) życiu smile))
    • akacjax Re: to ja, nangaparbat 28.01.07, 15:31
      Powodzenia z nowym nikiem! napisałam Ci odp. na post z Buberem, widziałaś?(Wątek o niewygodnej refleksji).
      • nnanga Akacjo 28.01.07, 16:17
        akacjax napisała:

        > Powodzenia z nowym nikiem! napisałam Ci odp. na post z Buberem, widziałaś?
        (Wąte
        > k o niewygodnej refleksji).
        Widziałam, ale potem awanturowalam się z Tri i mi uciekło.
        Juz odpisałam smile
        • akacjax Re:odpowiem tu, łatwiej znaleźć;) 28.01.07, 20:06
          Zastanawiam się, czy mój zachwyt wschodnim myśleniem jest wynikiem jego egzotyczności, czy prostoty, czy po prostu wynika z szacunku jaki ma dla człowieka.
          Przygladam się tej kulturze, ale nie ciagnie mnie do Chin, brrr.
          Czytam, słucham o fehg shui-ale gdy dochodzą tam do szukania odpowiedzi na pytanie rzucając kości-to mnie to odrzuca.
          A może poznajemy tylko jasną stronę, nie znając ciemnej?

          Wracając do W.E. czytałaś : Kobieta bez winy i wstydu?
          • nnanga Re:odpowiem tu, łatwiej znaleźć;) 28.01.07, 22:22
            jasne ze czytałam. Niektóre rzeczy mnie zdumiały - dokładniej gloryfikowanie
            prostytucji swiątynnej - w wiekszości znalazłam tam mnóstwo wlasnych
            przemyśleń, tylko mądrzej sformułowanych.
            Co do Wschodu - Chinom mówimy nasze stanowcze "nie!"
            Chodziłam kiedys na tai-chi, pamietam jak wielką wage przywiazywalismy do tego,
            by pewnie i mocno stac stopami na ziemi. I za kazdym razem, kiedy nasz treneer
            o tym mowił, mialam przed oczami znieksztalconą stopę Chinki, takie kopytko
            (wtedy jeszcze nie wiedziałam, ze te kopytka nigdy sie nie goiły, ze trzeba
            bylo obwiązywać je bandażami nasączanymi pachnidłami, bo stopy ropiały i
            cuchneły).
            Więc jeśli Wschód, to juz raczej Indie, i niestety tez chyba bardziej teoria
            niz praktyka - ale to (relacja miedzy teoria a praktyką) akurat w każdej
            stronie świata jest podobne.
            • akacjax witam w nowym niku:) 29.01.07, 12:47
              A mnie tau chi kojarzyło się z poczuciem równowagi, z tańcem duszy zespolonej z ciałem. No ale może to też wpływ trenera...
              Te stopy dla mnie bardziej japońskich kobietek-bandażowane właśnie od dzieciństwa by nie rosły-bo mała stopa to...
              (osobiście mam małe stopy bez bandażowania...i wychodzi, że wpadam teraz w mniejszość...zdecydowanie kobietom podrosła stopa..czy życiowa też?)

              A wracając do książki. Podoba mi się interpretacja stworzenia człowieka i rozróżnienia płci.
              No i jest sporo o archetypach-to kojarzę od razu z Biegnącą z wilkami. Znasz?

              To jest opis, wytłumaczenie-co jak i dlaczego.
              Obecnie czytam o manipulowaniu umysłem. O naszej potrzebie ulegania innym, o naszych potrzebach więzi, kontaktu z drugim człowiekiem-nawet obcym.

              I W. E. też pisze:
              "Człowiek rodzi się po to, by stawać się wolnym i odkrywać przyrodzone poczucie pełni i niezależności, a nie uzależniać się emocjonalnie od innych i bedąc dorosłym w innych szukać potwierdzenia swojej tożsamości."

              Czyli ani nie jesteśmy gotowi do całkowitej zależnosci ani autonomii.
              • nanga.nanga Re: witam w nowym niku:) 29.01.07, 17:18
                Nie nie, te bandaze to Chinki. Na pewno.
                Nie czytałam "Biegnacej z wilkami", i pewnie dlugo nie przeczytam. Lubie wilki,
                nawet bardzo, ale biegać niekoniecznie.
                W ogole ostatnio czytanie mi nie idzie. Czasem tak mam. Minie.
                Moja latorosl walczy teraz o autonomię (15 i 1/2). Dzielnie walczy, doceniam
                to, choc troche sie czuję wyczerpana i pobredzam.
    • bazyliada Re: to ja, nangaparbat 28.01.07, 23:32
      Lubię czytać Twoje wypowiedzi. Nangapabart to bardzo intrygujacy nick, ale jak
      go juz "nie czujesz " to trzeba z nim sie rozstać. Takie szczegóły, ale
      podkreślają zmiany w naszym zyciu.
      smile
      Przesyłam serdeczności.
    • nanga.nanga narozrabiałam 28.01.07, 23:49
      jak pijany zajac, ale ta "manga" jest jednak nie do zniesienia, wiec jeszcze
      raz zmieniam. mam nadzieje, ze na jakis czas to już ostatnia zmiana.
      • phokara Re: narozrabia?am 29.01.07, 12:49
        nanga.nanga.

        bardzo ladnie.

        to ja pisalam. pho.pho.
        • nanga.nanga Pho.Pho - nie byle kto n/t 29.01.07, 17:13
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka