tropfe36
28.01.07, 17:05
Jutro o 11.30 mam pierwszą sprawę rozwodową...Ufff..Jak na chwilę obecną
staram się być spokojna, ale strach tkwi tam gdzieś w podświadomości...Mam
nadzieję,że ,,jeszcze mąż" mnie niczym nie zaskoczy..Dostałam z sądu pismo, w
którym oświadczył,że zgadza się na rozwód za orzeczeniem jego winy..Trzymajcie
za mnie kciuki! Czy opowiadając na pytania , muszę używać określeń ,,powód"?