Dodaj do ulubionych

To już jutro...

28.01.07, 17:05
Jutro o 11.30 mam pierwszą sprawę rozwodową...Ufff..Jak na chwilę obecną
staram się być spokojna, ale strach tkwi tam gdzieś w podświadomości...Mam
nadzieję,że ,,jeszcze mąż" mnie niczym nie zaskoczy..Dostałam z sądu pismo, w
którym oświadczył,że zgadza się na rozwód za orzeczeniem jego winy..Trzymajcie
za mnie kciuki! Czy opowiadając na pytania , muszę używać określeń ,,powód"?
Obserwuj wątek
    • pudeleczko_75 Re: To już jutro... 28.01.07, 17:11
      trzymaj się.
      nie jest pozwanym?
      w każdym razie, tak czy siak nie musiosz uzywac tego okreslenia, wazne jest
      tylko byś do sądu mówiła "wysoki sądzie" ew. "sad" w zalezności od kontekstu a
      nie "Pan/pani"
      • tropfe36 Re: To już jutro... 28.01.07, 17:16
        Nie, to ja jestem ,,pozwana". On wniósł pozew.Na piśmie musiałam ustosunkować
        się na ten jego pozew i wówczas pisemnie wnioskowałam o rozwód za orzeczeniem
        jego winy .
        • amflandia Re: To już jutro... 28.01.07, 17:47
          Pamiętaj też by wstawać gdy zwracasz się do wysokiego sądu smile). Mój ex
          zirytował bardzo panią sędzinę odpowiadając na siedząco ...
    • crazyrabbit Re: To już jutro... 28.01.07, 22:33
      Trzymaj się! Mam nadzieje , że pójdzie w miarę bezboleśnie i szybko...
      I daj znać jak było i czym się zakończyło.
      Wszystko jeszcze przede mną...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka