Dodaj do ulubionych

Ubranko do sądu?

28.01.07, 19:38
Kilka dni temu, przymierzałam ciuchy z myśla o jutrzejszej sprawie rozwodowej.
Mój 6 letni synek zapytał:,,Gdzie się tak stroisz?" Odpowiedziałam,że
zastanawiam się w czym powinnam iść do sądu. A On, Mądrala na to:,, Mamuś, Ty
zgłupiałaś tak chcesz iść? Wyszujaj jakieś stare, brzydkie ubrania i wiesz,
jak Cię tak w sądzie zobaczą to powiesztongue_outopatrzcie na mnie , jak ja wyglądam,
nie mogę zgodzić sie na rozwód, nawet na porządne ciuchy mnie nie stać, muszę
mieć męża" ..Dzieciak...niby mały , a potrafi tak nieźle wymyślić.Trzymajcie
za mnie jutro..
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 19:47
      sprytny mlodzian, moze prawnikiem zostanie;P
      • amflandia Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 19:52
        Wiesz to nie jest takie proste, bo może działać w dwie strony ( tak mi
        powiedział kolega prawnik). Ktos złośliwy może stwierdzić, że nigdy o siebie
        nie potrafiłaś zadbać, nie starałaś się być atrakcyjna choć mężczyźni tego
        bardzo potrzebują i takie tam inne piardy ...
        Najlepiej widziana jest skromna elegancja.
        Życzę powodzenia.
      • pomimo1 Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 21:03
        hehe, jak dzis pamietam, w co bylam odzianasmile)
        biala dopasowana koszula rozpieta po stanik, wiśniowe kozaki na szpilce i
        czarna zamaszysta spodnica w nieokreslonym ksztalcie i formacie (za kolano) z
        wiszacymi troczkami, zapinkami, wszywkami itp.
        i szal na szyi, ktorym wycieralam wiszace z nosa gilesmile)))) od placzu i lzy
        kapiace na ten drewniany podlokietniksmile))) gwiazda upadlasmile))))) make up pelen
        (rozmazany)
        zalosnesmile
        • amflandia Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 21:16
          MI powiedziano nawet, żebym zwracając się do sądu patrzyła za lewe ucho
          sędziny, czemu akurat za lewe nie wiem, ale podobno od drugiej strony wygląda
          tak, jakby patrzyło się prosto w oczy smile
    • ptys121 Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 21:24
      Ja jutro dowiem jak się ubrać w piątek mam pierwszą rozprawę ale już jakoś się
      czuję dziwnie niespokojna sad
      • libra22 Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 21:42
        kurcze
        gdzie nie spojrzeć to pieprzone schody, nawet z ubraniem się
        • pomimo1 Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 21:52
          libra, bo ogolnie w gdanskim sadzie sie po schodach trzeba nachodzic
          smile)))wydzial cywilny jest na pietrze i trudno mi bylo dotrzec. pod kazda sala
          parka,ech....
          za duzo szumu wokol ubrania do sadu smile ja chcialam jak dama wygladac, a
          beczalam, gile wisialy z nosa i ogolnie wyszlam na histeryczke jakas.
          • libra22 Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 21:56
            Ale masz to już za sobą. W takim, czy inszym ubranku. I to się liczy. A ja
            przed. Szlag.
            • pomimo1 Re: Ubranko do sądu? 28.01.07, 21:58
              pozycze ci kozaki na szczescie smile jedna rozprawa i bedziesz "po sprawie"smile sad
              to dopiero poczatek, niestety. w tej kwestii jestes , zdaje sie, duzo dalej ode
              mnie.
    • tricolour No to może jakies łachmany... 28.01.07, 22:24
      ... dziurawe i śmierdzące. A po wygranej sprawie odbijesz sobie kupując nową
      kieckę - i tak cyrk bedzie trwał...

      A nie można zwyczajnie, bez udawania?
      • kornikuno Re: No to może jakies łachmany... 28.01.07, 23:58
        ....tez tak mysle....
        dla przebierancow..;cyrk zawsze wolny smile
        ech! szkoda slow!
        • pomidorowa5 Re: No to może jakies łachmany... 29.01.07, 00:29
          Wiesz tri zwyczajnie to niektore chodza na codzien w czerwonych pazurach jak
          szpony , make-up taki,ze az strach patrzec , krotka mini ,ze tylek widac i ...
          nie bede juz wymieniacsmile A do Sadu trzeba elegancko ,ale skromnie a nie jak na
          sylwestra ,czy randke,czy bal czy ... wink

          a co dla mnie bylo najgorsze ? Ta niemoc ,ze przeciwna strona glupoty plecie a
          ty sie odezwac nie mozesz , ale da sie przezyc. Trzeba spokoj zachowac mowic
          rzeczowo, konkretnie , z kamienia tez czlowiek nie jest ,wiec jak komus lzy
          poleca to normalne ,ale nie histeryzowac smile

          Ciesze sie,ze mam o za soba ...
      • phimamdosc Re: No to może jakies łachmany... 29.01.07, 13:55
        dokładnie.
        naturalnie, jak zwykle. dobrze się czujesz, swobodnie - na ile swobodnie można -
        odpowiadasz na pytania.
        nie wyglądasz, jakby Ci ktoś założył nie Twoje ciuchy na siłę.

        po mojej drugiej ostatniej sprawie sędzia stwierdził:
        - jako że dzieci [...] nie trzeba więcej płacić kosztów sądowych, te 300 zł
        wystarczy, a mąż połowę ma zasądzone pani zwrócić, tylko proszę rozsądnie je
        wydać, a nie na jakąś sukienkę [powtarzam, byłam ubrana zwyczajnie bardzo, jak
        na co dzień. bluzka, spódnica, kozaki] - sędzia uśmiechnął się mówiąc te
        słowy smile na co obok siedząca około 60-letnia ławniczka zaoponowała:
        - a dlaczego nie?! niech się dziewczyna wystroi na nową drogę życia! smile

        wszyscy się cudnie uśmiechnęli prócz mojego już byłego i finito.

        i jak poszło? bo to już chyba po fakcie mniej więcej, tak?
    • der1974 Re: Ubranko do sądu? 29.01.07, 05:37
      Ubranko do sądu - tylko eleganckie, bo inaczej będziesz niepoważnie
      potraktowana.
      • ladyhawke12 Re: Ubranko do sądu? 29.01.07, 07:53
        Zgadzam sie z pomidorową skromna elegancja, ja miałam na sobie spodium, i stale to samo na kazda rozprawe, bluzka tylko inna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka