Kilka dni temu, przymierzałam ciuchy z myśla o jutrzejszej sprawie rozwodowej.
Mój 6 letni synek zapytał:,,Gdzie się tak stroisz?" Odpowiedziałam,że
zastanawiam się w czym powinnam iść do sądu. A On, Mądrala na to:,, Mamuś, Ty
zgłupiałaś tak chcesz iść? Wyszujaj jakieś stare, brzydkie ubrania i wiesz,
jak Cię tak w sądzie zobaczą to powiesz

opatrzcie na mnie , jak ja wyglądam,
nie mogę zgodzić sie na rozwód, nawet na porządne ciuchy mnie nie stać, muszę
mieć męża" ..Dzieciak...niby mały , a potrafi tak nieźle wymyślić.Trzymajcie
za mnie jutro..