Dodaj do ulubionych

Wymagania ex...

29.01.07, 13:55
Hej. W skrócie sprawa wygląda tak....
Miesiąc temu wyprowadziłem się od żony. Powody powiedzmy mało istotne.
Wynająłem sam mieszkanie. Ona z dzieckiem (7 lat) została w naszym wspólnym
mieszkaniu. Ona płaci czynsz i liczniki. Ja za swoje to samo plus za wynajem.
Zobowiązałem się do pokrycia kosztów związanych z dzieckiem (przedszkole,
ubrania, prywatna opieka medyczna) w wys. 1000PLN/mies.
Jestem w stanie wozić go codziennie do przedszkola, oraz 3 razy w tygodniu
odbierać i zabierać do siebie na wieczór i spanie. Kocham go!!!
Ale dla nie to za mało!!!

Napiszcie, jak współpraca z waszymi ex wygląda u was....

Dzięki
Obserwuj wątek
    • brzoza75 Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:10
      a możesz napisać czego ona pragnie więcej...?
      • pudeleczko_75 Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:12
        7 letnie do przedszkola??

        może ona by chciała, zebyś do szkoły woził, ha?
        • nierozumiem Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:13
          pudeleczko_75 napisała:

          > 7 letnie do przedszkola??
          >
          > może ona by chciała, zebyś do szkoły woził, ha?
          Dokładnie do zerówki, która jest w przedszkolu smile
      • nierozumiem Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:13
        No np:
        żebym dał więcej na dziecko, dokładał się do mieszkania, dał jej na fitness,
        więcej czasu poświęcał dziecku..... i przede wszystkim WRÓCIŁ!!!
        • ladyhawke12 Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:14
          Wyprowadziles sie jak sam piszesz z blachych powowdow, no to co sie dziwisz ze chce zebys wrocil, i ze nie chce aby jej stan posiadania sie zmniejszyl, to ja nierozumie o co chodzi.
        • z_mazur Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:16
          nierozumiem napisał:

          > No np:
          > żebym dał więcej na dziecko, dokładał się do mieszkania, dał jej na fitness,
          > więcej czasu poświęcał dziecku..... i przede wszystkim WRÓCIŁ!!!

          To może pieniądze, które teraz przeznaczasz na wynajęcie drugiego mieszkania
          zainwestujecie wspólnie w terapię małżeńską???? Za te pieniądze można by
          znaleźć dobrego fachowca.
          • nierozumiem Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:20
            Na terapię chodziłem sam przez 1,5 roku, bo ona nie widziała problemów.

            Ja już z nią nie chcę być nigdy w życiu!!!

            Tatą będę całe życie, mężem już nie chcę!!!
            • z_mazur Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:23
              nierozumiem napisał:

              > Na terapię chodziłem sam przez 1,5 roku, bo ona nie widziała problemów.
              >
              > Ja już z nią nie chcę być nigdy w życiu!!!
              >
              > Tatą będę całe życie, mężem już nie chcę!!!

              No to są dwa wyjścia. Albo się dogadacie i nie będzie problemu i kolejnych
              żądań, albo się nie dogadacie. W tym drugim przypadku pozostaje Ci przestać
              płacić cokolwiek (albo bardzo mocno obciąć środki) co sprowokuje żonę do
              wystąpienia o alimenty i po sprawie będziesz miał czarno na białym ile masz
              płacić i do kiedy.
              • phimamdosc Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:32
                chyba się nie dogadają..
                dość drastycznie to zabrzmiało, takie kategoryczne NIE, ale rozumiem
                Nierozumiema. niestety. na ten temat więc dyskutować nie będę.

                Nierozumiem-ie, jeśli stać się na to wszystko, o czym mówisz, to świetnie.
                zobowiąż się do tego, tak jak mówi Z_mazur prawnie i niech tak zostanie.
                bo to naprawdę dużo...
                ja dostaję 600 zł, po 300 na dziecko. i już.
      • phimamdosc Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:13
        no właśnie..
        też chciałam zapytać.
        to co widzę, to szczyt moich marzeń, jesli chodzi o mojego ex smile

        przychodzi mi w związku ze związkiem jedno tylko wyjaśnienie, że ona chce
        więcej.
        została zdradzona, a urażona duma nie pozwala się pogodzić z sytuacją, więc
        chce jeszcze i jeszcze.
        czy dlatego Autor nie chce pisać o powodach?
        proszę wybaczyć ewentualne posądzenie.
        • nierozumiem Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:17
          Do nikogo nie odszedłem. Nie mogłem już z nią wytrzymać (złota klatka). Nie mam
          nikogo na zakładkę. Kobieta ma na moim punkcie totalną obsesję (kiedyś byłem dla
          niej księciem).

          Aha, ma jeszcze jeden z dwóch moich telefonów służbowych (bez limitu).
          • 13monique_n Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:34
            "Nierozumiem" - jako kobieta, której małżeństwo zakończyło się rozstaniem nie
            powodowanym osobą trzecią zapewniam Cię, że robisz wszystko, co trzeba i należy
            w stosunku do dziecka. Co do żony - chyba ma nieco przesadzone wymagania -
            materialne i poza materialne. Żaden człowiek nie jest własnością drugiego
            człowieka.
            I pewna jestem, że "powody nieistotne", to niekoniecznie znaczy "błahe".
            Trzymaj się.
    • rafanetka Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:31
      Jak tak Cię czytam to z jednej strony zazdroszczę Twojej żonie.U nas to ja
      musiałam wynająć mieszkanie, alimentów niestety nie dostałam, mąż stwierdził, że
      dziecko będzie utrzymywał a mi pieniędzy nie da. Ale jak tak czytam Twoje słowa
      to zastanawiam się ,że jednak chyba jestem szczęsciarą, że nie jestem Twoją
      żoną. Czymś dziwnym powiewa z Twojej wypowiedzi.
      • phimamdosc Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:33
        czymś dziwnym - dokładnie smile
        dlatego zapytałam o powody.
      • nierozumiem Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:48
        Dziwnym?? Hmmm, no fakt facet kocha swoje dziecko, chce z nim spędzać czas, dbać
        o jego zdrowie i wykształcenie.....może to i dziwne.....

        A może dziwne jest to.....że przez 1,5 roku chodził do psychologa i próbował
        ratować związek....ale sam nie dał rady i płomyk zgasł w jego sercu.....

        A może dziwne jest to....że wyprowadził się od kobiety, która straszyła go
        samobójstwem....włamywała na skrzynkę mailową.....czytała po nocach sms-y z jego
        tel...... robiła nocne shizy o pierdoły....

        Macie rację....jestem dziwny
        • phimamdosc Re: Wymagania ex... 29.01.07, 14:52
          ok. ja rozumiem.
          miałam identycznie.
          i domyślam się, że to tylko namiastka.
          • libra22 Re: Wymagania ex... 29.01.07, 15:01
            Z tego co piszesz to duzo dajesz (zabrakło mi tylko weekendów z synem).
            Jesteś nawet lepszy od mojego eksa.
            • nierozumiem Re: Wymagania ex... 29.01.07, 15:07
              hehe, o weekendach nie wspominałem bo to norma smile
              • mja-1 Re: Wymagania ex... 29.01.07, 16:33
                Drogi Nierozumiem,
                tak naprawdę nie rozumiesz, że ona nadal Cię kocha a Ty już nie.
                Pogratuluj sobie, bo dzięki terapii, rozsądkowi, innym wspaniałym cechom
                osobowości wyzwoliłeś sie z najokrutniejszej niewoli tego świata, jaką jest
                płomienne uczucie do osoby, która nie kocha nas,albo z którą nie możemy (nie
                chcemy) być.
                Jesteś szczęśliwy, bo wreszcie wolny, rozterki masz za sobą.
                A Twoja żona niestety jeszcze trwa w tym obłędzie. Daj jej czas, wszystko
                przemija, nawet najdłuższa żmijawink)
                Sprawy opieki nad synkiem i jego finansowe zabezpieczenie ureguluj prawnie, a
                żonę postaraj się zrozumieć (jej szaleństw nie musisz jednak tolerować).
                Czy nigdy w życiu nie byłeś nieszczęśliwie zakochany???

    • tropfe36 Re: Wymagania ex... 29.01.07, 17:08
      Po przeczytaniu Twojego postu pomyślałam,że napisał to mój ,,jeszcze
      mąż"..Przypomina mi to nieco moje życie, mąż wyprowadził się ( ale dwa lata
      temu, do innej kobiety)..Podobnie jak Ty zajmuje się chętne naszym synem i nie
      robi tego z wygody dla mnie, ale dlatego,że kocha swojego syna i lubi z nim
      przebywać. Zawozi go również do zerówki ( w przedszkolu smile )prawie codziennie,
      robi to nie dla mnie, ale dla syna- ja nie mam samochodu, a On mieszka
      stosunkowo niedaleko i doskonale wie,że w ten sposób ułatwia życie dziecku.
      Również dostaję od niego 1000zł( cała kwota idzie na opłaty, wysoki czynsz,
      przedszkole itd), pracuję w szkole, zatem moja pensja nie jest wielka..Dając mi
      taka kwotę, wie,że nie należę do osób rozrzutnich i nie przeznaczam jej na swoje
      wydatki.. A czego mi brakuje? Owszem , brakuje mi Jego, ale wiem,że nasza
      rodzina,już się rozpadła i właśnie dzisaj mieliśmy rozwód...Zależy mi na jednym,
      aby czasami syn mógł miec obok siebie oboje rodziców, aby mógł pójść z nami na
      lody, czy pojechać na narty, aby wiedział,że mimo,że nie jesteśmy razem to
      jesteśmy jego rodzicami, kochamy go mocno i może na nas zawsze liczyć.
      • nierozumiem Re: Wymagania ex... 31.01.07, 11:36
        Tropfe, widzę, że sytuacja jest rzeczywiście podobna.
        Jedyna różnica, ale jakże ważna, jest taka, że Ty już pogodziłaś się z rozpadem
        "starej" rodzinki.
        Wiesz, ja mógłbym pojechać z ex i z synem na narty we trójkę, ale dla niej każdy
        taki wyjazd to rozbudzanie nadziei, a nie chcę tego robić, bo gaszenie trwa
        potem bardzo długo....

        Napisałaś, że zależy Ci na tym, aby czasem syn miał obok siebie obydwoje
        rodziców....
        Ale czy synkowi też na tym zależy??
    • bursztynowe Re: Wymagania ex... 29.01.07, 17:55
      Wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi możesz spodziewac się eskalacji żądań.
      Najpierw próśb, a potem gróźb. Chyba, że ten etap juz przerabialiście. Z tego
      co piszesz to jej się należałaby terapia.
      • libra22 Re: Wymagania ex... 29.01.07, 21:41
        Tropfe - a mojego syna wspólna obecnośc moja i jego ojca rozstraja
        emocjonalnie. Można zapewnić o miłości jednego i drugiego rodzica bez wspólnie
        spędzanych chwil.
    • wojtekp67 Re: Wymagania ex... 30.01.07, 10:28
      nierozumiem napisał:

      > Kocham go!!!
      > Ale dla niej to za mało!!!
      >

      Po prostu chciałaby żebyś i ją kochał....., chciałaby rodziny....
      I ja rozumiem....
      • nierozumiem Re: Wymagania ex... 31.01.07, 11:31
        Mężczyzna dla kobiety, którą kiedyś kochał zrobi wszystko, oprócz pokochania jej
        powtórnie....
        Oscar Wilde
        • fiducia_32 Podoba mi sie, 31.01.07, 11:44
          • libra22 Re: Podoba mi sie, 31.01.07, 11:47
            Mnie teżsmile
            napawa optymizmem (mnie akurat)
            • fiducia_32 Re: Podoba mi sie, 31.01.07, 11:49
              Libra zaraz wsiadam do auta i dzwonie do Ciebie. Nosze sie juz od wczoraj z
              zamiarem telefoningu smile
          • fiducia_32 Re: Podoba mi sie, 31.01.07, 11:48
            Za szybko nacisnelam smile Podoba mi sie, ze jestes konsekwentny i
            odpowiedzialny. Dlugo podejmowales decyzje,trwasz w niej wytrwale. To bardzo
            cenna umiejetnosc. I najwazniejsze nie bawisz sie uczuciami i zony i dziecka.
            Daj jej czas, zrozumie ze juz odszedles. Moze jednak potrzebowac wiecej niz 1,5
            roku...smile
            • libra22 Re: Podoba mi sie, 31.01.07, 11:53
              A mnie ten cytat się podobałsmile

              (dzwoń)
        • chalsia Re: Wymagania ex... 01.02.07, 00:00
          >Mężczyzna dla kobiety, którą kiedyś kochał zrobi wszystko

          buahahahaha, jakoś widuję, że dla dziecka - owszem - NIEKTÓRZY - są w stanie
          zrobić wszystko, ale nie znam ani jednego przypadku (a znam sporo) by facet,
          dla swojej byłej ukochanej zrobił wszystko (pominąwszy oczywiście powtórne
          zakochanie). A w większości przypadków to wszystko znaczy NIC albo niewiele.
          Chalsia
          • gastaira Re: Wymagania ex... 01.02.07, 00:06
            Hihi. Znam co prawda takiego, który na okrągło zapewniał "zrobię dla ciebie
            wszystko", ale tylko słownie, a jak faktycznie przyszło do "robienia".. to..
            figa.
            • mja-1 Re:Miłość się kończy, wszystko się kończy. 01.02.07, 09:50
              Też tak to widzęwink)
              Zrobi wszystko? Hmmm...Śmię wątpić.
              Zresztą, o ile dobrze pamiętam Oscar kochał "inaczej", ciekawe skąd u niego taka
              znajomość relacji mężczyzna- kobieta.
              Na pewno nie z autopsji.
              Chyba że miał na myśli swoją matkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka