nierozumiem
29.01.07, 13:55
Hej. W skrócie sprawa wygląda tak....
Miesiąc temu wyprowadziłem się od żony. Powody powiedzmy mało istotne.
Wynająłem sam mieszkanie. Ona z dzieckiem (7 lat) została w naszym wspólnym
mieszkaniu. Ona płaci czynsz i liczniki. Ja za swoje to samo plus za wynajem.
Zobowiązałem się do pokrycia kosztów związanych z dzieckiem (przedszkole,
ubrania, prywatna opieka medyczna) w wys. 1000PLN/mies.
Jestem w stanie wozić go codziennie do przedszkola, oraz 3 razy w tygodniu
odbierać i zabierać do siebie na wieczór i spanie. Kocham go!!!
Ale dla nie to za mało!!!
Napiszcie, jak współpraca z waszymi ex wygląda u was....
Dzięki