kara114
13.02.07, 07:47
Powiem tak. Jak przychodzi, głównie w sprawach finansowych, jest źle. Czuję
się rozbita po każdej wizycie przez kilka dni. Jak nie przychodzi też jest
źle. Ostatni raz widziałam go w czwartek. Teraz cisza. Nie odzywa się do mnie
już cztery dni. Nie wiem już co bardziej boli. Zawsze jak wyjeżdżał na dwa
dni co chwilę był telefon albo sms, a teraz nic. Wiem, ze mnie nie kocha
itd., ale jest to dla mnie straszne, że zawsze tęsknił jak wariat, a teraz
olewa mnie. To tak jakby mnie już nie było.