dzis mialam krotszy dzien pracy, odebralam spokojnie dzieci, zjedlismy pozny
obiad i pojechalismy do kwiaciarni

Moja 6-tetnia corka bedzie "hodowala" kwiaty, zrobilismy stosowny zakup i juz
w domu napawalismy sie widokiem fiołków
Byla tez kolacja przy swiecach, a jak dzieci usna mam zamiar wychylic lampke
martini..
kropli rozsadku i spokojnego wieczoru zycze wszystkim forumowiczom