Dodaj do ulubionych

co robić?

03.03.07, 13:34
czytam ten watek prawie codziennie,choć nie wiem,czy jest do konca dla mnie
bo mój rozwód,to konieczność z powodu przemocy i alkoholizmu(za sobą jeden
pozew wycofany i wiara ,że tym razem będzie już lepiej),kolejny pozew
złożyłam na początku października 2006,dostałam zwolnienie z kosztów
sądowych,i mniej wiecej od grudnia cisza,po moim telefonie do
sekret.dowiedziałam się ,że pani sędzia prow.jest na zwolnieniu,i nie ma
możliwości przyspieszenia sprawy ani zmiany prowazącej(jestem z W-wy),kolejny
telefon i inf.,że sprawa jest przewidziana na 27 marca,i że dostanę
zawiadomiona.Mieszkamy razem,mieszkanie jest kwaterunkowe, oboje jako
gł.najemcy,są dzieci-12 i 10 lat,co miesiąc wizyty dzielnicowej,która w swym
obiektywiźmie (na pytanie małżonka),poinstruowała go,że też może wezwać
policję,jeśli nie podoba mu się zachowanie żony(mam niebieską kartę,kilka
razy interwieniowała policja,odwożąc m. do izby wytrzeźwień,pracuje
dorywczo ,potrafi przez tydzień nie wracać do domu,nie daje pieniędzy na
dzieci).W pozwie oczywiście poprosiłam o zabezpieczenie powództwa-alimenty i
eksmisję(mamy pokój z kuchnią),ale poza tym,że papier wpłynął do sądu nic z
tego nie wynika.Przepraszam ,że piszę chaotycznie,ale jest mi coraz ciężej
czekać (m. dostał pozew na początku grudnia i od tego czasu jest coraz
gorzej,a poza tym, teraz to nie ja uciekam z dziećmi jak on przychodzi
pijany,ale wzywam policję,zresztą nie brał wcześniej moich słów poważnie,jak
mówiłam o tym,że złożę pozew)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka