Dodaj do ulubionych

rozwód- od czego zacząć

10.04.07, 22:14
Chcę się rozwieść, ale nawet nie wiem od czego zacząć, gdzie iść, ile to
kosztuje, gdzie się to załatwia zupełnie nic nie wiem. Mamy 6 miesięcznego
synka, czy rozwód będzie z tego względu trwał dłużej? Czekam na porady i
dziękuję
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: rozwód- od czego zacząć 11.04.07, 18:05
      osobiscie radzil bym najpierw przejrzec forum bo bylo o tym mnostwo razy. Tylko
      nie to forum bo tu nie ma nic praktycznie , tylko te fora:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19241

      Tam problem "co zrobic zeby sie rozwiesc" byl walkowany dosc czesto wiec bez
      problemu przez wyszukiwarke znajdziesz co potrzeba.
    • xxnick Re: rozwód- od czego zacząć 25.04.07, 13:41
      Witaj.
      Jestem w trakcie rozwodu.Mam 1,5 rocznego synka.Byc może powinnam się poświęcić
      jak wiele innych kobiet,ale ja postanowiłam że chce więcej do życia.Chce
      miłosci,której nie miałam.
      Ale odpowiem Ci na Twoje pytanie.
      Pozew o rozwód można wysłać pocztą.Ja tak zrobiłam.Po krótkim czasie przyszło
      zawiadomienie że należy uiśćić opłatę 600zł.Opłate dokonuje osoba,która składa
      pozew.Na dokonanie wpłaty jest 7 dni.Po jakimś czasie dostałam termin
      rozprawy.W sumie od złożenie wniosku upłynęło 2 miesiące.W miniony piątek
      miałam rozprawe.Było trudno,bo pomimo wszystko kończy sie jakiś etap w
      życiu.Mam jeszcze jedną sprawe za miesiac,bo chodzi o podział majątku.Ale
      przypuszczalnie bedzie to ostatnia sprawa,bo rozstajemy się w przyjaźni i
      zrozumieniu.
      Życze powodzenia,bo nie jest łatwo,zwłaszcza z dzieckiem.Ale może warto chcieć
      od życia czegoś wiecej niż nieudanego związku.
      Pozdrawiam ciepło.
    • samosia1234 Instruktaż - sprawy formalne 23.05.07, 11:07
      Musisz iść do sądu okręgowego (w małych miasteczkach na ogół są tylko rejonowe).
      I złożyć pozew o rozwód z winy męża (albo bez orzekania o winie).
      Musisz w pozwie poprosić o zwolnienie z kosztów sądowych jeśli masz niskie
      dochody. (Koszty sądowe to 600 zł). Opłaty takiej dokonujesz kupując w sądzie
      znaki skarbowe w kasie.
      W pozwie też napisz że prosisz o przyznanie ci adwokata z urzędu (chyba że
      sama sobie znajdziesz go i mu zapłacisz, ale oni i tak wszyscy są tacy sami z
      wyjątkiem bardzo dobrych - dobry adwokat zaczyna się od 7 tysięcy za sprawę).

      Potem masz prawo wglądu do akt - możesz je czytać (i kserować za zgodą
      sędziego). Możesz w każdej chwili trwania procesu zgłosić pisemnie nowych
      świadków (świadków się zgłasza na okoliczność czegoś tam, np. orzeczenia o
      winie męża za rozkład małżeństwa) i w każdej chwili mozesz dołączyć nowe dowody
      i nowe zeznania (zawsze w dwóch egzemplarzach).

      Rozwód trwa zwykle od 6 do 15 miesięcy, są to 3-4 rozprawy. Mozecie zostać z
      mężem i dzieckiem skierowani do psychologa aby wydał o was opinię.

      Sąd zawsze przyznaje dziecko matce, szczególnie małe dziecko, chyba że
      zaniedbywała je, maltretowała albo jest uzależniona czy chora psychicznie.

      Nie bój się sędziów - w sądach rodzinnych siedzą ludzie, którym zależy na
      kobietach i dzieciach, bo to zwykle facet ponosi odpowiedzialność za rozpad
      (pije, bije, zdradza).

      Wina za rozpad małżeństwa nie ma nic wspólnego z przyznaniem opieki nad
      dziećmi. Nawet jak będziesz winna rozpadu, to możesz dostać opiekę nad dziecmi.

      No i tyle ze spraw formalnych.

      Rady nieformalne:
      1. Dobrze napisz pozew (sama tego dobrze nie zrobisz - skorzystaj z porady
      prawnej za ok 50 zł.
      2. Korzystaj z niebieskiej linii, ośrodka DOM i innych tego typu, nawt jeśli
      nie było przemocy. Tam uzyskasz informacje i porady prawne. Miejskie ośrodki
      pomocy społecznej raczej kiepsko pomogą.
      3. Dobrze przygotuj się na pierwszą rozprawę - nie bój się, nie patrz na męża,
      odpowiadaj rzeczowo, mozesz płakać, ale bądź konkretna. Ządaj alimentów nieco
      wyższych niż mąż jest w stanie ci dać (sąd i tak je obniży).
      4. W trakcie rozwodu nie ważne są opowieści i sentymenty - liczą się fakty
      poparte dowodami albo zeznaniami świadków. Miej jak najwięcej świadków, jeśli
      chcesz udowodnić, że to z winy męża nastąpił rozpad.
      5. Rozwód to takie emocje, o jakich teraz jeszcze nie masz pojęcia, będzie cię
      bolał brzuch i nie będziesz mogła spać. Ale musisz rozmawiać o tym, szukać
      pomocy, wiedzieć, że to minie. Jeśli rozwód w waszym przypadku to jedyne
      wyjście - bądź silna i niezłomna, szczególnie w rozmowach z eksmężem, niech on
      widzi, że jesteś asertywna, ze on nie ma na ciebie wpływu, nie pozwól na
      manipulacje, to ty dyktujesz warunki. To ty wygrasz.

      6. Opieka nad dziećmi. Sąd może na końcu rozwodu orzec:
      a) pełne prawa rodzicielskie dla obojga rodziców (jeśli relacje z matką i ojcem
      są porównywalne)
      b) ograniczone prawa rodzicielskie dla ojca (jeśli np dzieci mają z nim słaby
      kontakt i mało się nimi interesuje)
      c) pozbawić praw rodzicielskich ojca (jeśli np maltretowął dziecko)

      Powodzenia.
      Najgorzej jest na początku - najgorzej się wyprowadzić, podjąć ostateczną
      decyzję. Najgorzej jest na początku, bo maż może reagować wściekłością,
      szantażem, miłością, grożeniem, awanturami, podlizywaniem się i innymi
      takimi.... Najgorsza jest pierwsza rozprawa, bo jeszcze nie wiesz jak to
      wyglada.
      A potem będzie coraz lepiej.

      Potrzebne ci będą rozmowy z przyjaciółmi i z psychologiem (dziecku też jeśli
      jest powyżej 3 lat). Trzeba to sobie poukładać, to trochę trwa, ale czas leczy
      rany...

      Bardzo wazne jest, zeby starać się nie zadrażniać sytuacji z mażem - unikać
      spięć, awantur, kontaktów i niepotrzebnych rozmów. Dla dobra dziecka musicie
      współpracować jak tylko się da. A sprawy formalne oddzielić od waszych relacji -
      jak tylko się da.









      • majkel01 Re: Instruktaż - sprawy formalne 23.05.07, 21:16
        > Musisz iść do sądu okręgowego (w małych miasteczkach na ogół są tylko rejonowe)
        > I złożyć pozew o rozwód z winy męża (albo bez orzekania o winie).

        pozew mozna wyslac poczta, jesli do Sadu Okregowego jest za daleko.

        > Musisz w pozwie poprosić o zwolnienie z kosztów sądowych jeśli masz niskie
        > dochody. (Koszty sądowe to 600 zł). Opłaty takiej dokonujesz kupując w sądzie
        > znaki skarbowe w kasie.

        Znaki sądowe. Znaków skarbowych nie ma od stycznia 2007r.

        > W pozwie też napisz że prosisz o przyznanie ci adwokata z urzędu (chyba że
        > sama sobie znajdziesz go i mu zapłacisz, ale oni i tak wszyscy są tacy sami z
        > wyjątkiem bardzo dobrych - dobry adwokat zaczyna się od 7 tysięcy za sprawę).

        przez taki wniosek mozna sobie opoznic rozpoznanie sprawy. Wniosek taki moze
        zostac oddalony (musi sie uprawomocnic). NIe w kazdej sprawie potrzebny jest
        adwokat. Cena 7. tys jest chyba cena warszawska. Spokojnie mozna znalezc o wiele
        tanszego. Zalezy od miasta. U mnie np. najlepszy adwokat od spraw rozwodowych
        bierze ok 2000-4000 PLN zalezy od zawilosci sprawy. Tansi tez sa. Nie zawsze
        cena przechodzi w jakosc. Nawet na stronie RPO byla kiedys informacja ze ceny
        uslugi adwokacjiej za rozwod to max 5000 PLN, wiec nie wiem skad ta kwota. Dodam
        jeszcze ze minimalne wynagrodzenie adwokackie to 360 PLN, moze byc zasadzone max
        w 6 krotnej stawce co oznacza ze po wygranym procesie i tak nie dostaniesz od
        drugiej strony wiecej niz 2160 PLN zwrotu kosztow adwokackich.

        >
        > Potem masz prawo wglądu do akt - możesz je czytać (i kserować za zgodą
        > sędziego). Możesz w każdej chwili trwania procesu zgłosić pisemnie nowych
        > świadków (świadków się zgłasza na okoliczność czegoś tam, np. orzeczenia o
        > winie męża za rozkład małżeństwa) i w każdej chwili mozesz dołączyć nowe dowody
        > i nowe zeznania (zawsze w dwóch egzemplarzach).

        pamietac nalezy ze ksero to 1 PLN za strone. Z ta "kazda chwila procesu" to bym
        nie przesadzal bowiem niektorzy sedziowe moga sie z lekka zdenwerwowac kiedy
        ktos co chwila sklada im nowe wnioski dowodowe. Najlepiej wiec odrazu zlozyc
        wszysto co sie ma, zglosci wszystkich swiadkow i czekac na ruch z drugiej
        strony. Dopiero wowczas ewentualnie zglaszac nowe dowody. Nie nalezy nadwyrezac
        cierpliwosci Sadu poprzez zglaszanie po jednym czy dwoch swiadkow na kaxej
        rozprawie.
        Tak na marginesie to zeznania ustne sklada sie tylko raz, na koncu (chyba ze
        jeszcze przesluchanie informacyjne na poczatku procesu bedzie). Zeznan pisemnych
        sie nie sklada. MOzna sobie oczywiscie pisac dowolna ilosc pism procesowych ale
        i tak najwazniejsze bedzie to co zostanie powiedziane podczas przesluchania stron.


        > Rozwód trwa zwykle od 6 do 15 miesięcy, są to 3-4 rozprawy. Mozecie zostać z
        > mężem i dzieckiem skierowani do psychologa aby wydał o was opinię.

        sprawa rownie dobrze moze sie zakonczyc po 1 rozprawie. Wcale ni musi byc ich
        kilka. Jesli na jednej sprawie zostana przesluchani wszyscy swiadkowie, nie
        bedzie nowych wnioskow dowowodych to wowczas moze zapasc wyrok. O opinie predzej
        zostanie poproszony RODK (Rodzinny Osrodek Diagnostyczno Konsultacyjny) niz
        psycholog. Oczywiscie w badaniu RODK psycholog tez zapewne bedzie bral udzial.

        > Sąd zawsze przyznaje dziecko matce, szczególnie małe dziecko, chyba że
        > zaniedbywała je, maltretowała albo jest uzależniona czy chora psychicznie.

        nie zawsze, chociaz w przytlaczajacej czesci. Faktycznie male dzieci przewaznie
        bardziej zwiazane sa z matka wiec z nia sie zostaja. Wcale jednak nie musi byc
        tak ze zeby dzieci zostaly sie z ojcem to matka musi byc chodzaca patologia.


        > Nie bój się sędziów - w sądach rodzinnych siedzą ludzie, którym zależy na
        > kobietach i dzieciach, bo to zwykle facet ponosi odpowiedzialność za rozpad
        > (pije, bije, zdradza).
        >
        > Wina za rozpad małżeństwa nie ma nic wspólnego z przyznaniem opieki nad
        > dziećmi. Nawet jak będziesz winna rozpadu, to możesz dostać opiekę nad dziecmi.
        >

        zgadza sie

        > No i tyle ze spraw formalnych.
        > Rady nieformalne:
        > 1. Dobrze napisz pozew (sama tego dobrze nie zrobisz - skorzystaj z porady
        > prawnej za ok 50 zł.

        napisanie pozwu to wbrew wszystkiemu prosta sprawa. W necie (np na stronie
        Rzeczypospolitej) jest mnostwo gotowcow wraz z wzorami uzasadnien. Trzeba pisac
        o sprawach najistotniejszych, o szczegoly i tak Sad dopyta na rozprawie.

        > 2. Korzystaj z niebieskiej linii, ośrodka DOM i innych tego typu, nawt jeśli
        > nie było przemocy. Tam uzyskasz informacje i porady prawne. Miejskie ośrodki
        > pomocy społecznej raczej kiepsko pomogą.

        piekna rada. Niestety instytucje te sa naduzywane przez osoby ktore chca sie po
        prostu rozwodza. To nie sa darmowe porady prawne. Instytucje te zostaly
        stworzone do jakiegos celu i z pewnoscia nie jest to pomoc przy wszelkiego
        rodzaju rozwodach. Najgorzej to ma juz policja ktora podczas interwencji
        domowych najpierw zadaje pytanie czy strony sie czasem nie rozwodza (informacja
        o interwencjach policji to swietny dowod na okolicznosc winy). Policja czasami
        nie chce wrecz interweniowac zeby nie byc mieszanym w sprawy rozwodowe, nie od
        tego sa oni.

        > 3. Dobrze przygotuj się na pierwszą rozprawę - nie bój się, nie patrz na męża,
        > odpowiadaj rzeczowo, mozesz płakać, ale bądź konkretna. Ządaj alimentów nieco
        > wyższych niż mąż jest w stanie ci dać (sąd i tak je obniży).
        > 4. W trakcie rozwodu nie ważne są opowieści i sentymenty - liczą się fakty
        > poparte dowodami albo zeznaniami świadków. Miej jak najwięcej świadków, jeśli
        > chcesz udowodnić, że to z winy męża nastąpił rozpad.

        nie liczy sie ilosc swiadkow ale ich jakosc. Nie ma nic gorszego niz wianuszek
        swiadkow ktorzy nie maja nic do powiedzenia. Mozna sie niezle skompromitowac.
        Szukaj swiadkow konkretnych a nie stawiaj na to by bylo ich duzo. Jelsi
        swiadkowie opowiadaja caly czas to samo zdarzenie tez nie jest dobrze bowiem
        swiadczy to tylko o incydentalnosci jakiegos zdarzenia a nie o jego notorycznosci.

        > 5. Rozwód to takie emocje, o jakich teraz jeszcze nie masz pojęcia, będzie cię
        > bolał brzuch i nie będziesz mogła spać. Ale musisz rozmawiać o tym, szukać
        > pomocy, wiedzieć, że to minie. Jeśli rozwód w waszym przypadku to jedyne
        > wyjście - bądź silna i niezłomna, szczególnie w rozmowach z eksmężem, niech on
        > widzi, że jesteś asertywna, ze on nie ma na ciebie wpływu, nie pozwól na
        > manipulacje, to ty dyktujesz warunki. To ty wygrasz.
        >
        > 6. Opieka nad dziećmi. Sąd może na końcu rozwodu orzec:
        > a) pełne prawa rodzicielskie dla obojga rodziców (jeśli relacje z matką i ojcem
        >
        > są porównywalne)
        > b) ograniczone prawa rodzicielskie dla ojca (jeśli np dzieci mają z nim słaby
        > kontakt i mało się nimi interesuje)
        > c) pozbawić praw rodzicielskich ojca (jeśli np maltretowął dziecko)

        wcale tak byc nie musi. Nie ma zadnego stopniowania ze za to ograniczenie za to
        pozbawienie. Zalezy od okolcznosci a te sa zawsze rozne.
        Dodam ze jeszcze prawa rodzicielskie moga zostac zawieszone. Dzieje sie tak
        wtedy kiedy jeden z rodzicow nie moze tymczasowo wypelniac wladzy. Jesli
        okolicznosc na skutek ktorej prawa zostaly zawieszone ustanie, moga zostac
        odwieszone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka