inseg
03.06.07, 19:45
I etap - podobno trwa 18 miesięcy /mawiają na niego zauroczenie/.
Często zapadają w tym czasie decyzje o złożeniu podpisu w USC/
II etap - nadzieje i marzenia ,że wszystko będzie dobrze, bo ja przecież się
staram/
Na tym etapie, zwykliśmy pobłażać wszystkie wady tej drugiej osoby/
III etap - szara rzeczywistość
IV etap - czas kryzysów,wady dają nam w kość
IV etap - rozczarowania i utrata nadzieji
V etap - bilans zysków i strat / jeśli bilans wychodzi na zero, bądz ujemnie
nie ma czego żałować/
VI etap - cały ciąg zdarzeń poprzedzający zerwanie / stopień zależy od naszej
wytrzymałości, poziomu umiejętności komunikacji i zacietrzewienia/
VII etap - ból rozczarowania ,żal i poczucie krzywdy zmarnowanych lat /
najcześciej uwidacznia się pod postacią wściekłości ukierunkowanej do sprawcy/
VIII etap - przewartościowania/ najczęściej rodzaj "samotnej wyspy" czas i
pobyt na niej zależy od naszych wewnętrznych predyspozycji w jakim tempie
układamy nasze własne potrzeby/
IX etap - paradoks? - poszukujemy nowego związku / w naszym mniemaniu
bardziej dojrzałego ? Głębszego? Nas wartościującego?
Hmm ... jasne ale mogę się tu mylić