Dodaj do ulubionych

rozwiodlam sie

15.07.07, 12:25
... jak kazde z was. Przezylam to bardzo. Maz mnie zdradzal.
Potem kolejny zwiazek. Przetrwal rok. Kolejna zdrada albo moze po prostu
nielojalnosc. Poznalismy sie na portalu randkowym. Zaczal sie tam znowu
logowac.
Mam pytanie: czy to ja jestem posrana czy po porostu mam pecha???
Obserwuj wątek
    • alicja611 Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 12:27
      he, he jak sie przygladam swiatu po rozwodzie...to widze wylacznie
      zdrady.....moze to jest normalnosc?
      • soniaaa Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 12:28
        Ale ja sie na taka normalnosc nie chce godzic.
        Chyba jestem nienormalna...
        • ivone7 Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 12:58
          to w takim razie ja tez jestem nienormalna....
          • danagr Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 13:05
            hehe...jestesmy jak najbardziej normalne....mamy wartosci i chcemy byc lojalne
            wobec drugiej osoby.....czy to jest nienormalne?
    • nangaparbat3 Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 13:03
      To jest po prostu samo życie.
      Chociaż zdarzaja się zwiazki trwałe i niezdradzajace się. Znam taki jeden
      przynajmniej.
      W każdym razie nie warto tak paskudnie o sobie mowić, ani nawet mysleć. W końcu
      to, ze ktos Cie zawiódł, źle swiadczy o nim, nie o Tobie.


      Aaaa - a skad wiesz, ze znow sie tam zalogował?
      • alicja611 Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 13:17
        hmmm, bardziej mysle, zeby sie dostosowac do normalnosci (zdrady) lepiej dawac
        komus po d...pie niz w nia dostawac, nie? smutne to, wiem.....ale w dzugli tak
        jest...
        • danagr Re: aaa..... 15.07.07, 13:22
          zgodne z Twoim sumieniem? owszem trzeba być twardą ale teź źyć dobrze samej z sobą.
          • alicja611 Re: aaa..... 15.07.07, 13:29
            zaczyna mi byc z tym dobrze,...ot taki instynkt samozachowawczy sie obudzil co
            nie pozwoli mnie juz zranic nikomu....jak widac rozwod byl zyciowa trauma dla
            mnie......moze znajdzie sie ktos, kto zmieni moje podejscie...z dobrej
            kochajacej dziewczyny zrobila sie suka....
            • danagr Re: aaa..... 15.07.07, 13:34
              big_grinbig_grinbig_grin chyba jesteśmy ulepione z tej samej gliny....ale ja w dalszym ciągu,
              gdzieś w środku, jestem dalej tą kochająca dziewczyną ale z twardą d...ą.
              • alicja611 Re: aaa..... 15.07.07, 13:39
                he, he ja tez.....ale jak zbalamuci mnie jakis kolejny dran...to latwiej jest mi
                zdjac rozowe okulary....i nie dac sie wciagnac w przepasc......kiedys bym
                umierala dlugo...teraz szybko rodze sie lekka......
                • danagr Re: aaa..... 15.07.07, 14:01
                  no tak...zycie uczy nas zupełnie czego innego niź rodzice...nie łatwo jest
                  wypośrodkować te nauki ale fakt jest faktem, nie moźna pozwolić na właźenie
                  sobie na głowę czego sobie i Tobie źyczę.
      • soniaaa Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 15:06
        Wiem, bo sprawdzilam. to nie jest trudne. Wpisujesz ares w "ulubione" i juz.
        Nie wiem co mnie pokusilo. Ale dobrze, ze podkusilosmile
        Chodzi o syndrom zdradzanej kobiety. Zawsze bedzie dmuchala na zimne...
        Zawsze bedzie sprawdzala...
        To po prostu koszmar...
        Czy ktoras z was zapomniala?
        • nangaparbat3 Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 15:49
          To rzeczywiscie koszmar.
          facet, z ktorym byłam zanim poznalam exa, zdradzał mnie i wreszcie zostawił dla
          innej (Bogu niech bedą dzieki). Ale meżowi ufałam, i chyba slusznie - powodem
          naszego rozwodu nie byla zdrada.
          I mimo tamtych złych doswiadczeń nie wyobrazam sobie zycia z czlowiekiem,
          któremu bym nie ufala (mowie tu o mojej postawie, o zaufaniu z gory i na kredyt,
          bez wstepnych warunków)- bo wiem, ze brak zaufania niszczy przede wszystkim
          tego, kto nie ufa.
          • maza15 Re: rozwiodlam sie 15.07.07, 22:34
            nangaparbat3 napisała: > ,
            bo wiem, ze brak zaufania niszczy przede wszystkim
            > tego, kto nie ufa.

            Świete słowa.Właśnie zdałam sobie z tego sprawę.
    • alexdelpierrro Re: rozwiodlam sie 16.07.07, 02:42
      soniaaa napisała:

      > ... jak kazde z was. Przezylam to bardzo. Maz mnie zdradzal.
      > Potem kolejny zwiazek. Przetrwal rok. Kolejna zdrada albo moze po prostu
      > nielojalnosc. Poznalismy sie na portalu randkowym. Zaczal sie tam znowu
      > logowac.
      > Mam pytanie: czy to ja jestem posrana czy po porostu mam pecha???

      Soniaaa nie szukaj facetów na portalach randkowych, to zly pomysł i dlatego
      trafiasz na debili, pozdrawiam
      • menab Re: rozwiodlam sie 16.07.07, 08:21
        Czy to znaczy, że ona też jest debilem???Wszędzie są różni ludzie.I na ulicy
        też można spotkać takich.
        • aron95 Re: rozwiodlam sie 16.07.07, 08:48
          Debili wszedzie można spotkac .
          My tu obecni, swoich EX w wiekszości poznaliśmy w realu . I co ?
          Dancingi , dyskoteki , kogo tam pozna ?
          • menab Re: rozwiodlam sie 16.07.07, 09:26
            Dokładnie.Większość z nas nie ma innego wyjścia jak szukać przez internet.Nie
            widze w tym nic złego.
            • danagr Re: rozwiodlam sie 16.07.07, 11:03
              znajomości internetowe nie są złe, trzeba tylko oddzielić ziarno od plewbig_grin.
      • misbaskerwill skąd wiesz? 23.07.07, 11:20
        > Soniaaa nie szukaj facetów na portalach randkowych, to zly pomysł i dlatego
        > trafiasz na debili, pozdrawiam

        Czy masz tam swój profil?

        Znam kilka udanych małżeństw [i hope], ludzie poznali się właśnie na portalach smile
        Chyba umieli dobrać się, prawidłowo wybrać, bo "życie jest sztuką wyboru" smile

        Nie wiedziałem, że trzeba być debilem, by zawrzeć szczęśliwy związek. Nie ma
        sprawy, dostosuję się smile
    • emde74 Re: rozwiodlam sie 16.07.07, 11:44
      nie jesteś ani posrana, ani nie masz pecha. to jest cholernie życie. daje nam w
      kość, by się dalej podnosić i działać. ja bym proponowała odetchnąć teraz od
      facetów zarówno w realu, jak i w necie i zająć się sobą. uczucie z reguły
      przychodzi samo, nie szukane. sprawdziło się to u kilkorga moich znajomych.
      spotykaj się z ludźmi, a na mężczyzn patrz jak na kolegów. kiedyś spojrzysz
      inaczej, jak już wszystko będziesz mieć poukładane. oczywiście to nie
      gwarantuje, że to będzie ostatni i na zawsze. do tej myśli też warto dojrzeć.

      ja po rozstaniu z mężem miałam kilka zauroczeń i ze 2 poważne zachwiania serca.
      nie wypaliły. mam na to swoją teorię, ale też pomyślałam sobie, że opatrzność
      mnie chroni od niewłaściwych facetów. w ogóle za nimi nie płaczę. tyle.
      • soniaaa Re: rozwiodlam sie 18.07.07, 19:37
        Madre slowa z tym zlapaniem oddechusmile
        Dzieki wszystkim za rade.
        Choc mysle, ze na twarda d...e zawsze jeszcze przyjdzie czas, ze nie musze taka
        byc tylko dlatego, ze cos tam mi sie przydarzylo.
        A znajomosci internetowe... Coz, sa takie same jak i te poznane w sklepie,
        kinie, na ulicy. Ludzie sa wszedziesmile
        Zastanawialam sie tylko, czy kiedys przestane sprawdzac, czy kiedys zaufam
        bezwarunkowo. I wiecie co, dzisiaj wydaje mi sie, ze tak, ze wszystko jeszcze
        przede mna, ze jak znajdzie sie ta wlasciwa druga osoba to nie bede
        sprawdzala... Ot, zycie i tyle...
        pzdr
        • a.niech.to Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 08:12
          soniaaa napisała:

          > jak znajdzie sie ta wlasciwa druga osoba to nie bede
          > sprawdzala...
          Nie widzisz tu sprzeczności?
          • vvavva Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 09:39
            a masz pewnosc ze zdradzil?
            • soniaaa Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 10:08
              Ale tu nie chodzi o pewnosc zdrady.
              Bardziej chodzi o mnie, o to, ze mam traume pomalzenska i mimo wszystko
              sprawdzam. Czasami mysle, ze tym sprawdzaniem sama wywoluje niechciane
              nastepstwa.
              • vvavva Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 10:33
                Cos jest nie tak.. może on tez chciał sprawdzic ciebie? wink eh, chyba czasem
                lepiej nie wnikac za gleboko i najlepiej byc w porzadku samemu przed soba
                • soniaaa Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 11:10
                  Wnikanie chyba jednak jest dobre. Pozwala unikac w przyszlosci podobnych
                  bledow. A przynajmniej spowoduje, ze przed ich popelnieniem (niektorzy z nas sa
                  niereformowalni) chwile sie zastanowimy...smile
              • a.niech.to Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 12:41
                Nie sprawdzaj, abyś nie była sprawdzana?smile
    • lilyrush Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 12:36
      Normalna jestes. Jak większosc z nas tu.
      Z przrażeniem patrzę na to, co ise wokól dzieje. Morlane przyzwolenie na zdradę
      stało ise jakby standardem- źle Ci w związku to sobie znajdz kogoś na boku. I
      jeszcze totalna niewiara w to, ze można od tak odejsc bez zaplecza. Głupia
      jestem bo sie rozwodze bez innego faceta na podorędziu....
      Czemu tak trudno zrozumieć, ze można nie chcieć opcji kochanka i oczekiwać
      wyłączności za wyłaczność???
      Nie zostałam zdradozna (no przynajmnij o tym nie wiem) i moja głupia wiara w
      ludiz jeszcze gdiześ tam istnieje. Nadal niepojęte jest dla mnie sprawdzanie
      faceta, z którym jestem (albo raczje będę, jeśli mnie ktokolwiek zechce). Nie
      wyobrażam sobie sprawdzania poczty, komórki, maili....Pewnie kiedys za to
      zapłacę. Ale nie umiem inaczej. Albo jest to zaufania albo go nie ma.
      A może ja tez jestem nienormalna????
      • a.niech.to Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 12:46
        Wszystko w granicach rozsądku. Za niedomiar i nadmiar na równi się beczy.
        • lilyrush Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 14:08
          to ja jż wole beczec za niedomiar niz nadmiar
          • a.niech.to Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 14:38
            To zgodnie się podzieliwszy, zabeczmy na tę samą nutę.
      • vvavva Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 13:55
        bezsensu siedziec w zwiazku w ktorym jest ci zle. Ale ludzie maja taka nature
        ze boja sie zmian i wola tkwic w stanie obecnym, uzalajac sie nad soba, blednie
        myslac ze "to" mozna uratowac, odmienic. W wiekszosci wypadkow zmiany sa na
        lepsze, choc oczywiscie nie zawsze. "kto nie ryzykuje w kozie nie siedzi.." wink
        • soniaaa Re: rozwiodlam sie 19.07.07, 14:31
          Nie bylo mi zle. To raczej jemu bylo zle, skoro szukal dalejsad
          Ale masz racje, zmiany bywaja budujace. Niestety nie zawsze dla obu stron.

          Zdrada/chec zdrady/ proba zdrady/ niewinne oszustwo/nieuczciwosc ze strony
          kochanej przez nas osoby - zostawiaja w nas pietno, ktore ciezko zatrzec, z
          ktorym przychodzi zyc i mierzyc sie codziennie, ktore codziennie boli.
          Ja w kazdym razie takiej zmiany nigdy nie chcialam i nikomu nie zycze.
          Podniose sie, jak kazde z nas. Bogatsza o kolejne doswiadczenie.
          • vvavva Re: rozwiodlam sie 20.07.07, 11:07
            i co dalej?
            • a.niech.to Re: rozwiodlam sie 20.07.07, 11:19
              zwyczajne życie
            • soniaaa Re: rozwiodlam sie 20.07.07, 11:46
              Pytasz jak sie podniesc? Nie wiem. Zapisalam sie min. na warsztaty budowania
              poczucia wlasnej wartosci. Nie, zebym miala je niskie, ale jakos tak opadlo
              lekko. Na razie leze skulona jak psiak i lize rany. Czas pomoze, czas uleczy,
              wiem o tym. Poki co trzeba sie czyms po prostu zajac.
              • vvavva Re: rozwiodlam sie 20.07.07, 14:09
                A moze trzeba troche powalczyc o niego. Piszesz, ze bylo ci z nim dobrze? juz
                definitywnie koniec?
                • soniaaa Re: rozwiodlam sie 20.07.07, 14:58
                  Myslisz, ze jak facet po roku zaczyna sobie szukac kogos innego to jest to
                  dobre rokowanie na przyszlosc? I warto o niego walczyc?
                  • vvavva Re: rozwiodlam sie 23.07.07, 10:41
                    powalczylas troche przez weekend? smile
                    • soniaaa Re: rozwiodlam sie 23.07.07, 17:19
                      Nie, na razie zajmuje sie soba i staram nie zwariowac. Taka ladna pogoda wokol,
                      jak w jakiejs piosence: taka dobra pogoda na szczescie...

                      btw: on juz nie chce, wiec nie ma o co walczyc
                      • vvavva Re: rozwiodlam sie 24.07.07, 09:17
                        nigdy nie mów nigdy...

                        mieszkacie razem jeszcze?
                        • soniaaa Re: rozwiodlam sie 24.07.07, 09:22
                          nigdy nie pisalam, ze mieszkalismy...
                          • vvavva Re: rozwiodlam sie 24.07.07, 10:18
                            nie mieszkaliscie razem? no to co to za zwiazek? glowe zawracasz...
                            • z_mazur Re: rozwiodlam sie 24.07.07, 10:23
                              Eeee, bez przesady.

                              Po rozwodzie chyba ogolnie człowiek jest mniej chętny na wspólne mieszkanie z
                              kimś. Na to zawsze jest czas. Najczęściej spotykają się dwie niezależne osoby,
                              z których każde ma swoje życie. Po co się spieszyć z pewnymi sprawami?
                            • a.niech.to Re: rozwiodlam sie 24.07.07, 10:34
                              vvavva napisał:

                              > nie mieszkaliscie razem? no to co to za zwiazek?
                              Idealny: wejść w posiadanie zalet bez kontraktowania wad.
                            • julka1800 Re: rozwiodlam sie 24.07.07, 10:37
                              vvavva napisał:

                              > nie mieszkaliscie razem? no to co to za zwiazek? glowe zawracasz...

                              napisze za poprzednikami: idealny uklad na początek zwiazku; uklad, ktory moze
                              trwac rok, dwa a moze i z pięć
                              • vvavva Re: rozwiodlam sie 24.07.07, 11:02
                                czyli, co? idziemy na łatwizne, tak?
                                I po co kombinowac rok albo piec? Zamieszkamy razem i od razu bedziemy wiedziec
                                co i jak.
                                masz racje julka, to dobre na poczatku zwiazku, ale te piec lat to delikatna
                                przesada wink
                                • alexdelpierrro źle mnie zrozumieliście....:) 26.07.07, 01:51
                                  oj co ja się z Wami mamsmile))))))))

                                  napisalem cytuję: "Soniaaa nie szukaj facetów na portalach randkowych, to zly
                                  pomysł i dlatego
                                  trafiasz na debili"

                                  Część z Was źle to odczytała, ja nigdzie nie napisałem ze w internecie sa
                                  debile- ABSOLUTNIE NIE, zakladam ze 99% w necie to super fantastyczne
                                  wartościowe osoby!!!

                                  Napisałem o PORTALACH RANDKOWYCH

                                  Nikt mnie nie przekona że na tego typu portalach loguje sie więcej jak kilka
                                  procent normalnych facetów.

                                  Cala rezta szuka przygody, kolejnej laski na jedna noc, jest też mnóstwo panów
                                  w wieku 40-60 lat oferujących sponsoring itd itd

                                  Skąd wiem? kiedyś dla jaj z żoną założyliśmy konto na niejaką wirtualną Magdę
                                  lat 21, wkleiliśmy fotke jakiejs modelki i.....po kilku dniach padlismy ze
                                  smiechu.

                                  KILKASET wiadomosci wiekszosc w stylu: seks za kase, czego to on jej nie zrobi
                                  jaki to bogaty jest itd MASAKRA


                                  Dlatego uważam ze szukanie parrtnera na tego typu randkach dla porzadnej
                                  dziewczyny to jedynie strata czasu bo ta garstka normalnych facetów w natłoku
                                  maili od pokemonów nawet nie zostanie zauważona,

                                  dziękuję za uwagesmile
                                  • vvavva Re: źle mnie zrozumieliście....:) 26.07.07, 08:58
                                    alex.. powiedz mi dlaczego ty taki glupi jestes?
                                    ....az mi sie nie chce tlumaczyc... sad
                                    • alexdelpierrro Re: źle mnie zrozumieliście....:) 30.07.07, 07:30
                                      vvavva napisał:

                                      > alex.. powiedz mi dlaczego ty taki glupi jestes?
                                      > ....az mi sie nie chce tlumaczyc... sad


                                      nie znasz mnie wiec nie osądzaj po 1 poście.

                                      Zburzyłem Ci wizje znalezienia wartościowego człowieka na portalach randkowych?

                                      Przecież napisalem jedynie prawdę o tym co tam się dzieje.

                                      ....az mi sie nie chce tlumaczyc... wytlumacz jak jestes w staniesmile
                                  • soniaaa Re: źle mnie zrozumieliście....:) 26.07.07, 09:12
                                    Alex, wlasnie takie osoby jak ty zanizaja odsetek normalnych ludzi na takich
                                    portalach. Nie wszyscy loguja sie tam wspolnie z zona, zeby sobie jaja robic.
                                    • kosmitka13 Re: źle mnie zrozumieliście....:) 27.07.07, 12:08
                                      moze i nie wszyscy, ale duza wiekszosc niestety tak i Alex tylko otwarcie to
                                      przyznał.ale zdazaja sie cudenka , poznalam na portalu kogos , kto tez szukal
                                      tylko przygody i zabawy ,,,ale niestety wtopil bo sie zaangazowal ........i juz
                                      nie szuka.......bo jest ze mna
                                      • sylwiamich Re: źle mnie zrozumieliście....:) 27.07.07, 14:25
                                        A ja myślę że większość ludzi w portalach myśli:
                                        -Jestem tu jedyną normalną osobą....typowo polskiesmile))
                                    • a.niech.to Po przeglądzie 27.07.07, 16:52
                                      soniaaa napisała:

                                      > Alex, wlasnie takie osoby jak ty zanizaja odsetek normalnych ludzi na takich
                                      > portalach. Nie wszyscy loguja sie tam wspolnie z zona, zeby sobie jaja robic.

                                      Wpadło mi w oko dwóch facetów; pierwszy się reklamował jako posiadacz aparatu
                                      słuchowego, drugi zamieścił foto na inwalidzkim wózku. Obaj byli z jakiejś
                                      zamorskiej zagranicy. Gdyby tak z pierwszym - nie istniałby jeden z problemów
                                      damsko-męskiego porozumienia, gdyby drugi - sprawnie dałoby się ten problem
                                      odepchnąć nawet na znaczną odległość.

                                    • alexdelpierrro Re: źle mnie zrozumieliście....:) 30.07.07, 07:37
                                      soniaaa napisała:

                                      > Alex, wlasnie takie osoby jak ty zanizaja odsetek normalnych ludzi na takich
                                      > portalach. Nie wszyscy loguja sie tam wspolnie z zona, zeby sobie jaja robic.


                                      Zastanawiam sie czy:

                                      1. jesteście tak naiwne
                                      2. robicie sobie jaja?

                                      zarejestruj sie na jakimkolwiek portalu randkowym, po tygodniu napisz tu: ALEX
                                      PRZEPRASZAM

                                      dostaniesz kilkaset wiadomosci w tym 99% od osób którzy będą chcieli Cię
                                      wykorzystac w wiadomy sposób.

                                      Jeden napisze ci to bezpośrednio, inny będzie sciemniał kilka dni ale cel jest
                                      ten sam.

                                      Założyłem tam konto bo NIE WIERZYŁEM ZE TYLE PO***ÓW JEST NA ŚWIECIE- okazuje
                                      sie ze jest, wszystko w temacie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka