Dodaj do ulubionych

Cathy :-))))

03.08.07, 12:59
pewnei mnie zabije, jak to zobaczy, ale

OGROMNIASTE GRATULACJE!!!!
teraz jako nowa panna z odzysku zaczynasz nową lepszą droge życia smile))

no, bo pomimo bomby w sądzie jednak sie udało rozwieść
Obserwuj wątek
    • jasminowo Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 13:01
      Huraaaaaaaa!!!!!!!!!!!
    • ivone7 Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 15:05
      podlaczam sie do gratulacji...
      i bardzo, bardzo sie ciesze...
      tylko intryguje mnie ta bomba w sadzie....czy moglby mnie ktos oswiecic??
      • lilyrush Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 15:26
        ivone7 napisała:

        > podlaczam sie do gratulacji...
        > i bardzo, bardzo sie ciesze...
        > tylko intryguje mnie ta bomba w sadzie....czy moglby mnie ktos oswiecic??no
        alarm bombowy był, sąd zamkneli. Otworzyli 5 min przed rozprawa Cathy...
        • marek_gazeta Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 15:28
          Miałem przez moment taki pomysł, aby "podłożyć bombę" w dniu swojej rozprawy, na szczęście rozsądek przeważył.
        • ivone7 Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 15:41
          no to ktos zafundowal dodatkowy stres...
          ciekawe tylko jak cathy uczcila swiezo odzyskana wolnosc? smile)))
          • alone33 Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 16:33
            Ja tez przylaczam sie do gratulacji, chociaz czasami trudno cieszyc sie z mozna
            powiedziec "zyciowej porazki". Ale takie jest zycie i moze to co przed nami
            bedzie piekniejsze i bardziej wartosciowe. Watek z bamba na pewno dodal calej
            sprawie wiekszego napiecia.
            Na szczescie Cathy ze masz dobrego aniolka nad soba ktory czuwa i pozwolil ten
            trudny okres zamknac definitywniesmile)
            Sciskam i wprosze sie z winkiem coby uczcic te chwile...
    • marek_gazeta Dla Kaśki - zamiast życzeń - Wiecznie Młody Mike 03.08.07, 16:33
      No bo czegóż można gratulować/życzyć?

      Można natomiast posłuchać, choć nie wiem, czy nie preferujesz "twardszego nurtu". Ale piosenka, jak dla mnie, OK.

      pl.youtube.com/watch?v=Y3FdMPHtRFI
      • cathy_bum Re: Dla Kaśki - zamiast życzeń - Wiecznie Młody M 03.08.07, 17:11
        marek_gazeta napisał:

        > No bo czegóż można gratulować/życzyć?
        >
        > Można natomiast posłuchać, choć nie wiem, czy nie preferujesz "twardszego
        nurtu
        > ". Ale piosenka, jak dla mnie, OK.

        Wielkiego Mike'a i kompanię bardzo lubięsmile
        >
        > pl.youtube.com/watch?v=Y3FdMPHtRFI
    • cathy_bum Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 17:01
      No żesz!!! Lilyrush nie dała mi nawet szansy samodzielnie się pochwalićsmile)
      Była bomba, a potem jeszcze konwój skazańców w kajdanach. Jednym słowem emocji
      dodatkowych nie brakowało.
      Ale udało się. Wszystko poszło gładko, o ile to właściwe określenie dla tej
      sytuacji. Cieszę się, że zamknęłam defintywnie ten etap życia, a słowa i
      zachowanie exa pozwoliły mi się całkowicie "wyleczyć" z resztek sentymentów.
      Gdzieś tam w środku nieco mi melancholijnie; pamiętam jak bardzo go kochałam i
      jak wzajemnie się wspieraliśmy w wielu trudnych chwilach. A dziś para obcych
      ludzi, której nic poza dzieckiem nie łączy.
      Dziękuję bardzo za wszystkie @, smsy i telefony - naprawdę się wzruszyłam. I
      cieszę się, że poznałam tu tylu wspaniałych ludzi. Jak widać nawet z takich
      zakrętów życiowych można wynieść korzyścismile
      A teraz idę się szykować do wieczoru z butelką wina w towarzystwie świadka. To
      będzie dobre zakończenie tego dnia.
      • geo_v Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 22:03
        Hehe, skoro już jest taaaka okazja, to jedynie na zakończeniu dnia może się nie
        skończyć smile Ja tam obstawiam mooocno rozpoczęty dzień następny.
        A jakby co, pamiętaj Cathy jutro: potasik i glukoza ;o)

        Witaj w gronie kobiet stanu wolnego!
        Numer z bombą-bezcenny smile
        • cathy_bum Re: Cathy :-)))) 04.08.07, 11:32
          geo_v napisała:

          > Hehe, skoro już jest taaaka okazja, to jedynie na zakończeniu dnia może się
          nie
          >
          > skończyć smile Ja tam obstawiam mooocno rozpoczęty dzień następny.
          > A jakby co, pamiętaj Cathy jutro: potasik i glukoza ;o)

          Taaa, wieczór zakończył się bardzo wcześnie... ranosmile) Potasu nie wypiję, bo
          mnie zemdli. Nie jest aż tak źle zresztą. Poza tym czeka mnie dziś duzo
          pracy... a mnie się doskonale na kacu pracuje (lekkim oczywiście)!

          > Witaj w gronie kobiet stanu wolnego!
          > Numer z bombą-bezcenny smile
          Ja nic nie potrafię załatwić tak po prostu - musi być co najmniej bomba! big_grin
      • jasminowo Re: Cathy :-)))) 03.08.07, 22:27
        "Gdzieś tam w środku nieco mi melancholijnie; pamiętam jak bardzo go kochałam i
        > jak wzajemnie się wspieraliśmy w wielu trudnych chwilach. A dziś para obcych
        > ludzi, której nic poza dzieckiem nie łączy. "

        Własnie to mnie czasem zatrzymuje w miejscu i sprawia przykrość. Bo że sie
        rozstaliśmy - już się nie dziwię. Cieszę się bardzo z tego, że jesteś już "po"
    • crazyrabbit Re: Cathy :-)))) 04.08.07, 11:35
      Bombowe wejście w nowe zycie smile))
      Teraz tylko Allejuja i do przodu (ktoś ma taką fajną sygnaturkę)!
      • diavoletta Re: Cathy :-)))) 04.08.07, 11:39
        rzeczywiscie "mocne" rozpoczecie nowego etapu zycia wink
        gratuluje!
    • cathy_bum I zaczął się dzień pierwszy... 04.08.07, 11:42
      ...tego nowego życia. Niby nic się nie zmieniło. Pies rano tłukł miską,
      domagając się świeżej wody. Dziecko tłukło się po łazience odmawiając czesania.
      Kawa tak samo smakowała, a praca idzie mi jak zwykle jak po grudziewink
      A jednak czuję się inaczej. Coś się domknęło definitywnie i na amen. Ten
      związek dawno zdechł, ex skutecznie wypędzał ze mnie resztki sentymentów.
      Mieszkam i żyję samodzielnie też kawał czasu. A jednak... Bo teraz wiem, że już
      nie będzie żadnych comebacków, zawirowań. Nie będę się z nim użerać, ani mętnie
      tłumaczyć, dlaczego sama choć mężatka.
      Jestem sama, mogę liczyć tylko na siebie. Żadna nowość, ale jakoś tak mocniej
      do mnie to dotarło.
      Wszystko jest niby tak samo, ale naprawdę czuję, że nadchodzi coś nowego. Jako
      nieuleczalna optymistka wierzę, że to oznacza coś lepszego.

      Trochę dziś bełkotliwie piszę, bo do rana prowadziłam życie towarzyskiewink
      • tricolour Zadowolenie i niepokój... 04.08.07, 11:53
        ... kiedy wypływa się na wodę.

        Wolność, widok przestrzeni, wiatr we włosach, zapach wilgoci, a w rękach ster.
        Ale i niewiadoma, niebezpieczeństwo żywiołu i ten ster tylko w jednych rękach...

        smile)
        • cathy_bum Re: Zadowolenie i niepokój... 04.08.07, 17:10
          tricolour napisał:

          > ... kiedy wypływa się na wodę.
          >
          > Wolność, widok przestrzeni, wiatr we włosach, zapach wilgoci, a w rękach ster.
          > Ale i niewiadoma, niebezpieczeństwo żywiołu i ten ster tylko w jednych
          rękach..
          > .
          Zapachniało mi Mazuramismile
          Ta otwarta przestrzeń mnie fascynuje, lubię to "nieodgadnione". Staram się
          pewnie dzierżyć ster i ma tylko nadzieję, że nic mi go nie wyrwie. Już nikt nie
          pomoże mi skorygowac kursu, więc muszę uważaćsmile)
          >
          > smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka