Dodaj do ulubionych

znowu ja i moje dylematy

26.09.07, 19:27
Pewnie częsć z was pamięta moje problemy z juz nie męzem i
kontaktami z Małą. Wczoraj się dogadalismy Mała spi u niego we
wtorki, czwartki i co drugi.Plus codziennie odbiera ją ze szkoły i
jest u niego do mojego powrotu z pracy. Miałąm pisać już wczoraj, bo
dostałąm skrzydeł, rozmawiałąm z byłym jak dawnie:śmialiśmy się,
żarowlismy, opowiadaliśmy sobie co i jak. Myśmy zawsze byli
przyjaciółmi (pomijając okolice rozwodu i ostatnie jazdy). Dzisiaj
też do mnie dzwonił, że Mała jest u niego i żebym tam podjechała.
Podjechałam (to nasze byłe wspólne mieszkanie). Wdrapałąm się na 3
piętro, że Młodej pomóc zniesć rzeczy (szkolne plus rzeczy z
ostatniego weekendu). Nowej Pani mojego byłęgo nie było. Była niania
córki owej Pani (pierwszy dzień pracy). Srałąm w progu, zabrałąm
rzeczy i wyszłysmy. Na dole spotkałysmy ową Panią (zero reakcji,
choć trochę czasu się znamy i lubiłyśmy się ). Za 5 minut telefon, i
słowa, że ona sobie nie życzy, żebym przychodziła do jej domu i
takie tam. I tu pytanie. Co zrobić? Zadzwonić do byłego, żeby mi
Małą przwoził i delikatnie coś napomknąć. Czy jednak przedyskutowac
i poprosić, żeby w te dni kiedy Małą jest u mnie (ślpi)odbierała ją
ze szkoły moja niańka ? Hmm... A może mojego byłego też tylko
wpuszczać 10 metrów od progu domu? Nie wiem co zrobić...
Obserwuj wątek
    • be_lata1 Re: znowu ja i moje dylematy 26.09.07, 19:34
      Ja uważam, że powinnaś porozmawiać z byłym, bo takie niedomówienia
      mogą wyjść bokiem. Wszystko zależy jak to opowiesz. Jeżeli
      przedstawisz sprawę rzeczowo kładąc nacisk na troskę o Małą i
      niechęć do scysji to wszystko powinno być ok. Najważniejsze to nie
      iść w kierunku pretensji i oczerniania jego obecnej kobiety, bo
      wyjdzie na to, że jesteś be i się skarżysz. Oczywiście to moja
      opinia i zrobisz jak uznasz za słuszne.
    • jasminowo Re: znowu ja i moje dylematy 26.09.07, 19:39
      A fuj, co za brzydkie zachowanie (następczyni)... Boi się czegoś czy
      co?
      Myślę, że sprawę mogłabyś załatwić z byłym. Tak, żeby Tobie było
      wygodniej.
      Jej reakcja była histeryczna.
      Nie lubię chodzić do nowego mieszkania byłego. Nie lubię patrzeć na
      jego rzeczy ale kiedy chodzi o małą to nieważne. Ważne, żeby jej nie
      męczyć. Chodzi o wygodę.
      Zignoruj jej himery i nie wdawaj się w dyskusję.
      Może tak? Prześpij się z problemem i pogadaj o tym z eksem.
      • rafanetka Re: znowu ja i moje dylematy 26.09.07, 19:49
        Właśnie bałam się że może emocjonalnie zareagowałm.Wczoraj cieszyłam
        się z rozmowy z byłym (od jakiś 2 miesięy nie rozmawialiśmy tak
        fajnie). No i wspomnienia (nasze mieszkanie, zdjęcia, obrazy i takie
        tam). Dziesiejsza rozmowa z byłym też była ok. Obydwoje chyba
        byliśmy zadowoleni.I tu taka reakcja Panny. Jej dom, ja nie mogę
        podejść na odległoś 10 m, jej telefon z pretensjami i pewnie przy
        nowej niani (ta wcześniejsza wiedziała, że tak zawsze robiłam i że
        mój były nie miał nic przeciw).No i fakt, że panna i ja wcześniej
        lubiłyśmy sięsmile.Pogubiłąm się...
        • jasminowo Re: znowu ja i moje dylematy 26.09.07, 19:53
          Rozumiem Twoją reakcję. Jednak myślę, ze kobieta przesadziła
          zdecydowanie - reakcja nieadekwatna do wydarzenia. Wręcz śmieszna.
          Jeżeli jej przeszkadza, że tam przychodzisz, myślę, że powinna
          ustalić to ze swoim facetem. A tak, to wygląda to jak paniczne
          bronienie swojego terytorium przez czującą zagrożenie lwicę...
          • rafanetka Re: znowu ja i moje dylematy 26.09.07, 20:02
            hmm... o tej lwicy parę osób mi mówiło.Tzn, że ona się boi. Boi się
            tych 15 naszych lat, dobrych kontaktów , zanim z nią był
            dogadywaliśmy się super. Jak ją poznał to powiedział, ze tak nie
            może być, że urywa kontakty, że tak lepiej itp. Było źle i ciężko,
            dla dziecka przede wszystkim. Bylismy rodzicami przyjaciólmi. A
            potem...
            • anja_pl Re: znowu ja i moje dylematy 27.09.07, 10:16
              znam to, niestety,
              też mój były dogadywał sie z dziecmi, ze mną, ale odkąd jest bieżąca
              zmienił sie bardzo,
              jedyne co usłyszałam to: to że jestem zazdrosna (!)

              nawet nie rozmawiamy
              a nie jestem przekonana czy propozycja arona jest mozliwa do
              realizacji, ja np. nie lubię kawy

              powiedz eksowi, żeby Tobie dziecko przyprowadzał bo nie masz
              powodów, a tym bardziej chęci wysłuchiwać jej impertynencji
              • chalsia Re: znowu ja i moje dylematy 27.09.07, 10:33
                wyjścia są trzy:
                1). niech Twoja niania odbiera mała w te dni, gdy mała śpi u Ciebie -
                problem z głowy totalnie
                2). odbierasz dziecko z eksa domu tak jak do tej pory
                3). eks odwozi Ci dziecko do domu

                Rozmowę zaczęłabym od punktu 1. Jeśli eks stwierdzi, że to
                ogranicza/zmniejsza jego kontakt z dzieckiem, to niech w takim razie
                albo ustawi swoją partnerkę do pionu (tym bardziej, że prawnie to
                nie jest jej mieszkanie) albo sam wozi dziecko.
                Czyli niech on rozwiąże problem, który zaistniał po jego stronie.
            • rafanetka Re: znowu ja i moje dylematy 27.09.07, 10:44
              Panna mnie jawnie nie trawi. To widać, słychać, i czuć.smile Mam ją gdzieś.
              Myślałam, ze jakoś nasze stosunki będą wyglądały lepiej. No cóż. Oby z byłym
              było OK. Żeby znowu mu nie odpaliło jak przez ostatnie 2 miesiące. A ona, no
              cóż. cholewcia komunia w tym roku co ja z ta panna pocznesmile
      • chalsia Re: znowu ja i moje dylematy 27.09.07, 22:35
        a.niech.to napisała:

        > rafanetka napisała:
        >
        > >... A może mojego byłego też tylko
        > > wpuszczać 10 metrów od progu domu?
        > Dokładnie, jak piszesz.

        to nie jest dobre wyjście -no chyba, że chcesz dziecko nauczyć jak
        NIE należy traktowac rodziny.
      • rafanetka Re: znowu ja i moje dylematy 27.09.07, 20:38
        W ukłądzie mój ex traktował mnie OK.To takie coś w genach. Jesteś z
        nimi to oni z Tobą. A panna...Hmm...Na dłuzszą metę pewnie szkodzi
        sobie. Jutro ex przywozi mi Małą i basta (hehe pewnie będzie zły, że
        tyłeczek będzie musiał ruszyć). Dla mnie o ona nie myśli, bo hyba
        raczej powinna starać się o dobre ukłądy, przynajmniej mi się tak
        wydaje. Ale ja tam nigdy nex nie byłąm więc nie znam się smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka