Dodaj do ulubionych

Zakupy, prezenty , ekstrasy

28.09.07, 12:34
Córka mojego męża staje się nastolatkiem, chce się popisać i szuka
akceptacji kolegów przez imponowanie im tym jak się ubiera. W
zaiązku z początkiem roku zrobiliśmy duże zakupy ciuchowe ,
kupiliśmy dużo rzeczy do szkoły i domu za ponad 500 zł.
Teraz dziewczyna po raz kolejny chce nowych markowych butów i zbyt
ja na mój gust seksownej bluzki z H&M. Cena z ate dwa kaprysy to
około 200 zł. Wkurza mnie taka postawa roszceniowa bo chce i mam
dostac. Dochodzi do szantazów typu przyjdę bo rozumiem że pojedziemy
kupić mi buty tak???
Wiele razy mój mąż tłumaczył jej i przez telefon i bezpośrednio że
zmieniły się warunki, ze odkłądamy pieniądze na większe mieszkanie,
ze dostała sporo fajnych rzeczy niedawno. Pasierbica się obraziła
na odmowę i powiedziała, ze w ten weekend nie przyjedzie, cóż mała
strata, ale mąż jest nieco zmartwiony.
Do tego dochodzą moim zadaniem pretensje Ex, która wbija do głowy
dzieciakom, jakie są poszkodowane bo ojciec nie płaci już na nich
alimenty. Na szczeście, dzieci na własne oczy się przekonały, bo mąż
przeczytał im uzasadnienie decyzji sądowej. Dzieci u nas zreszta
dostaja sporo kiedy przychodzą. Exia w końcu musiała isć do roboty
i jest ciagle nieszczęścliwa i zmęczona, bo pracuje za marne jak to
określa grosze. akurat to nie jest prawdą bo ma pracę za 1800 zł na
rękę tyle, ze na umowę zlecenie, więc nie może iść na zwolnienie od
razu.

Ale nie w tym rzecz, pytanie moje jest ile wg was można wydawać na
ekstrasy dla pasierbów, tak obok alimentów?
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 12:58
      > Ale nie w tym rzecz, pytanie moje jest ile wg was można wydawać na
      > ekstrasy dla pasierbów, tak obok alimentów?
      >

      tyle ile serce chce a kieszeń pozwala
      • aga-t-ka Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 13:04
        chalsia napisała:

        > tyle ile serce chce a kieszeń pozwala

        No nie wiem, wyglada to na rozpieszczanie. Nawet wlasnemu dzieku nie powinno sie
        dawac zbyt duzo, zeby nauczylo sie szanowac pieniadze, ze nic nie spada z nieba.
        • chalsia Aga-t-ka 28.09.07, 13:08
          nadinterpretacja z Twojej strony.
    • kammik Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 13:17
      lilianka1999 napisała:

      > W zaiązku z początkiem roku zrobiliśmy duże zakupy ciuchowe ,
      > kupiliśmy dużo rzeczy do szkoły i domu za ponad 500 zł.

      No proszę cię, na co wystarczy pięć stów? Zwykłe dżinsy to minimum
      stówa, buty nierozlatujące się po dwóch włożeniach najmarniej 150,
      do tego cienka kurtka i jakas bluzka. A ty sie rozpisujesz o "duzych
      zakupach do szkoly i domu". No bez jajec.
      A odpowiadajac na twoje pytanie - na dzieci wydaje sie tyle, ile sie
      chce i moze.
      • mamaika Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 13:43
        Kammik pięć stów ekstra to nie jest znowu tak mało , z deka
        przesadzasz . Co do reszty się zgadzam , aczkolwiek daleka jestem i
        to jako matka do spełniania każdej zachciewajki mojego syna .
        • kammik Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 13:49
          Ale one nie byly "ekstra", z tego co zrozumiałam. Zbliżal się rok
          szkolny, to kupili dziewczynie ubrania i coś tam jeszcze. Zwyczajna
          kolej rzeczy przy uczniu w rodzinie.
          • mamaika Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 30.09.07, 20:06
            Kammik aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że rok szkolny to kupa
            wydatków to jednak zostanę przy zdaniu, że jeżeli ktoś płaci
            alimenty na dobrym poziomie to 5 stówek dodatkowo to niezłe
            pieniądze i siłą rzeczy dla przeciętnie zarabiającej osoby
            odczuwalne w budżecie . Możemy prowadzić jałową dyskusję o
            konieczności tzw. sezonowych wydatków ot np. rozpoczęcie roku , ja
            je naprawdę rozumiem . Z drugiej strony biorąc pod uwagę , że koszty
            te z reguły są wliczane jako podstawę do obliczania alimentów można
            uznac to za ekstras z drugiej strony .

            nie moje małpy - nie mój cyrk .... nie cyrk jak najbardziej mój
    • mikawi Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 13:23
      na pytanie postawione przez Ciebie można odpowiedzieć tak, jak
      odpowiedziała chalsia - nie ma stawki ILE, wszystko zależy ile
      rodzic CHCE i ile MOŻE wydać. Ale w przypadku nastolatków uważam, że
      należy wprowadzić jakieś zasady, aby taki nastolatek zaczął się
      uczyć gospodarowania pieniędzmi, szanowania ich i planowania
      wydatków - jakimś rozwiązaniem jest kieszonkowe, z którego
      nastolatek sam sobie odkłada na coś droższego (markowe ciuchy,
      jakieś gadżety elektroniczne) a potem rodzice dają mu część kwoty a
      brakującą część dokłada z własnych oszczedności. Nie uważam, że
      dobrym rozwiązaniem jest kupowanie zawsze wszystkiego nawet jak
      budżet na to pozwala, a co dopiero gdy nie pozwala. Z nieba nikomu
      nie spada i kikunastolatek powinien to przyjąć do wiadomości. A
      jeśli chce koniecznie ciuchy z metką - proszę bardzo, ale wspólnym
      wysiłkiem.
      • agamagda Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 13:47
        Zgodze się z Mikawi. Nastolatek powienien znać wartosć pieniądza i w
        jakis sposób dokładać się do zakupów z serii zachcianki.
        Co do tego czy 500 zł na ciuchy dla nastolatka - zwłaszcza przed
        początkiem roku szkolnego - to suma nie jest powalajaca. Spodnie,
        bluzy to wydatek od 60 do 150 zł, buty to też podobne sumy - choć w
        butach dla nastolatka za 60 zł raczej się długo nie pochodzi, a nogi
        mu bedą po prostu śmierdzieć.


      • chalsia Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 13:49
        > na pytanie postawione przez Ciebie można odpowiedzieć tak, jak
        > odpowiedziała chalsia - nie ma stawki ILE, wszystko zależy ile
        > rodzic CHCE i ile MOŻE wydać.

        o to właśnie chodziło - nie ma stawek.
        • lilianka1999 Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 28.09.07, 15:11
          chalsia napisała:

          > > na pytanie postawione przez Ciebie można odpowiedzieć tak, jak
          > > odpowiedziała chalsia - nie ma stawki ILE, wszystko zależy ile
          > > rodzic CHCE i ile MOŻE wydać.
          >
          > o to właśnie chodziło - nie ma stawek.


          Nie zgodze się - stawki są. Jesli bym zarabiała 10 000 zł nie wydaje
          mi się, ze trzeba automatycznie wydawać wiecej NAWET na własne
          dziecko. W tym wszystkim musi być jakiś zdrowy rozsądek.

          Dla nas 500 zł stanowi 10% naszych wspólnych zaronków i wcale nie
          uważam że to jest mało.
          Buty za 150 zł to chyba raczej markowe nike a nie byty do szkoły - w
          Tesco są niezłe i ładne pepegi za 15 -20 zł.
          To samo ze spodniami, fajne spoednki w hipermarkecie kosztują 20-30
          zł a nie 60 do 150zł. Ludzie opanujcie się, gdzie wy kupujecie.

          Te pieniądze oczywiście są poza normalnymi alimentami.
          • natasza39 Jestem matka aktualnedo studenta. 29.09.07, 00:52

            NIGDY nie kupowałam mu markowych ciuchów poza BUTAMI. Wole kupić buty firmowe z
            gwarancja na 2 lata niz badziew co się rozwali po miesiącu.
            Chciał miec markowe spodnie szlismy do sklepu i ustalaliśmy wspólnie ile kosztuja.
            Jesli było top np. 200 zł to ZAWSZE mówiłam, że dam połowę a druga ma zarobić sam.
            W przeciwnym razie kupujemy te za stówę niefirmowe.
            ZAWSZE decydował się na te niefirmowe.

            ---------------------------------------------------------------------
            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
            głupcami.
          • pelagaa Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 30.09.07, 19:53
            > w Tesco są niezłe i ładne pepegi za 15 -20 zł.

            Tez sie kiedys polaszczylam na takie tanie pepegi z hipera. Skora z
            nog dziecku zeszla do kosci prawie. Jest szalenie o dtego czasu
            uczulony na kleje. Nie wspomne ile kosztowal dermatolog i leki.
            Teraz JUZ kupuje DOBRE buty. W tym roku te po szkole kosztowaly 60
            zl i nie byly to buty super markowe.

            > Ludzie opanujcie się

            Ja chyba jestem opanowana.
          • chalsia Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 01.10.07, 11:30
            > Nie zgodze się - stawki są. Jesli bym zarabiała 10 000 zł nie
            wydaje
            > mi się, ze trzeba automatycznie wydawać wiecej NAWET na własne
            > dziecko. W tym wszystkim musi być jakiś zdrowy rozsądek.
            >
            > Dla nas 500 zł stanowi 10% naszych wspólnych zaronków i wcale nie
            > uważam że to jest mało.
            > Buty za 150 zł to chyba raczej markowe nike a nie byty do szkoły -
            w
            > Tesco są niezłe i ładne pepegi za 15 -20 zł.
            > To samo ze spodniami, fajne spoednki w hipermarkecie kosztują 20-
            30
            > zł a nie 60 do 150zł. Ludzie opanujcie się, gdzie wy kupujecie.

            moja droga - jakość kosztuje. Zadam Ci pytanie - a Ty chodzisz w
            pepegach (czy innych takich) za 20 zl z hipera? Albo w spodniach
            NAWET 80 zł z hipera?

            Ja mogę w hiperze kupić spodnie od dresu do wyszargania na placu
            zabaw, albo tzw. "byle co" do korzystania przy malowaniu farbami,
            ale przyzwoite spodnie, które mają przeżyć jeżdżenie na kolanach po
            dywanach w przedszkolu dłużej niż miesiąc kosztują więcej i nie są
            do kupienia w hiperze. Jak bym co miesiąc przez 10 miesięcy roku
            szkolnego kupowała spodnie po 30 zł, to by i tak wyszlo 300 zł.
            Sama sięprzekonasz jak Ci dziecko dorosnie do etapu brudzenia,
            malowania, jeżdżenia tyłkiem po piasku etc.
            • chalsia Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 01.10.07, 11:32
              > > Dla nas 500 zł stanowi 10% naszych wspólnych zaronków i wcale
              nie
              > > uważam że to jest mało.

              bo to nie jest mało. Jednak nadal nie ma czegoś takiego jak "stawki"
              ekstrasów, co zresztą widac z wypowiedzi w tym wątku.
          • e_r_i_n Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 01.10.07, 11:39
            lilianka1999 napisała:

            > To samo ze spodniami, fajne spoednki w hipermarkecie kosztują 20-
            > 30 zł a nie 60 do 150zł. Ludzie opanujcie się, gdzie wy kupujecie.

            Tanie rzeczy sa zazwyczaj tylko pozornie tanie. Kiedys sie pokusilam
            o zwykle dresy za 10 zł i po dwoch praniach powedrowaly na szmaty.
            Pewnie, spodenki dla niemowlaka mozna kupic za 20 - 30 zł, bo
            jedyne, co im grozi, to poplamienie. Dzieciak kilkuletni tak
            intensywnie nosi spodnie, ze spodnie z marketu wytrzymaja dwa dni.
            Zaplacisz wiec owszem, 20 zł za pare, ale par kupisz 5 razy wiecej,
            niz porzadnych spodni.
            500 zl to nie jest malo, ale na zakupy ubraniowe to suma niewielka.
            Rada - rozkladac zakupy na raty, a nie robic 'odbudowe szafy'
            hurtowo w sierpniu.
          • burza4 Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 01.10.07, 21:02
            lilianka1999 napisała:
            > Ludzie opanujcie się, gdzie wy kupujecie.

            no cóż - nie w hipermarkecie, ani nie na bazarze.
            jakość tego typu produktów jest taka, że lepiej kupić droższe, a
            lepsze, bo to wychodzi w praniu. Tylko ty pasierbicy nie pierzesz...
    • natasza39 Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 29.09.07, 01:12
      lilianka1999 napisała:
      Exia w końcu musiała isć do roboty
      > i jest ciagle nieszczęścliwa i zmęczona, bo pracuje za marne jak to
      > określa grosze. akurat to nie jest prawdą bo ma pracę za 1800 zł na
      > rękę tyle, ze na umowę zlecenie, więc nie może iść na zwolnienie od
      > razu.

      Gratuluję męzowi i Tobie lilka wyprowadzenie nieroba ze "strukturalnego" bezrobocia.
      Jakie to proste!
      Wystarczy przestać dostarczać "ryby".
      A zaraz nierób znajdzie "wędkę" i zacznie SAM łowic ryby, jak mu dupe głód sciśnie.
      ---------------------------------------------------------------------
      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
      głupcami.
    • mangolda Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 29.09.07, 15:51
      też mnie szlag trafia, kiedy widze pasierby w butach za 150 zł.
    • rozwodnica Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 01.10.07, 10:56
      Faktycznie, kwot podać raczej nie można...
      Mnie zaintrygowal inny wątek. Markowe/niemarkowe buty i ciuchy. Nie
      ma co się odzukiwać - żyją wśród nas osoby, ktore robią zakupy w
      biedronce czy tesco, a ubrania kupują na targowisku. Nieważne czy
      muszą czy lubią. I dla mnie oczywiste jest, że skoro dorośli
      uważają, że ciuch kupiony na hali jest dla nich wystraczająco dobry,
      to czują opór przeciw kupowaniu dziecku "metek".
      Jeśli ktoś cienko przędzie to ekstrasem będą wspomniane buty za 50
      zł.
    • mamba30 Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 01.10.07, 11:04
      Jak już napisała Chalsia, tyle ile sie chce i na ile nas stać.

      Nawiążę tu teraz do swojej sytuacji i opinii, które forumki wyraziły
      w moim wątku. Mój ex poza alimentami nie dokłada sie do niczego. W
      tym roku syn podjął naukę w gimnazjum i miałam naprawdę masę
      wudatków z tym związanych, wydatków, które nie były przewidziane jak
      np. mundurek ( 1 polo i 1 kamizelka) 91 zł. x 2 = 182 zł., oraz
      wycieczka integracyjna na którą dziś wyjechał syn, 2 dni - 155 zł.
      do tego jeszcze opłata za identyfikatory, ochronę i monitoring. Ex w
      rozmowie sam zaproponował dołożenie się, a przy następnej rozmowie
      rzekł, że nexia go uświadomiła, że będzie frajerem. W związku z
      powyższym guzik dostałam. Opisałam to na macochach i wiele opinii
      było takich, że nie mam prawa żądać NIC poza alimentami, bo z tegoż
      obowiązku się wywiązuje, a ja mogłam wcześniej zaplanować swoje
      wydatki.

      No cóż, jak widać punkt leżenia zależy od punktu siedzenia, bo w tym
      wątku dodatkowe 500 zeta zostało potraktowane jak coś, co
      obowiązkowo należało zapłacić, ba, dla niektórych wręcz za mało.

      To takie moje małe spostrzeżenia....
    • swieta_1 Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 02.10.07, 12:49
      Jesli nie biedronka i tesco, to może C&A.
      Bluza na suwak (4kolory) -24,50
      spodnie - dżinsy, bojówki (różne rozmiary) -od 36 - 89
      koszulki (różne kolory, wzory, rozmiary) - od 11,99- 39
      Swetry, spódnice i inne ....
      No bez przesady.
      Nie jest to może najwyższa jakość, ale nie rozlatuje się po 1 ani po 10 praniu.
      I owszem można kupować tylko w Big Starze, Wranglerze. Czemu nie.
      Ale taki sklepik jak 5-10-15, super fajne rzeczy i jakość bardzo dobra. Nie mówiąc o przecenach (2x w roku), gdzie można kupić za naprawdę nieduże pieniądze extra ciuchy. 500 stów to jest dużo.
      • e_r_i_n Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 02.10.07, 13:00
        swieta_1 napisała:

        > 500 stów to jest dużo.

        Szczerze - na odbudowe garderoby - nie, nie jest.
        Lubie C&A, bo maja niezla relacje cena-jakos, ale jesli kupujesz
        dziecku 3 pary spodni (a dla chlopca to minimum) + jakas bluza +
        kurtka + buty, to bez szalenstw wydajesz minimum 500 zł.
        • pelagaa Re: Zakupy, prezenty , ekstrasy 02.10.07, 18:09
          Mysle, ze 500 zl to duza kwota tak ogolnie, ale wlasnie na wieksze
          zakupy ciuchowe juz staje sie niewielka.
          Mieszkam na prowincji, nie ma u mnie sklepikow z pasazy hiperow w
          duzych miastach,jesli sa to sklepy juz naprawde firmowe, gdzie ceny
          mnie powalaja. Nie kupuje mojemu 11-latkowi spodni za 200 zl. Zakupy
          robie przewaznie na rynku, na sprawdzonych stoiskach. Ubrania sa
          nienajgorsze, a ceny nienajwyzsze, ale za spodnie w rozmiarowce juz
          mlodziezowej musze zaplacic 55-80 zl. Musze ich kupic w sierpniu co
          najmniej 4 pary, na wiosne zazwyczaj dokupuje 2, to chyba w
          ostatnich dwoch latach jakos tak wygladalo. Do tego 2 pary dresowych
          spodni, troche tanszych. Buty, jak juz pisalam kupuje naprawde
          dobre, bo Mlody na alergie na kleje, a wszystkie tanie firmy uzywaja
          klejow alergizujacych. Za tenisowki zaplacilam 60 zl, za adidasy
          naprawde dla mnbie drogo. Czyli ja za to 500 zl kupilabym adidasy,
          tenisowki i 3 pary spodni. Kupilam zdecydowanie wiecej ciuchow. Bo i
          bluzy i koszulki, skarpetki, majtki. Rozbilam sobie to na 2 miesiace.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka