ha-pa
19.10.07, 23:58
Jestem po pierwszej i ostatniej rozprawie. To ja zostałam porzucona
i odepchnięta przez męża. Bałam się okropnie, że nie dam rady w
sądzie, ale dałam i to dzieki Wam wszystkim - składam UKŁON
podziękowania. Tak tylko czytałam nie mając odwagi za dużo pisać. Po
tym wszystkim co tu przeczytałam wiedziałam jednak, że jak wezme sie
w garść to dam radę i jest szansa by nie ciągać sie więcej tylko to
zakończyć w sposób kulturalny i z godnością. Jestem z siebie dumna -
dałam radę.
Popołudnie miałam ciężkie, stres zszedł i zranione serce sie
odezwało. Dóóóóóóóóóóóóóół. Byłam u siostry. A tu co wieczorem w TVN
pierwsza część "Nigdy w życiu" - chyba specjalnie dla mnie puścili
ten film.
Dziękuje Wam za wszystko raz jeszcze.