słuchajcie, proszę o poradę, serio!
muszę się rozstać z mężem, ma paranoję i nie chce iść do lekarza
byłam u psychologa i psychiatry, oboje radzili mi rozstanie w miejscu publ. bo
mąż ma skłonności do histerii, do nadmiernej kontroli, jest impulsywny i nie
wiadomo, jak on zareaguje
ale jak to się robi? do tej pory normalnie mnie faceci rzucali, i to jakoś
łatwiej jest, albo myśmy się tak z czasem jakoś przestawali kochać i jakoś
rozstanie następowało drogą naturalną
nie umiem rzucać i już!
niech mi ktoś opowie, jak rzucił (a) męża/żonę powiedzmy w restauracji
ja stawiam

)
z góry dzięki za odpowiedź