Dodaj do ulubionych

Mojej EX odbiło

09.11.07, 00:00
I po roku ( równo rok ) sama , z nieprzymuszonej woli odwiedziła syna w domu .
Pies jej nie pogryzł /wręcz przeciwnie , na głowę nic nie spadło, cała i w
jednym kawałku wróciła do siebie .
To było wczoraj a dziś mi pomogła i zawiozła syna na zastrzyk . Sam nie
mogłem bo w pracy cały tydz. mam urwanie glowy .
Jak tak Exie po roku się zmieniają to co to będzie za rok ?
Strach się bac !!!
Obserwuj wątek
    • sylwiamich Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 05:04
      Aron...to wisiało w powietrzu.U mnie w placówce pogrom, dzieciary
      powariowały.Tyle że im w druga stronę...były okrótne.Musi być...niż
      idzie.smile))
    • plujeczka Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 08:01
      rany boskie, nie uwierze ,że eks się zmieniają a może ten przykład
      będzie zaraźliwy dla innych, czego naszym dzieciom goraco zyczę.
      A swoją droga śmiać się czy płakać?
    • salsa13 Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 08:02
      chyba faktycznie macie rację - coś się dzieje
      były piękny zwiększył swój czas pobytu z dzieckiem z 40 do 60 minut
      i na dodatek mamy dzisiaj 09 listopada a on dzwonił do syna już 3
      razy w tym miesiącu, szok totalny.
      Niestety działa to też w drugą stronę, syn nie chce z nim rozmawiać,
      szybko kończy rozmowę a na mój tekst aby zadzwonił do taty jak
      będzie u teściowej, żeby go przywiózł do domu mały odpowiedział: a
      po co on i tak nie ma dla mnie czasu, ty po mnie przyjedziesz...

      no dziwna sytuacja tatuś się uaktywnił a syn zniechęcił
      i bądź tu mądry człowiekusmile
      • jasminowo Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 08:30
        salsa13 napisała:

        > >
        > no dziwna sytuacja tatuś się uaktywnił a syn zniechęcił
        > i bądź tu mądry człowiekusmile


        Może syn po prostu broni się przed kolejnym rozczarowaniem? Nawet
        jeżeli sam z tego nie zdaje sobie sprawy? Dzieci mają niesamowitą
        zdolność do wytwarzania systemów obronnych...
        • aron95 Uodpornienie się na drugiego rodzica 09.11.07, 08:45
          Tak bym to nazwał . Syn po początkowych próbach jednania nas w pewnym momencie
          pokazał "czerwoną kartkę " Ex . Pomimo tego często ex wspominał . Teraz
          sporadycznie .Dwa dni pod rząd matkę widzi a prawie
          w ogóle nie mówi o niej .
    • salsa13 Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 09:18
      u mnie to tak wyglądało, że syn nigdy nie skomentował całego faktu
      przed, w trakcie i porozwodowego
      pewnego dnia tatuś zabrał zabawki i się wyprowadził nie informując
      nikogo o tym doniosłym fakcie
      mały od tamtej pory ma smutek w oczach i potwornie pożera wzrokiem
      pary z dzieckiem to trochę przerażające...
      ale w sumie jest ok, problemów z nim nie mam
      do tej pory czekał na sygnały od taty i cieszył się jak jednak tatuś
      znalazł choć kilka minut dla niego
      ale ostatnio...
      widział ojca z dzieckiem swojej pani
      a to dziecko to koleżanka mojego syna, są w tym samym wieku...
      • aron95 Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 09:28
        salsa13 napisała:


        > ale ostatnio...
        > widział ojca z dzieckiem swojej pani
        > a to dziecko to koleżanka mojego syna, są w tym samym wieku...


        Ups . i dalej jest jego koleżanką ?
        >
        • salsa13 Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 09:34
          pewnie to błąd z mojej strony ale nigdy nie poruszyłam tego tematu
          jakiś opór i mur chyba ...
          to córka mojej "byłej przyjaciółki"

          razem praktycznie bywaliśmy wszędzie przez jakieś 6 lat
          więc można to ująć - razem dorastalismile
          • salsa13 dzięki:-) 09.11.07, 09:39
            to smutne co piszemy...
            ale DZIĘKI!!! jak to sobie przeczytałam i uzmysłowiłam to zaczęłam
            się śmiać
            dzieci dorastały a oni dojrzewali do...
            super, naprawdę się śmieję
            i wiecie co - fajnie, że doszłam do takiego etapu w życiu, że
            potrafię się z tego śmiać...

            czy to oznacza, że jestem stuknięta?
            • sylwiamich Re: dzięki:-) 09.11.07, 11:09
              Jesteś cudownie stuknięta!!!!Dość zadęcia, róbmy zdjęcia!!!smile)))
              • aron95 Re: dzięki:-) 09.11.07, 11:33
                No to teraz salsa od zdjęcia się nie wymigasz .
                Zmieniaj opony bo chyba autkami pojedziemy .
                • salsa13 Re: dzięki:-) 09.11.07, 12:20
                  ha ha a ja lubię robić zdjęciasmile
                  oby tylko mnie na nich nie byłosmile
                  a co do opon - to jeżdżą ze mną w tym tygodniu w tyle autka
                  jak to stwierdził kolega z pracy zawsze bezpieczniej jak się ma
                  opony zimowe nawet na tylnich siedzeniach a nie w garażusmile
                  a w razie zimy ostrej mam jeszcze łańcuchy i saperkę w bagażniku tak
                  na wszeli wypadek, tak sobie ze mną te łańcuchy rok już jeżdżą ale
                  saperka w lecie przydała sięsmile
                  Aron nie ważne czym WAŻNE Z KIM I KIEDYsmile))
                  • sylwiamich Re: dzięki:-) 09.11.07, 12:25
                    salsa13 napisała:
                    nie ważne czym WAŻNE Z KIM I KIEDYsmile))


                    Co Ty dziewczyno mówisz...jako absolwentka technikum, autorytatywnie
                    stwierdzam, że "czym" jest ważne bardzo.Upiłaś się kiedyś winem
                    marki La`Pattic?smile)))
                    • salsa13 Re: dzięki:-) 09.11.07, 12:49
                      smile) nosmile oj kiepsko było... ale wspomnienia świetne...
                      stare dobre czasy...
                      • aron95 Re: dzięki:-) 09.11.07, 15:12
                        Saperkę ?? po kiego licha Ci saperka ?
                        • sylwiamich Re: dzięki:-) 09.11.07, 16:04
                          Może jakiś saper się trafi...będzie kompletwink)
                          • salsa13 Re: dzięki:-) 09.11.07, 17:52
                            Aron Sylwia ale Wy jesteście
                            nie potraficie zrozumieć blondynkismile
                            a jak się zakopię w piachu albo śniegu - to co robi blondi?
                            wyciaga saperkę i po sprawiesmile
                            • sylwiamich Re: dzięki:-) 09.11.07, 18:14
                              JA nie potrafie zrozumiec blondynki??!!!!Ja???!!!!Ja jestem mentalna
                              blondynką...100%.I pomimo zmiany fryzury...blondi na głowie!!Blondi
                              wyciąga saperkę i po sprawie.Moja koleżanka brunetka wyciąga saperkę
                              i szuka jakiegos muskularnego blondyna z pytaniem: Jak to się
                              obsługuje?smile))I gdzie otwiera?smile))I to jej łypanie okami...ło
                              matko...mój niedościgły wzórsmile))
                              • salsa13 Re: dzięki:-) 09.11.07, 18:21
                                cieszę się, że rozumiesz o co biegasmile
                                • aron95 Re: dzięki:-) 10.11.07, 09:29
                                  A ja myślałem że przygotowania wojenne robisz , czasy niepewne .
                                  Bin Laden wejdzie to w sam raz aby sie okopać .
                                  • salsa13 Re: dzięki:-) 10.11.07, 09:35
                                    to może schron sobie wybudujemy?
                                    co ma być to będzie
                                    przeznaczenia nie da się oszukaćsmile)
        • artemisia_gentileschi Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 09:37
          Da sie. Moim dzieciakom przybyl ostatnio "przyszywany" brat (eks
          znalazl sobie nowa partnerke, ktora ma dziecko) i bardzo go lubia.
          A ze zmian u Twojej eksi mozna sie tylko cieszycsmile
    • julka1800 Re: Mojej EX odbiło 09.11.07, 12:31
      Aron ty nie marudz, tylko sie ciesz ze masz fajową Exiowąsmile))))))
      • z.odzysku exiównę chyba teraz ;)) n/txt 09.11.07, 18:14

    • z.odzysku Aron, gratuluję... :) 09.11.07, 18:16
      ... fajnie, że normalnie zaczynacie gadać z ex. smile
      To co piszesz daje nadzieję na przyszłość. smile
      • aron95 Re: Aron, gratuluję... :) 10.11.07, 09:34
        Dzięki z odzysku . Jeszcze jak byś mi powiedział jaka jest norma normalności w
        takich kontaktach ?
        • z.odzysku Nikt Ci nie powie, bo każdy ma własną normę n/txt 10.11.07, 22:21

          • lapina Re: Nikt Ci nie powie, bo każdy ma własną normę 10.11.07, 23:14
            Dla mnie takim minimum normy jest dotrzymywanie słowa(mi i
            dzieciom), a w razie "niemożności" dotrzymania słowa informacja do
            mnie...
    • crazyrabbit A mój ex się nigdy nie zmieni :((( 09.11.07, 21:52
      To człowiek , dla którego nie ma większej miłości niż pieniądze...
      Płaci grosze na Młodą , nie dokłada się do niczego , nic jej nie
      kupuje , nie zabiera do kina , ciągle coś obiecuje i nie dotrzymuje
      słowa...
      Ale właśnie kupił sobie...motor...
      Na mojego smsa , że może pomyślałby o dziecku , odpisał , że MAM
      NAUCZYĆ SIĘ OSZCZĘDZAĆ , A ON NIE WNIKA NO CO JA WYDAJĘ KASĘ!!!

      Tylko sukinkot zapomniał , że ja prawie połowę pensji wydaję na
      wynajęcie mieszkania...
      Nie umiem szanować tego człowieka. Dla niego liczy się tylko on
      sam...
      • lapina Re: A mój ex się nigdy nie zmieni :((( 10.11.07, 23:11
        Smutne to sad chyba najlepiej nie miec za dużo stycznosci z takim
        exem, co najwyżej przez sąd występowac o podwyżkę alimentów,
        serdeczności
    • czamon Re: Mojej EX odbiło 10.11.07, 11:02
      Gratuluje, człowiek to jednak zmienna istota, dobrze ze zmiana jest
      na plus smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka