dorota_280
24.11.07, 23:55
Nie wiem. Sama jestem chyba przed takim etapem. Ale wiem jedno,
jestem nieszczesliwa w swoim zwiazku, i pomimo mojego optymizmu
zyciowego, nie widze juz przyszlosci. Wszystko jest szare, z oddali
(doslownie), bez emocji, bez pelni zycia. Czy warto tak dalej? Czy
warto czekac? Na co? A jesli nie, co bedzie dalej? Znowu mam stawiac
tylko na siebie. Chyba, pomimo wielu sukcesow, nie mam juz sil.
Kiedys w zyciu trzeba byc szczesliwym. Kazdy na to zasluguje.