Jestem lata po rozwodzie.Fajnie się słyszy...zajmij się czymś.Nic mi
się nie chciało.Zaczęło się od karaoke.KIEDYŚ śpiewałam.Od lat nie
słucham nawet muzyki.Poszłam na karaoke i zrobiłam
furorę.Pzredwczoraj dostałam w prezencie maszynę do szycia.KIĘDYŚ
uszyąłm swojej koleżance suknię ślubną.A dzisiaj wyciągnęłam z
piwnicy farby, pędzle i sztalugę.Ktoś mi bliski ma niedugo urodziny
i imieniny.KIEDYŚ kupiłabym mu drogi prezent.DZIŚ coś mu
namaluję.Potem samodzielnie oprawię.Chyba nadchodzi mój czas

))