Dodaj do ulubionych

Wieczorne refleksje

01.03.08, 22:05

Spędziłam dzisiaj popołudnie z rodziną mojej siostry, miłe
popołudnie. Podczas rozmowy o naszych rodzinnych cechach smile mój
szwagier powiedział do mojej siostry:
"Ja Cie jeszcze raz proszę zrozum to- cieszę się , że jest ciasto
upieczone, pyszny obiad, ale ja chcę ( po chwili mówi ze śmiechem-
zgadzam się )mniej ciasta, a więcej sposkoju, przestań napedzać
siebie i mnie, że ciągle coś musimy, więcej luzu, więcej radości"

Pozrozmawialiśmy, potem pośmialiśmy się trochę w trójkę na ten
temat, wreszcie stwierdzili, że wrócą do tej rozmowy bez świadka smile

Pisze o tym, bo zachwyciła mnie w swojej prostocie i celności ta
komunikacja. W moim małżeństwie takiej nie było, było uzaleznienie i
współuzaleznienie i to wyklucza taką prostą, jasną komunikację.
Myslę jednak , że w wielu rodzinach bez " skazy " uzależnienia
brakuje takich prostych komunikatów, które porządkują to co powinno
być uporządkowane.
Obserwuj wątek
    • lapina Re: Wieczorne refleksje 01.03.08, 22:13
      To prawda ważna jest rozmowa,rozmawianie,ale zawsze moimzdaniem
      należy wysyłać komunikaty zwrotne jak my zrozumeiliśmy dana kwestię.
      Parafrazować, doprecyzowywac itp.Nie zawsze przekaz jest jasny i
      przejrzysty,poza tym każdy z nas ma rózne filtry...
      Ale miło przeczytać, że moze być prosto i normalnie w komunikacji
      między małżonkami smile
      dobrej nocy życzę
      • sylwiamich Re: Wieczorne refleksje 02.03.08, 09:37
        A ja wczoraj byłam na imprezie.12 par w róznym wieku.Żony i
        mężowie.Niektóre mówiące do mężów zdrobniale z pieszczotą,
        chwalące.Mężowie zadowoleni, mili.Inne czepiające się każdego słowa,
        prześmiewcze.Młoda mężatka zaczęła małzonka strofować:
        Nie pij tyle, przecież nie umiesz.
        Wypił ostentacyjnie nastepny kieliszek.
        Zaczęła opowiadać jak mu alkohol zaszkodził i skończył imprezę w
        ubikacji.
        Spojrzał na nią ze złością, spuścił głowę i wycedził: Bo obiad był
        niesmaczny.
        Każdy woli być chwalony...kurde, też byłam taką niezadowoloną żoną...
        • aron95 kabaret - Koń polski 02.03.08, 11:23
          ma taki numer; siedzi kobieta i nad mężem się nakręca , a ten w tv patrzy,
          zdawkowo na pytania odpowiada a każda z odpowiedzi przez żonę jest przekręcana
          aż zostaje o próbę pobicia posądzony i rozwód gotowy



          sylwiamich napisała:


          > Każdy woli być chwalony...kurde, też byłam taką niezadowoloną żoną...
          • libra22 komunikacja 02.03.08, 12:04
            Dobra komunikacja i umiejętnosć uświadomienia sobie czego chcemy, a czego nie - bezcene. Nie tylko w małżeństwie. Tylko że akurat jej brak w małżeństwie najbardziej boli. W moim zanikła i między innymi dlatego się rozpadło.
            Sylwi - to duża mądrość, tak zauważyć swoje błędy.
        • bazyliada Re: Wieczorne refleksje 02.03.08, 20:01
          Jako ludzie po przejściach mamy ten zmysł obserwacji
          wyostrzony smilesmilesmile
          • sylwiamich Re: Wieczorne refleksje 02.03.08, 20:08
            bazyliada napisała:

            > Jako ludzie po przejściach mamy ten zmysł obserwacji
            > wyostrzony smilesmilesmile


            Mi najlepiej wychodzi wychwytywanie błędów...u innychwink))
            • bazyliada Re: Wieczorne refleksje 02.03.08, 22:27
              sylwiamich napisała:

              >>
              >
              > Mi najlepiej wychodzi wychwytywanie błędów...u innychwink))

              nie tylko TY tak masz smile od czegoś trzeba zacząć, a swoje
              niedoskonałości widzi się patrząc na siebie z boku , więc tropiąc
              innych idziemy dobrą drogą smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka