Dodaj do ulubionych

o paradoksach tego forum

12.03.08, 12:59
Od dluzszego czasu pewna Pani pomaga mi sie nie rozwiesc.
A ja pomagam sie jej zebrac po odejsciu meza.
I tak sobie pomagamy.
I chyba jest to jednak przyjazn prawdziwa.

Ona dotad nie wiedziala, ze ja jestem tutaj. Ona to forum podczytuje...ja
zaczalem podczytywac za nia to forum tez...
ja sie nigdy stylem tutaj nie krylem...ba wzialem nick, ktory w korespondencji
z Nia uzylem....

Ostatnio ostentacyjnie uzylem sformulowania...lekko tylko
zmodyfikowanego....ktore chyba nie pozostawialo watpliwosci dla Niej...ze to
ja....

jak z Kims rozmawiam, nie potrafie...tak "na odwal"...zbyc...
stad moze moja "upierdliwosc" w stosunku do "Bolu.." czy "Made Trzeciej"...

Licze ze Ona to zrozumie...i moje wypowiedzi na tym forum opacznie nie
zrozumie...jako chec szukania przygod....

bo tak nie jest...

Tu nie ma o czym dyskutowac...
to raczej moje oswiadczenie...

bo nie chce dalej glupa rznac...
Obserwuj wątek
    • made-net Re: o paradoksach tego forum 12.03.08, 13:53
      leptis- Brawo!!! to ja made trzecia, tylko moje konto zostało
      skasowane!
      • sylwiamich Re: o paradoksach tego forum 12.03.08, 14:45
        wczoraj zastanawiałam się głośno pod kogo piszesz...coś mnie gryzło
        z tyłu głowysmile))
      • leptis Re: o paradoksach tego forum 12.03.08, 16:11
        no to ladnie cos Cie wku...rzylo, ze konto zamknelas...i teraz do niego chcesz
        wrocic...a tego juz nie pozwalaja....

        wogole to oczy znowu przecieram....
        kazde zdanie ostatnio z wykrzyknikiem konczone...u Ciebie
        raz switem radzilem..."generalnego ozywienia"....

        ale bez przesady, Made....smile))



        • made-net Re: o paradoksach tego forum 12.03.08, 17:53
          wink
    • leptis Re: o paradoksach tego forum 13.03.08, 04:46
      A teraz..ja dla odmiany...hihi
    • leptis Re: o paradoksach tego forum 13.03.08, 07:07
      Czemu się tak bawię smile?

      bo wczoraj, ledwo drzwi zamknąłem....przyszedł strażnik w "trójkolorowych
      lampasach"wink))..i zepchnął Nas (Zbywana + zabiegajacy) z górysmile))...na dalsze
      pozycje...

      jeszcze wieczór próbowałem rozmawiać...ale nic nie zdziałałem...


      STRAŻNIK MA SWOJE "PRZEPISY" NA ŻYCIE W MIEJSCU "STRZEZONYM"...


      Ale my Z...i kazdy sobie dalej doda....mamy NIE ZBYWALNE prawo mówić smile)))...

      Postać tego straznika przypomniała mi pewne miejsce...

      właściwie ciągle odkrywam miejsca nowe...TO odkryłem nie dawno...jest pięknie
      połozone...Stąd nick swój wziąłem...

      zeby go zobaczyc, musze DUZO, DUZO wiecej zapłacic...bo nie jestem
      "local"...jestem gościem...z innego kraju....

      Jest nad morzem położone....jest i teatr, i łaźnie, i łuk Septymiusza
      Sewera...tego samego jak w mieście R.....na Forum Romanum...

      widok ze stopni teatru polecam szczególnie...scena a za nią morze!!! smile))...

      ciesze sie tym miejscem jak cholera smile)))

      ale zawsze nadchodzi ten moment....kiedy musze wrocic do ENTRANCE. bo EXIT obok
      polozone....

      Straznik mnie tam kieruje......bo zapomnialem dodac, ze psem....jestem..."pewnej
      Pani"...

      ona tez nie "local"....tez tu "w gosci" przyszla...tez nie zna "lokalnego"
      narzecza....

      i o to sie martwie.....troche szklistymi oczyma....czy sie "dobrze" ze
      straznikiem dogada...

      ....ze ma mnie spod ENTRANCE/EXIT...zabrac trzeba smile)))...
      datad zawsze zabierala....smile))))

      na dzisiaj mam jeszcze co jesc, co pic smile)))...wiec smile)))))

      poki co wesole poranne HAU, HAU swiatu glosze....wesolo merdajac ogonem...

      WAM WSZYSTKIM wink))))...z lampasami...takimi...czy siakimi....




    • leptis Re: o paradoksach tego forum 13.03.08, 12:49
      Cos mnie tak..tknelo...przed chwila...
      zeby wejsc na WASZE...nie moje "jeszcze" forum...
      i sie WAM...PRZYPATRZEC smile))...z miloscia...jak zwykle....
      i bez ironii to mowie...co nastepuje...
      wiecie co...zadziwiliscie mnie...bardzo...przed chwila...
      cisza tatalna nastala....
      tyle Tu pieknych hasel...
      ale jak przyjdzie co do czego, tak naprawde tylko ja o BOZENCE
      pamietam

      ...pies na smyczy...do Was z przymusu dowiazany..z powodu jednej Pani


      zalosne....po prostu zalosne....

      ale jak zwykle na temat

      O PARADOKSACH TEGO FORUM





      • bozenadwa Re: o paradoksach tego forum 13.03.08, 14:01
        A no tak..... Jak trzeba dowalic to chetnych jest wielu. A jak
        przyjdzie powiedziec cos MILEGO CIEPLEGO to leptis sam .
        • leptis Re: o paradoksach tego forum 13.03.08, 14:05
          To nie jest tak Bozenka smile)))
          Po prostu tym co TU I TERAZ...braklo klasy....

          O KLASIE NIGDY NIE DOSC smile)))...gadania smile))


    • leptis Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 07:49
      To czy zostalem odebrany czy nie to sprawa miedzy mna a "pewna Pania"...co bylo
      dalej...juz Wam nie opowiem...

      Wczoraj sie bawilem...trollowalem...ale tak naprawde tylko sam ze soba...bo
      komu...tak naprawde...przeszkadzalem...o 4.40...jesli i tak to komus
      przeszkadzalo-przepraszam...

      bardziej sie tu szanujcie..i chyba wiecej dbajcie o siebie...przyklad
      "udupionego" waszymi problemami Majkela sam sie cisnie na usta...

      nie moze tak byc, ze przychodzi tu jakis "hiobowy..pierdek"...tak sie raz
      zdarzylo...kala OJCA...a to przechodzi bez cienia komentarza...
      bo mamy...kurwa..wolnosc forumowa...on moze miec prawo wyrazenia pogladow...ale
      nie moze przejsc to jego prawo "wyrazone slowem" bez komentarza..

      panowie forumowi...bracia moi w...patrzeniu na kobiety...wiecej wiary w
      NIE...wiecej zwyklej opiekunczosci....
      podpowiem cichutko...TO IM POMAGA...a Wam z czasem rowniez zacznie pomagac...

      wiecej otwartosci nacodzien...jak sie "wyladowywalem" na BOLU kosztem
      SAMAOSI...to TA od razu z pyskiem do mnie, ze jestem BABA NIENAWISCIA
      PODSZYTA...i to jest dokladnie ten moment...czasem slowa w ustach mowiace to
      samo co pozostali...ALE W USTACH PLCI PRZECIWNEJ MAJA MOC...i tu bardzo chlopow
      brak...na tym forum...oczywiscie oni sa...tylko przed monitorami...nie
      klawiatura...o to apeluje..ODEZWIJCIE SIE...POMOZCIE...DAWAJCIE...NIE BIEZCIE..
      nie badzcie tylko podgladaczami zycia...

      nie chodzi mi o slodkosc powszechna....ja taki tu nie bylem...

      do tego zachecam i dziekuje
      • nangaparbat3 Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 09:03
        leptis
        nie rozumiem słowa z tego, co piszesz.
        Posługujesz sie wyłacznie metaforami, aluzjami, niedomowieniami, sugestiami - i
        trzykropkiem. OK.
        Twierdzisz, ze jesteś mężczyzną - ale jako żyje nie widziałam mezczyzny
        piszącego takim stylem - no chyba zeby udawał kobietę, i to egzaltowana w dodatku.
        Ale oczywiscie moge sie mylić, jeśli tak to przepraszam.
        Własciwie jedyne, co zrozumiałam z Twego wątku, to ze masz do nas jakieś
        pretensje - ale Bóg mi swiadkiem, nie kumam o co.
        Czy nie zechciałbys jasniej? Bo to moze byc dla nas pouczajace, możemy sie
        rozwinać dzieki tym Twoim pretensjom - ale wczesniej jednak musielibyśmy je
        zrozumieć.
        I jeszcze jedno: dzisiaj rano obudziłam sie i pomyslalam, ze Majkel dawno sie
        nie odzywa (chyba, bo z braku czasu ostatnio tylko raczej rzucam okiem na forum,
        mogłam przegapić), i co sie z nim dzieje, czy wszystko w porządku - a Ty
        piszesz, ze go "udupilismy"? Wiesz coś o tym - konkretnego? Wszechwiedzacy
        jesteś? Czy jestes szarą eminencja, ktora czasem tylko ujawnia sie jako
        "leptis"? A moze cierpisz na schizonickię i "leptis" to tylko jedna z Twoich
        licznych netowych osobowosci?
        To nie są zarzuty, ani sie gniewam, ani pałam żądzą demaskacji - ale ciekawska
        jestem, chciałabym zrozumiec.
        A ze mam wiele sympatii dla wszelkich dziwności - pozdrawiam serdecznie
        nanga
        • ta Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 11:38
          Nie rozumiem, dlaczego wyjaśniasz ( wyjaśniasz wink ???) jakieś zawiłości
          interpersonalne na forum. Masz coś z jakąś Panią ( wszystkiego db życzę ) to
          mailujcie sobie do woli, wszak piszesz, że adresy mailowe posiadacie i
          korespondencja miedzy Wami jest.
          Póki co mam przekonanie, że to ty wlałeś tutaj sporo mętnej wody i wielu
          zastanawia się o co, tak naprawdę, ci chodzi
          Ta_
          • sylwiamich Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 12:25
            A mnie zawsze wkurwiał protekcjonalizm w tonie.I tak dalej sobie
            myśląc...inteligencja ZA DARMOCHĘ od Boga, wykształcenie ZA DARMOCHĘ
            od państwa....to psi obowiązek, żeby się podzielić tymi prezentami z
            większością.Ostatni raz taki protekcjonalny ton usłyszałam od
            lekarza prowadzącego moją matkę.Zapytałam:
            -Na jakiej podstawie Pan twierdzi że ona ma przerzutowego raka?Jakie
            wykonaliście badania?
            Zapytał z uśmiechem wyższości:
            -A jakie się badania robi w takiej sytuacji?
          • a.niech.to Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 13:26
            Facet lubi sobie poblogować. Forum daje większe szanse na
            czytelników.
        • panda_zielona Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 21:16
          Uff, odetchnęłam z ulgą.Już myślałam,że ze mna coś nie halo,bo też
          słowa z tego nie rozumiem.
      • samaosia Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 13:23
        tylko nie z pyskiem leptis, tylko nie z pyskiem, ok?

        • bozenadwa Re: o paradoksach tego forum 14.03.08, 14:02
          Okazuje sie ze zupelnie niechcacy moja osoba zaplatala sie w ten
          watek .....Zaluje
    • tricolour Ty się, Leptis, w końcu doigrasz... 14.03.08, 15:21
      ... i dostaniesz zjebę jak rasowy kretyn. Jeśli jesteś facetem (w co wątpię) to
      wyjątkowo głupim i chamskim. Chamstwo bym Ci jeszcze wybaczył, ale w powiązaniu
      z głupotą już nie. Jeśli jesteś kobietą, to pisz pod własnym nickiem i nie sil
      się na męskość. Jesteś jesteś jakoś niedorobiony, to stałeś się żywym
      przykładem, że homoseksualizm nie jest normalny...

      Pożyjemy, zobaczymy, jak wygląda szydło...
      • jarkoni Re: Ty się, Leptis, w końcu doigrasz... 14.03.08, 20:14
        Tri, starałem się czytać ten wątek ze zrozumieniem, ale nijak nie idzie.
        Ze mną coś nie tak, czy z wątkiem, czy z tym głównie-piszącym?
        Dziękuję za podpowiedź..
        • mary171 :))) 14.03.08, 20:52
          Jak wyżej. A już myślałam, że ja jedyna jestem big_grin
          • mini_me Re: :))) 14.03.08, 21:16
            no dobra to i ja się przyznam smile))
            mimo ponoć wysokiego IQ i dwóch fakultetów ni w ząb wink
            • pieg00ska Re: :))) 14.03.08, 23:52
              ...no właśnie smile
              ale osochodzi smile
              pozdrawiam
              pieg00ska
              • mini_me Re: :))) 15.03.08, 00:41
                pieg00ska napisała:

                > ale osochodzi smile

                o kasę bo jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę smile)))))
    • leptis Re: o paradoksach tego forum 15.03.08, 03:41
      No i jak to sie dzieje...na tym forum...ZE PANOM*)...NIE STAJE...
      zasad...
      zebym ja pies...tej budy...musial byc i przez Pana obrazany...

      kiedy hiobowyrozum...hiobowym pierdkiem...zwany...GO obrazal,
      ja jeden za NIM stanalem w obronie...i prosze...co mnie wieczor
      spotkalo...

      ale moze tak wychodza najpiekniejsze psie cechy....wiernosc....ze
      wogole tutaj jeszcze jestem

      i tak teraz stoje..troche z podkulonym....ogonem...co
      by "trójpasiasty erudyta" nie myslal, ze....sram na niego....kiedy
      ja sie smieje...


      i jako pies tez wczoraj poszedlem...spac pozno...

      i tak czekalem...kiedy ktos sie odezwie...
      na wolanie "blagam pomozcie!!!"....

      podczas, gdy cale forum sie zastanowialo, czy jam ON czy ONA...








      * wylaczajac ; Araona, Rybaka, no i oczywiscie zawsze zapracowanego
      Majkela, i innnych...
    • leptis Re: o paradoksach tego forum 15.03.08, 07:44
      no i znowu ...mi kaganiec pewna Pani...założyła..
      .
      .
      .
      .
      i przepraszam.....znowu nie moge mowic....
      .
      .
      .
      .
      .

      ale ja piesek młody....
      .
      .
      .
      nie nie Pieg00sko....nie z kulawą nogą smile))))
      .
      .
      .
      .
      nie bójcie się....
      .
      .
      .
      .
      jak te wasze chłopy*...forumowe się tak bedą pysznić....dalej...
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      to ja przyjdę
      .
      .
      .
      .
      .
      i Wam to życie...forumowe...poukładam





      *) patrz mail poprzedni...

      "..." nie jest aluzją do Trójkolorowego...tu nie moze być żadnych
      wątpliwości...smile)))

      Cieszęsię wami jak cholera smile))
      • bozenadwa Re: o paradoksach tego forum 15.03.08, 14:33
        Leptis jeszcze raz JA .Dziekuje za slowa krore pisales do
        bolutie.Mnie one pomogly w zrozumieniu co sie dzieje z moim m. TU i
        TERAZ.Nie zabardzo rozumie dlaczego piszesz akutat w ten a nie inny
        sposob.Wole jak ktos wypowiada sie bardzirj przejrzyscie.Ale ja
        rozumiem co ty chcesz wyrazic.Mam nadzieje ze nie robisz sobie
        zabawy.Bo kolejny raz sie rozczaruje ,Nie podoba mi sie natomiast to
        co napisales > CIESZE SIE WAMI JAK CHOLERA .Nie wiem o co
        chodzi.Nie ma takiego czlowieka ktory mialby monopol na wszystko.TY
        sie za takiego uwazasz ???a moze ja poprostu wielu rzeczy nie
        rozumiem
        • bozenadwa Re: o paradoksach tego forum 27.04.08, 15:12
          bozenadwa napisała:

          > Leptis jeszcze raz JA .Dziekuje za slowa krore pisales do
          > bolutie.Mnie one pomogly w zrozumieniu co sie dzieje z moim m. TU
          i
          > TERAZ.Nie zabardzo rozumie dlaczego piszesz akutat w ten a nie
          inny
          > sposob.Wole jak ktos wypowiada sie bardzirj przejrzyscie.Ale ja
          > rozumiem co ty chcesz wyrazic.Mam nadzieje ze nie robisz sobie
          > zabawy.Bo kolejny raz sie rozczaruje ,Nie podoba mi sie natomiast
          to
          > co napisales > CIESZE SIE WAMI JAK CHOLERA .Nie wiem o co
          > chodzi.Nie ma takiego czlowieka ktory mialby monopol na
          wszystko.TY
          > sie za takiego uwazasz ???a moze ja poprostu wielu rzeczy nie
          > rozumiem
          Witaj leptisie ,chcialam zacytowac to co juz raz napisalam do
          Ciebie ,bo mi sie nasunelo potwoim wpisie .Co sie stalo ,ze jednak
          postanowiles do nas wpasc ???? I powiem tak z calego
          serca ,przczytalam Twoj dzisiejszy post ,Nie rozumiem o co Ci
          chodzi,wogole Cie nie rozumiem ,Moze to sie zmieni ,bo tak jak
          wczesniej pisalam pomogles mi bardzo ,bardzo ,ale teraz Cie nie
          rozumiem.
      • leptis Re: o paradoksach tego forum 27.04.08, 14:09
        czytając wpisy ostatniego weekendu trudno nie dołączyć do smiechu
        matki...na propozycję 7 letniego syna...żeby na tym forum sobie
        KOGOŚ znalazła.......rzeczywiście :smile)))))..trzeba mieć tyle lat,
        żeby JESZCZE wierzyć....

        lub nie czuć ironię w "głosie" Zbytej...co prawdziwego chłopa
        jeszcze myśli...sobie wymarzyć...smile))))

        Jako pies tego forum...cały dzień się wylegując...czasem tylko muszę
        warknąć...co niniejszym czynię smile)

        Zasiedziali PANOWIE FORUMOWI...tacy męscy...zawsze gotowi na
        stosunek..do wszystkiego JEDNOZNACZNY stosunek mający, bo to takie
        męskie..jednoznaczną opinię wyrazić...

        wolność opinii...poglądów...
        Po co taka wolność...? Czemu słuząca...?

        Gdzie lepiej zostać:
        tam...w kulturze...Białorusi...?
        Czy tu...w Leptis Magna..?

        Ale życie jest mniej jednoznaczne...
        bo Leptis Magna w Libii...Kadafiego..

        więc gdzie zostać?..bez usprawiedliwiania się?

        Kasper smile) skrobnę do Ciebie na priv....
        ja piękne miejsca tylko obwąchuję wink))))...
        Ty... widzę z wcześniejszych wpisów.. że jeszcze dodatkowo ich
        historię rozumiesz...smile))


        chyba tyle...pomiędzy jedną drzemką...a kolejną...w końcu
        weekend...dzisiaj nie pracuję smile))










        • sylwiamich Re: o paradoksach tego forum 27.04.08, 23:25
          To sie nazywa "przegląd prasy"...
          • leptis Re: o paradoksach tego forum 27.04.08, 23:48
            prasy...klasy...

            koniec weekendu...pora popracować....
            • sylwiamich Re: o paradoksach tego forum 27.04.08, 23:49
              Przegląd klasy? A Ty to niby znawca? W swojej klasie rozumiem?
              • leptis Re: o paradoksach tego forum 28.04.08, 06:36
                tak...oczywiscie...w swojej...z nosem przy ziemi..za
                DARMOCHE..wystarczy tylka miska..dwa razy na dzień się ją
                zapełnia...i wciąż ZYJĘ smile))))...
    • acbr600 Re: o paradoksach tego forum 15.03.08, 15:19
      Leptis napisał o czymś, co pachnie przyjaźnią... Że ona pomaga się
      nie rozwiść... To niemożliwe!!! sama jestem kobietą, która ratowała
      pewne małżeństwo, pomagała zostać, a sama... jestem przed rozwodem.
      Nie wierzę w to, że kobieta, pomagając mężczyźnie, robi to
      bezwarunkowo... To jest miłość i uważam, że to najprawdziwsza -
      kiedy się zapomina o sobiesmile pozdrawiam wszystkich, którzy pragną,
      czekają, płaczą i zgrzytają zębami...smile To wszystko minie, a widok,
      jaki zobaczymy za oknem, zależy tylko od nassmile!
    • leptis Majkej...Leptis..Nanga... 11.05.08, 07:04
      Rano zaatakowalem dwoch kandydatow na moderatora...

      Mazur się już nie odezwał...TROLL zabrał głos-trolla
      się "neutralizuje"...ciszą....słusznie, bo i nawet bym nie
      odpowiedział

      Nanga odezwała się poraz pierwszy o 15.50...nie..nie na wątku
      trolla..na wątku pytającego...Aroona....

      Wpis krótki...bardzo treściwy....trudno mi się z Nim nie zgodzić...

      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .


      ale będąc trollem...pomyslałem...

      Nanga..tyle wpisów...
      tyle codziennego ślęczenia przed komputerem...
      tyle pomogła przecież ludziom...TU I TERAZ...TAM i WTEDY...

      kto mi uwierzył powie, że walenia w klawiaturę...bo akurat się z Nią
      nie zgadzał..


      I jednak Nikt do niej nie zagadał....Ona gada dalej...

      I taki rebus Wam zadam...

      to nie jest prosty rebus...można do pochopnych wniosków
      dojść...czytając...co napisałem...

      Co łączy Majkela, Leptisa i NAngę?....

      oczywiście nie liczę na odpowiedź...pisemną...


      PS:

      Nitkosmile) W czerwcu jednak się zdecydowałem na trening smile...w
      górach smile)... i już wiem, że nie wytrzymam...napiszę jak tam będę do
      Ciebie parę słów...sms-em..smile)))..Już się cieszę smile))

      Uważaj na SIebie smile)))

      • nangaparbat3 Re: Majkej...Leptis..Nanga... 11.05.08, 17:13
        Przeczytałam Twój post i pomyślalam, ze mam do wyboru trzy wyjscia:
        1. Nie karmic trolla - ale nie czuje do trolli przesadnej niecheci, zwlaszcza kiedy ich same ujawniaja swą naturę.
        2. Wdac sie w słowną szermierke - co zazwyczaj w necie prowadzi do przekraczania granic, a tego juz tu było az nadto.
        3. Stworzyc własnego trolla albo kilka - tak własnie - sforę - dopiero by była zabawa. Ale w trollowanie zabawiłam sie juz raz - przed kilkoma miesiacami - i w ciagu kilku godzin przekonałam sie, ile zła można wyrządzic. Mój troll żył przez dwa dni i szczęsliwie zapomnialam hasła - wystarczy.
        Pozostaje wyjscie trzecie, najprostsze - napisac po prostu, na ile mozna szczerze - wiec prosze.
        Szczerze: nie wiem, czego ode mnie chcesz. Przypuszczam, ze Ci dowaliłam - choc nie mialam tego zamiaru. Ale trudno jest rozmawiac z kims, o kim nie wie sie niczego naprawdę.
        Bóg mi swiadkiem - nie mam pojecia, co nas - Majkela, Ciebie i mnie - mogloby laczyc, poza pisaniem na tym forum. Troche wiem, jak wiele nas dzieli - Majkel (netowy) to czysty umysl, zrównoważony i bezstronny. Bardzo mi go brakuje.
        Ja jestem po przeciwnej stronie skali, kłebia sie we mnie emocje, choc probuje sie w nich rozeznac.
        Ty - mieszanina, gdzieś pośrodku, choc absolutnie bym nie powiedziala, ze w równowadze. Ma racje Bozena radząc, bysmy doceniali Twój intelekt. Ale konia z rzedem temu, kto sie rozezna choc troche w emocjach.
        Byc moze nawet ciekawa byłaby szczegółowa i doglebna analiza Twoich tekstów - ale na to trzeba wiele czasu, a nawet gdybym nim dysponowała, wolalabym chyba Slowackiego (Juliusza, mam nadzieje ze ten wybor nie zostalby przez Ciebie odebrany jako obraźliwy).
        Widze jeszcze jedna roznicę - Ty jestes trollem od poczatku do końca, w swoim trollizmie osiagasz swoiste mistrzostwo, musze przyznac, że prześcignałes nawet moja ulubienice MAngoldę. Natury Majkela po prostu nie znam. A ja jestem prawdziwa, ludzie mnie znaja, spotykamy sie, rozmawiamy twarza w twarz.
        I to jest chyba zasadnicza różnica.
        W takim forumowy srodowisku, gdzie wymieszani są ludzie prawdziwi z trollami, jest troche jak na upiornym balu - gdzie częsc bawiacych sie nosi maski, częsc nie - łatwo sie zagubic, przestraszyc,uciec.
        Popatrz: wyobrax sobie grupe wsparcia, gdzie częsc osob siedzi w maskach, częsc bez masek, ale nawet ci bez tez maja maski - dla niektorych. Niby siedzimy w kole, ale przecież nie jest tak, ze kazdy widzi każdego - niektorzy widzą niektorych, a inni maski - maski - maski. Nie te codzienne, ktore nosimy wszyscy i zawsze - maski balowe - niektorzy, albo maski zakladane przez bandytów lub błaznów - inni. Nie jest tak, ze za każdą kryje sie zło - moze byc i dokladnie na odwrót. Ale - nie wiadomo. Zgaduj zgadula. Zatańcz z maską - czy chcesz wiedziec, co sie stanie?
        Byłam wczoraj w kinie, na filmie matka szukala zaginionego synka wśród dzieci, ktore bawiły sie w najlepsze - w maskach wlasnie. To byla wstrzasajaca scena - stad taki post.
        • nangaparbat3 jeszcze 11.05.08, 17:32
          Jedyną osobą bez żadnej maski okazała sie Bozena - i własnie dlatego wyzwolila
          w nas aż takie emocje.
          Bożena - szacunek. Wielki.
        • leptis Re: Majkej...Leptis..Nanga... 11.05.08, 17:40
          łączy nas potworna samotność....Ty już się z tym pogodziłaś...że tak
          musi być...MAjkel, podejrzewam...rzeczywiście, nie wiem tego na
          pewno...dostrzegł to nie dawno...MOJE PRAWO interpretować jego
          WYJŚCIE z FORUM...

          może tak jest na każdym FORUM..nie wiem....NIe chcę, żeby TU tak
          było..chcę Nitkę smile) pozostawić "w przyjazdnym środowisku"....tyle

          A co do masek?..nie przesadzaj Nangasmile)...KIm Ty jesteś...w
          sieci...???

          NANGAPARBAT-TRZY...tak naprawdę...tylko i jedynie...z "trochę"
          dłuższym stażem niż ja...


          miłego popołudnia smile))

          I nie bierz tak wszystkiego do Siebie smile))...jeszcze są inne góry
          poza bramą najwyższych Himalajów smile)..trochę luzu...smile))
    • leptis ... 11.05.08, 07:25
      ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka