leptis
12.03.08, 12:59
Od dluzszego czasu pewna Pani pomaga mi sie nie rozwiesc.
A ja pomagam sie jej zebrac po odejsciu meza.
I tak sobie pomagamy.
I chyba jest to jednak przyjazn prawdziwa.
Ona dotad nie wiedziala, ze ja jestem tutaj. Ona to forum podczytuje...ja
zaczalem podczytywac za nia to forum tez...
ja sie nigdy stylem tutaj nie krylem...ba wzialem nick, ktory w korespondencji
z Nia uzylem....
Ostatnio ostentacyjnie uzylem sformulowania...lekko tylko
zmodyfikowanego....ktore chyba nie pozostawialo watpliwosci dla Niej...ze to
ja....
jak z Kims rozmawiam, nie potrafie...tak "na odwal"...zbyc...
stad moze moja "upierdliwosc" w stosunku do "Bolu.." czy "Made Trzeciej"...
Licze ze Ona to zrozumie...i moje wypowiedzi na tym forum opacznie nie
zrozumie...jako chec szukania przygod....
bo tak nie jest...
Tu nie ma o czym dyskutowac...
to raczej moje oswiadczenie...
bo nie chce dalej glupa rznac...