bab-k
14.03.08, 22:56
Co zrobić w sytuacji kiedy dziecko zerwało kontakt z ojcem? Po
rozstaniu kontaktowali się: wspólne wyjśćia do kina, wakacje,
zakupy, koncerty. Nagle, w okresie okołorozwodowym jakby
bespośrednio w reakcji na podejście żony, córka (gimnazjum) zaczyna
popuszczać kontakt z dnia na dzień. Wpierw zaczyna jej brakować
czasu (nagle okazuje się, że jest najbardziej zajętą nastolatką w
kraju, a "niby" umówione spotkania z koleżankami są niezmiernie
ważne). Potem przychodzą zdawkowe dialogi, podtrzymanie kontaktu
jest słabe. Córka zaczyna się wypowiadać w kwestii rodziców o czym
wcześniej nie chciała nic słyszeć. Z chwilą pomyślnego dla strony
rozwiazania sprawy rozwodowej, mała zrywa kontakt: blokuje maile,
komunikatory, nie odbiera telefonów, zmienia numer. Udaje że ojca
nie ma... Matka twierdzi, że ona w tym palców nie maczała. Ja nie
wierzę znając charakter matki.
Wiem, że dziecko może mieć żal o to że rodzina się rozpadła. Dzieci
inaczej pojmują te sprawy - dla nich relacje międzyludzkie są
proste, nie przyjmują do wiadomości, że aby rodzic był z drugim
rodzicem szczęśliwy musi go kochać. Z drugiej strony być może
paradoksalnie tak jest wygodnie dziecku (możliwe?), bo to ojciec był
tym stojącym na straży, karzącym, nie pobłażającym.
Trwa to już kilka miesięcy. Jedni mówią żeby przeczekać. Ile można?
W końcu ma się świadomość, że z każdym dniem człowiek się oddala od
dziecka. Co robić???