Dodaj do ulubionych

proszę pomóżcie choć trochę

17.03.08, 09:48
Nie wiem co się ze mną dzieje, wiem jaką powinnam podjąć decyzję,
ale nie umiem, chyba nie sznuję już siebie i chyba nigdy nie
sznowałam....Dwa tygodnie po ślubie odnalazłam jego listy miłosne
oczywiście nie pisane do mnie(oszukiwał będąc ze mną) bolałao
cholernie ale zostałam. Taka zadra tkwiła gdzieś tam głęboko, w
kłótni potrafiłam mu to wszystko wypominać.Jakieś pół roku temu ( a
jesteśmy już prawie 8 lat po ślubie- mamy dziecko)stwierdził, że
jest ze mną nieszczęśliwy, więc zapisałam nas na terapię małżeńską,
mówił, że chce być szczęśliwy, a ja mam problemy i on nie chce mnie
wysłuchiwać, np. tego że coś jest nie tak w pracy.Powiedział mi, że
chce rozwodu, nie prosiłam nie błagałam tylko zgodziłam się, chyba
się przestraszył, bo został.Wydawało mi się, że jesteśmy silniejsi,
ale zostawił jakiś program szpiegowski do haseł na kompie i zupełnie
nieświadomie weszłam na jego skrzynkę od 2 m-c kwitł romas narazie
nie skonsumowany, bo ona nie mieszka w Polsce(koleżanka, która
odezwała się na naszej klasie do niego), codziennie jej wypisywał
jak bardzo ją kocha, oczywiście mam te emaile, wydrukowałam sobie,
wypierał się do końca aż pokazałam mu, że mam dowody. Powiedziałam
mu że chcę aby się wyprowadził ale on nie chce, nieźle daję sobą
pomiatać co nie...?
Obserwuj wątek
    • yidele Re: proszę pomóżcie choć trochę 21.03.08, 21:22
      rzuc knura. nie daj sie tak traktowac. Cos jest naprawde nie tak z facetem ktory
      po 8 lata wspolzycia i dziecku mazgai sie ze jest nieszczesliwy. Nawet gdybys
      byla raszplą to byl z toba przez 8 lat, dziecko tez sie pewnie same nie zrobilo.
      Niszczesliwy to sie on nie zrobil nagle, czyli albo teraz lze ( bo znalazl
      mlodsza, ladniejsza, nie spowszedniala), albo od poczatku lgal jak pies. Ty nie
      masz czego ratowac w zwiazku z czlowiekiem dla ktorego wirtualna cipka w "naszej
      klasie" wiecej znaczy od zony i matki dziecka. splun mu w gebe, kpnij w zadek, z
      postu wnioskuje ze to ty z was dwoch masz jaja.
    • wicherek1956 Re: proszę pomóżcie choć trochę 22.04.08, 12:06
      Cześć. Niedawno zaczęłam śledzić to forum. Wpisałam się również.
      Muszę przyznać, że tak naprawdę niewiele osób wypowiada się na temat
      zamieszczonych tutaj informacji. Z tego co napisałaś, to wcale nie
      wynika, że dajesz sobą pomiatać. Masz po prostu poważny problem i w
      jakiś sposób musisz go rozwiązać. Czytając taki krótki opis sytuacji
      trudno jest doradzić, w jaki sposób należy postępować. W ogóle w
      takich sytuacjach trudno jest radzić, ale na pewno ninawiść czy
      złość tutaj nie pomoże. Jak masz ochotę to się skontaktuj
      wicherek1956@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka