do moderatora

01.05.08, 13:15
No nie ,jarkoni teraz do padlam ,normalnie padlam,O co chodzi ???
zalozyles to forum , czytalam to co napisales w momencie
zalozenia ,odebralam Cie jako cieplego ,milego ,bardzo
nieszczesliwego czlowieka ,ale majacego nadzieje ,na dalej na lepsze
co bedzie dalej a tu czytam <To, że pan Trójkolorowy jest
podprogowy, inaczej mówiąc czasem "po bandzie
jedzie", lub innymi słowy jest niepokorny, podpuszcza, prowokuje, ma
swoje
zdanie, uraża/obraża prawdą, ma swój styl wypowiedzi...(tak a'propos
poza
"zajobem" pokażcie wulgarne wypowiedzi Tri)..
No nie ,na to wyglada ,ze Ty wogole nie czytasz forum ,jesli
uwazasz ,ze jedyna forma wulgarnych slow ,ktore tri tutaj
wypowiedzial to jest masz zajoba ,i zakladam ,ze nie dosc dokladnie
przcytales to co napisalam w watku ,PO pierwsze zareagowalam nie
dlatego ze tri napisal do mnie ze mam zajoba ,Zareagowalam ,bo
jestem tutaj na forum od stycznia ,i czytam co pisze tri i czytam
jak inni mu odpowiadaja ,Od tri uslyszalam nie takie slowa ,Nie
reagowalam ,bo naprawde potym jak on pisze czasami i jak upadla
innych poszczeniasku pomyslalam ,ze to jest jakis gowniaz ,i ma
niezly ubaw ,ze ludzie traktuja ,go powaznie ,Nie bede tu cytowac
tri ,bo widze ,ze dla Ciebie upadlanie ,u ublizanie ,to TYlko
oznacza wulgarne ogolnie przyjete slowo ,Jarkoni ,jesli dla
moderatora ,upokarzanie drogiego czlowieka ,oznacza <Jechanie po
bandzie ,oznacza swoisty styl ,to co ja moge powiedziec ,po prostu
zatkalo mnie a terz to <Jasne, że atuorka wątku bożenadwa ma
problem. Pytanie tylko, czy oczekiwała
głaskania, czy prawdy. Resztę każdy sam sobie dopowie.
A póki Tri nie będzie bluzgał na potęgę (:-wink, a nie bawi się w
takie klimaty,
póty nie ma po co pytać moderatorów o usuwanie postów Tri..
Wiem, że czasem prawda boli.. Tri chyba jest od ujawniania tego bólu.
Po prostu wybaczcie, że life is brutal...<
Na to wyglada .ze wszyscy tutaj na forum nie maja problemu ,problem
ma autorka tego watku ,czyli ja .Moj problem wg. niektorych to
to ,ze smialamjako ofiara przemocy psychicznej ,zauwazyc ta przemoc
tytaj na forum i oniej glosno powiedziec,Nie wazne ,ze ja
napisalam ,dlaczego mam pewnosc ,ze tri
jest ,premocowcem ,niewazne ,ze napisalam,ze tri nie jest wsanie
mnie obrazic ,bo wiem ze to jest zaburzenie ,Nie wazne ,ze
napisalam ,ze wkurza mnie jak upadla innych ,Nie wazne jest ,ze
napisalam ,ze ja robie porzadek z moim problemem w realu ,To
wszystko jest niewazne .POprostu sa tutaj osoby ,ktore wiedza lepiej
o de mnie ,,ze zamiast walczyc z tri mam walczyc z moim ,
poprostu ,bylam ofiara totez widze wszedia przemoc ,i jeszcze raz
pisze ,ze rozumiem te osoby ,ktore nie przezyly przemocy
psychicznej ,bo kto tego nie przezyl nie jest wstanie zauwazyc ,Malo
tego napisalam ,ze od 4 lat chodze na terapie ze pracuje nad
soba ,z stad wiem jak dzialaja mechanizmy manipulacji drugim
czlowiekiem <nie wazne ze pisze ,o tym ,ze poradzilam sobie
wreszcze ,czuje sie wolna ,jest mi dobrze ,Nie wazne ,ze ja
napisalam otym ,zewatek powstal tylko dlatego ,aby tri wiedzial .ze
ja wiem co on robi .To wszystko co napisalam jest nie wazne ,bo
nawet moderator stwierdza ,ze upadlanie jest swoistym stylem
wypowiedzi ,to autorka watku ma problem i czegos oczekiwala ,Nie
jarkoni ja niczego nie oczekiwalam ,ja mam pewnosc do tego co sie
tyczy tri ,odezwala sie tez osoba ,ktora to ptwierdzila dla moje j
informacji ,Nie musiala kazdy moze tutaj pisac co chce .Ja nie
potrzebowalam tej informacji ,bo ja to wiem ,ale jesli miala
stycznosc z tri w realu i pisze prawde to juz jest jakby dla
niej ,moze tez dla tri? nie wiem nie o to tu chodzi .Mam
nadzieje ,ze moge tutaj dalej pisac ,bo stworzyles jarkoni
forum ,ktore zyje wlasnym chyba zyciem i pisza tutaj oprocz tri
cudowne ,madre osoby ,I tyle mam do powiedzenia ,jesli tri bedzie
przesadzl i upadlal nowe osoby ,ktore przjda tutaj napewno i beda w
fatalnym stanie wrecz zalamane ,to ja napewno wtedy zareaguje ,jesli
Ty nie widzisz nic zlego w tym co uprawia tri ,naprawde odebralam
Cie w tym zalozycielskim poscie ,bardzo fajny czlowiek ,CZy Twoje
dalej polega na tym ,ze jestes tak nieszczesliwy ,ze jedyna forma
komunikacji z drugim czlowiekiem ,pomijam ,czlowiekiem m momencie
swojego dola jest tak jak piszczesz jechanie po bandzie ,jesli tak
jest to troche szkoda .ps przepraszam za literowki Bozena
    • nangaparbat3 Moderator? nie rozsmieszaj mnie 01.05.08, 13:53
      Ponieważ siedzę dluzej na tym forum, wyjasnię:
      Jarkoni jest Ojcem-Załozycielem, jako takiemu zawsze bedę miec dla niego
      wdzięcznosc i szacunek.
      Jedyna prawdziwą moderatorką forum jest (była?) Anja, która czytała wszystko,
      absolutnie wszystko. Była kopalnia wiedzy o forumowych bytach wirtualnych, o tym
      co kto kiedy napisał. Piszę w czasie przeszłym, bo o ile wiem, Anja juz nie
      moderuje.
      W tej chwili moderatora chyba po prostu nie ma. A już na 100% nie jest nim
      Jarkoni, który znika na cale tygodnie (miesiace?), potem wraca - nie ma sprawy,
      ale tak nie zachowuje sie moderator. Ojciec-Załozyciel oczywiście, jak
      najbardziej, ma prawo, i nic nikomu do tego.
      Co do meritum - kiedy po raz kolejny czytam, że tym co rani w wypowiedziach Tri
      jest prawda, jaka odslania, rece mi opadają.

      Powiem jeszcze raz, bez owijania w bawelnę: jeśli ktos doswiadczył przemocy i
      nie było obok niego nikogo, kto by mu okazał wspolczucie i solidarnośc, musiał,
      zeby sie chronic, wyprzec doznane uczucia. Dlatego nie widzi przemocy
      skierowanej ku innym, a czasem ku sobie samemu. Dlatego nie jest w stanie
      wspołczuc ofiarom przemocy, bo to dla niego zbyt bolesne.
      I mowa tu o doswiadczeniu przemocy w dziecinstwie, nie w małzeństwie.
      I to jest najbardziej podstawowa wiedza psychologiczna, oczywista i prosta. Nie
      słyszałam, zeby ktokolwiek z tym dyskutował.
      • takasoobie Bozenko... 01.05.08, 14:53
        ...czy Tobie czasami nie pomyliły się od kilku dni swiaty: wirtualny
        i realny? Sprawa tri napedziła sumując chyba z trzysta albo i więcej
        postow.Pod innymi watkami pare odpowiedzi. Tri sie dobrze bawi i
        podsyca te atmosfere burzy wokół swojej osoby celowo, swiadomie i z
        premedytacją. A u Ciebie burza emocji, oburzenie na tri, moderatora
        i jeszcze pewnie kilka innych osob...Czy to coś zmieni? Zmieni tri?
        Zapewniam Cię, że nie. A Tri to nie cale forum, bo jest tu jeszcze
        pare innych osob smile Więc wyluzuj Bożenko, idz na spacer, popatrz na
        zielen, slonce i może wpadnie Ci jakiś pomysł co zmienić w SWOIM
        życiu, a nie w innych smile Pozdrawiam Cię. J.
        • bozenadwa Re: Bozenko... 01.05.08, 15:07
          To nie jest moja wina ,ze moj watek wywolal tyle postow ,Ja ich tyle
          nie napisalam ,Wrecz chyba przeciwnie ,wczoraj w watku nangi
          prosilam aby przerwac ,bo tri ma ubaw patrzac jak dziewczyny
          nawzajem sie zra ,Ja zakladajac watek do tri nie prosilam o
          dyskusje ,Do bylo do tri ,a publicznie bo on publicznie ubliza
          innym ,To nie jest moja ze tak powiem wina ,ze inni pod cudzym
          watkiem zalatwiaja nawet prywate ,Milo mi ,ze napisalas ,ale ja
          sskierowalam ten watek do moderatora ,po tym ,co napisal o mojej
          osobie .i dlatego ,ze mnie zatkalo iz moderator jakiegos forum ,moze
          miec takie poglady ,a nie inne ,Jeszcze raz napisze ,ze ten watek
          napisalam do moderatora ,jesli jednak uwazalas pod nim napisac do
          mnie ,zadajac mi pytanie ,wiec Ci odpowiadam NIE NIE POMYLILY MI SIE
          TE DWA SWIATY ,A co tri mysli to nie ma dla mnie znaczenia ,I
          mysle ,ze ten watek nie bedzie mial duzej postow .zeby nie bylo
          znowu na mnie ))))))))))))
          • nangaparbat3 A fige! Bozenko;) 01.05.08, 15:14
            Niech sobie watek ma postów, ile zechce.
            I nie bedę sie zastanawiac, czy ktokolwiek ma ubaw z tego, co piszę. Jako osoba
            pozbawiona poczucia humoru i rozpoznawania ironii mam to głeboko.
          • jarkoni Re: Bozenko... 01.05.08, 15:37
            Na litość B.. A jakież znowu ja mam "be" poglądy?
            Takie, że swoboda wypowiedzi? To mi akurat bezwzględnie pasuje, szczególnie po
            Łukaszence, a wierzcie mi, że tam jest "troszku" inaczej, teraz USiA wywala(Borat).
            Bożenko, oczywiście masz rację, naczytałem się tylko tego wielgaśnego wątku i do
            niego się odnosiłem. Dlatego napisałem o tzw"zajobie" Tri jako max wulgarności.
            Może w innych wątkach Tri pojechał za bardzo, nie neguję, choć wygląda na faceta
            operującego bardziej argumentami(bolesnymi mniej lub bardziej) niż swojskim
            mięsem rodem z Pragi Południe lub Widzew Wschód..
            Poza tym absolutną racją jest, że z racji częstotliwości bywania, moderatorem
            jestem nijakim..
            (fajne zdanie by accident "racją, że z racji")
            Moderatorów było u nas wielu, ale się jakby rozmyli.. Scri nigdy nie podjął się
            zadania, Anja była wymarzonym szefem, czytała, była, cięła, wyjaśniała...
            Moja ksywa- Anja-sekatorek..
            Anji już nie widzę od czasu jakiegoś.
            Ja trochę jeżdżę, znowu zapowiada się pan Ł., może czas na nowego
            współmoderatora tego forum, które mimo burz i nawet tsunami, jednak jest,i
            żyje,i nawet pomaga..
            A co nowym z moderatorem? Cóż, proszę podpowiedzcie..
            Warunki? Poza CV fajnie gdyby bywał codziennie, oceniał sprawiedliwie, wycinał
            zbyt szarżujących, popierał i wspomagał biednych/na zakręcie rozwodu jak Robin
            Hood, no i fajnie żeby miał długie zgrabne nogi i tak z 80D..
            (to ostatnie napisałem jako męska szowinistyczna świnia i już się kajam, a przed
            partią forumową złożę samokrytykę)
            Polecam Sonnenallee, film-prawda o NRD i zarówno o oszukiwaniu samego siebie,
            jak i całego świata.
            Jak nic pasuje do tematu rozwodu..

            Rozwód..i co dalej?
        • nangaparbat3 to nie jest "sprawa Tri" 01.05.08, 15:10
          I w ogóle nie o niego tu chodzi.
          Tu chodzi o o dośc powszechną - jak sie okazuje - tendencje do niezauwazania
          agresji.
          O tendencje do "tłumaczenia" aktu agresji dobrem atakowanego i dazeniem do
          prawdy (niedobrze mi sie robi, jak to piszę).
          O tendencje do odbierania prawa glosu temu, kto ma odwagę głosno mówic: to jest
          przemoc.
          O stosowanie przemocy wobec tego, kto ja ujawnia.
          Czy innym jak nie przemocą jest w Twoim poscie do Bozeny stwierdzenie, ze myli
          swiat realny z wirtualnym?
          Czym - jak nie przemocą - jest rada, by wyluzowała i poszła na spacer, a
          zwłaszcza - zmieniła coś w swoim zyciu?
          To tez jest przemoc - trudno uchwytna, niekaralna, nie do udowodnienia.
          Wyrafinowana przemoc psychiczna w której my, kobiety, mamy mistrzostwo.
          • mary171 Czy wy nie przesadzacie?? 01.05.08, 15:26
            jak przemocą można nazwać radę aby ktoś odpuścił i poszedł na spacer? Jak ktoś
            się nie zgadza z czyimś zdaniem i to mówi wprost to jest przemoc? Ja nigdy nie
            byłam przemocowcem, byłam pod przemocą psychiczną exa, ale uważam, że zbyt do
            siebie bierzecie niektóre posty Tri i innych. Ja też wiele przeszłam, odbiłam
            się od dna, Tri mnie wkurzył wiele razy (inni też) ale nigdy nie przyszło mi do
            głowy aby tak reagować. Po prostu albo olałam to, albo w duchu przyznałam
            prawdę. Więcej dystansu kochani...nie tylko do tego forum...
            • nangaparbat3 Re: Czy wy nie przesadzacie?? 01.05.08, 15:32
              Wyluzuj, Maryniu, przelec sie na spacer, od razu Ci bedzie lzej, kochanie....
              • mary171 Właśnie wrćóiłam z joggingu, 01.05.08, 16:03
                i ja mam luz. Ktoś inny chyba ma problem smile
          • bozenadwa Re: to nie jest "sprawa Tri" 01.05.08, 15:39
            Nango cuz moge poradzic .Kurcze mam 52 lata ,i nadal MUSZE sie
            sluchac innych ,bo inaczej ....okazuje sie ze mam problem .Nie
            myslalam ze piszac ten watek doswiadcze jeszce tylu dziwnych dla
            mnie rzeczy .Nie znalam jarkoniego ,totez zatkalo mnie okrutnie po
            tym co napisal posrednio do mnie i o mnie .Acha jeszcze cos cyt.z
            tego samego postu ,ktory juz zacytowalam < Kto nie wie tego
            informuję: Tri jest wolnymstrzelcem, jego prawo, nie zgodził
            się na rolę moderatora tego forum, a mógł moderować-to dopiero by
            było < to chyba mozna nazwac zastraszaniem (((((((( nie przepraszam
            to troche taki zart .ale i tak ,jak mozna taki tekst puscic jak
            zalozyciel forum do ludzi wnim piszacych ,Ja mam sie za
            doroslego ,myslacego czlowieka .Mowi sie ,ze w dzisiejszych
            czasach ,panuje znieczulica nikt nie reaguje ,na patologie ,A jak ma
            reagowac ,jak dowie sie ze niestety to z nim jest cos nie tak .spoko
            na mnie to nie dziala ,bede reagowac ,bo ja od zawsze reagowalam
            mowie tu o realnym swiecie ,A jesli znalazlam sie na forum ,w ktorym
            zdecydowalam sie pisac i zauwazam ,ze cos jest nie halo ,MAM
            MILCZEC ???? nie wiem dlaczego mialabym milczec ??? CZY ktos poczul
            sie dotkniety ,obrazony ,upokorzony tym co pisze .Naturalnie tri
            jest wykluczony , Pozdrawiam
            • takasoobie Re: to nie jest "sprawa Tri" 01.05.08, 16:00
              Nanga Ty chyba mylisz pojęcia.Idąc Twoim tokiem myslenia, bozena,
              tez zastosowala przemoc wobec mnie, piszac, ze to jest watek tylko
              dla moderatora. Wiekszej bzdury dawno nie slyszalam, ze rada, zeby
              wyluzowac i isc na spacer, jest przemoca. Pewnie zaraz zostane
              wpisana na liste forumowych brutalismile Mnie po prostu nie podoba
              sie to, ze nad tri sie rostrzasacie od trzech dni, a inne watki,
              gdzie ludzie pisza o swoich problemach,prosza o rade, maja po kilka-
              kilkanascie postow.A Bozence naprawde dobrze zycze, wiec nie osadzaj
              mnie nanga o cos, co mi nawet do glowy nie przyszlo.
              • bozenadwa Re: to nie jest "sprawa Tri" 01.05.08, 16:27
                takasoobie napisała:

                > Nanga Ty chyba mylisz pojęcia.Idąc Twoim tokiem myslenia, bozena,
                > tez zastosowala przemoc wobec mnie, piszac, ze to jest watek tylko
                > dla moderatora. Wiekszej bzdury dawno nie slyszalam, ze rada, zeby
                > wyluzowac i isc na spacer, jest przemoca. Pewnie zaraz zostane
                > wpisana na liste forumowych brutalismile Mnie po prostu nie podoba
                > sie to, ze nad tri sie rostrzasacie od trzech dni, a inne watki,
                > gdzie ludzie pisza o swoich problemach,prosza o rade, maja po
                kilka-
                > kilkanascie postow.A Bozence naprawde dobrze zycze, wiec nie
                osadzaj
                > mnie nanga o cos, co mi nawet do glowy nie przyszlo.
                Taka sobie nie odebralam ,ze zle mi zyczysz wysylajac mnie na
                spacer ,jesli zle sie poczulas tym ,ze ja ten watek napisalam do
                noderarora , To przepraszam ,moglo to glupio zabrzmiec,Poprostu nie
                chcialam ,aby znowu wynikla klotnia na wiele watkow ,ale przciez
                nie ode mnie to zalezy ,Jarkoni mnie niemile zaskoczyl i chcialam mu
                to powiedziec ,Nie podobalo mi sie fakt ,ze mowisz mi co mam robic a
                co nie ,Mysle ,ze mam prawo do tego co czuje ,i jesli mi cos nie
                pasuje to mam prawo nnapisac ,Rowniez pozdrawiam i wychodze ,bo
                jestem juz umowieona ,A ja tu siedze i pisze ,
                • sylwiamich Re: to nie jest "sprawa Tri" 01.05.08, 21:42
                  Bożena...chylę czoła.
            • bozenadwa Re: to nie jest "sprawa Tri" 01.05.08, 16:15
              Acha przeczytalam co napisalam ,zeby nie bylo ,bo moze ktos tak
              popacznie zrozumiec ,Cytujac ten fragment jarkoniego ,bron Boze nie
              mialam na mysli jego przemoc ,Traktuje to ,ze to jest troche
              niepowazne ,Przemoc too jest co innego ,I dla wszystkich ,ktorzy
              uwazaja ze ja przesadzilam ,proponuje poczytac o niej w necie ,na
              czym polega ,I nie dlatego aby mi przyznac racje ,ale dlatego ,aby
              moc w przszlosci zareagowac , Ale naturalnie to jest moja
              propozycja nikt nic nie musi .Kazdemu z nas trafia sie powiedziec
              wurgarne slowo ,ponizyc kogos ,upodlic ,emocje czasem biora
              gore ,ale jesli ta upodlona osoba mowi do nas ,nie rob tego ,bo to
              sprawia mi przykrosc a my i tak to robimy z roznych wzgledow to
              jescze nie jest przemoc tak do konca ,Bo jak emocje opadna to
              normalny czlowiek nawet jak z jakis powodow nie przyna sie do tego
              oficjalnie to i tak predzej ,czy pozniej jest mu
              glupio ,Przemocowiec upokarza bez emocji ,nie interesuje go co czuje
              jego ofiara ,nie obchodzi go wogole co jego ofiara ma mu do
              powiedzenia ,nie interesuje go ,ze ona mowi nie rob mi tego ,bo mnie
              jest przykro ,czuje sie zerem itp,Bo przemocowiec wlasnie w takim
              celu to robi ,aby jego ofiara CZULA sie zerem ,Malo tego ON sam
              wierzy wto ze jego ofiara na to zasluguje i w zwiazku z tym
              upadlajac ja robi to dla jej dobra ,Pisze to bo to przeszlam i
              znam ,Dowiedzialam sie ze 70 procent pacjetow szpitala
              psychiatrycznego to ofiary przemocy psychicznej ,Osoba ,ktora
              pracowala tam 20lat pisze ksiazki na ten temat ,powiedziala mi ze
              mam byc dumna ,ze poradzilam sobie bez lekow psychotropowych i nie
              trafilam do szpitale ,Totez jestem dumna ,i jako Byla ofiara bardzo
              szybko rozpoznaje funkcjonowanie przmocowca ,i to nie jest moje
              zdanie ,ale ale terapeutow ,A teraz ze by nie bylo Wiadomo ,ze tri
              tutaj na forum nie jest wsanie doprowadzic nikogo do zalamania
              nerwowego ,tym bardziej do szpitala psychiatrycznego ,Ale JEST
              przemocowcem i sprawia mu przyjemnosc ,klotnia ,upadlanie
              drugiego ,a juz obrzydliwe dla mnie jest to ,jak pastwi sie nasd
              osobami ,ktore trafiaja tu zalamane ,niestety po to tri jest tutaj
              na forum dla wlasnej chorej przyjemnosci,A ze czsem poda jakies
              rady ,powie cos inteligentnego ,To przeciez jest inteligentny
              czlowiek ,Tyle ze slaby ,i jak trafi na taka osobe jak pela ,odkrywa
              swoja slabosc i niedojrzalosc ,I wogole przepraszam Pele ,ze tyle
              razy przytoczylam jej osobe ,Koncze i mam nadzieje ,ze ten watek nie
              doprowadzi do tego ze beda klotnie ,Te osoby ,ktore przezyly przemoc
              w realu wiedza o czym ja mowie ,a te ktore nie przezyly ,maja prawo
              nie zrozumiec ,Przepraszm wszystkich jesli kogos urazilam ,koncze
              musze wyjsc ,I chyba na razie nie bede pisac mbo to dla mnie JEST
              trudne ,Niedawno odzyskalam sama siebie ,i musze nadrobic zaleglosci
              zyciowe , P,s, odrazu przepraszam za literowki Pisze o przmocy tyle
              bo ona jest straszna ,i mozecie sie znia spotkac w realu
          • manderla Re: to nie jest "sprawa Tri" 01.05.08, 16:12
            Jestem wprawdzie z doskoku, ale to forum kusi nawet w chwilach
            relaksu smile

            Powiedziałam sobie, że już nie będę odpisywać na takie bredni . A
            jednak.
            Uzycie słowa „brednie” wg Ciebie może też być jednoznacznie
            zinterpretowane - przemoc slowna. ok., kajam się zawczasu...
            Takie wnioski przychodzą mi do głowy, po przeczytaniu Twojej
            reakcji na na post Takasoobie:


            „Czy innym jak nie przemocą jest w Twoim poscie do Bozeny
            stwierdzenie, ze myli
            swiat realny z wirtualnym?
            Czym - jak nie przemocą - jest rada, by wyluzowała i poszła na
            spacer, a
            zwłaszcza - zmieniła coś w swoim zyciu?”



            A to Cie nie razi?? To, co Leptis napisał do Ciebie? Oczywiście, z
            czystej miłości i szacunku do Ciebie to zrobił, cytuję:

            „Nango smile))...o higienie było bez podtekstów...na Tobie nie
            byłem...ale Twój zapach czuję doskonale smile))...jest pięknysmile))…”

            Pomijając już jego aluzję to waszej wymiany zdań w innym wątku.

            Jak dla mnie, to jest to tekst do porzygania się. Ale, w Twoim
            odbiorze,- wypowiedziany w dobrzej wierze i bez kontekstu przemocy
            słownej. I skomentowany przez Ciebie w stylu anegdotycznej
            blondynki (przepraszam wszystkie blondynki za porównanie) - „nie
            rozumiem twojej prozy, Leptisie.”

            Litości!!!

            Osobiście, nie życzyłabym sobie, aby jakikolwiek nudzący się
            wirtualny pajac-troll-schizofrenik czy ktokolwiek inny wypowiadał w
            moją stronę tego typu teksty.
            Bo TO właśnie jest obrzydliwe.

            Ale Tobie taki sposób wyrażania myśli jak widać nie przeszkadza.
            ok., Twoja sprawa, ale nie zaprzeczaj sama sobie w takim razie. Bo
            najwyraźniej masz mocno wybiórczą wrażliwość na słowa.

            ps. mary, takasoobie - gratuluję zdrowego rozsądku.
            pozdrawiam
            • nangaparbat3 Re: to nie jest "sprawa Tri" 02.05.08, 00:03
              Ale sie emocjonujesz.
              Nie ma czym.
              Leptis jest bytem skrajnie wirtualnym, wirtualnym do ktorejś tam potęgi,
              całkowicie literackim - inaczej.
              A poza tym jest psem.
              Rzeczywiscie, nie rusza mnie, co wypisuje, nawet smieszy.
              Ale jeśli Ty poczułas sie zniesmaczona jego tekstami, to z nim o tym pogadaj,
              prosze bardzo.
              Co do przemocy w poscie takiejsobie nie zmieniam zdania. Wszystko zalezy od
              kontekstu - a odmowa kontaktu jest moze najgorszą odmianą przemocy psychicznej.
      • panda_zielona Re: Moderator? nie rozsmieszaj mnie 02.05.08, 01:41
        nangaparbat3 napisała:
        > Powiem jeszcze raz, bez owijania w bawelnę: jeśli ktos doswiadczył
        przemocy i
        > nie było obok niego nikogo, kto by mu okazał wspolczucie i
        solidarnośc, musiał,
        > zeby sie chronic, wyprzec doznane uczucia. Dlatego nie widzi
        przemocy
        > skierowanej ku innym, a czasem ku sobie samemu. Dlatego nie jest w
        stanie
        > wspołczuc ofiarom przemocy, bo to dla niego zbyt bolesne.
        > I mowa tu o doswiadczeniu przemocy w dziecinstwie, nie w
        małzeństwie.
        > I to jest najbardziej podstawowa wiedza psychologiczna, oczywista
        i prosta. Nie
        > słyszałam, zeby ktokolwiek z tym dyskutował.

        No to ja chyba jestem ofiarą przemocy z dzieciństwa,chociaż nic
        takiego sobie nie przypominam,bo nie potrafię współczuć jesli ktoś
        latami daje sobą poniewierać,upokarzać w imię źle pojętej miłości.
    • tricolour Czy ktoś to może wszystko notuje? 01.05.08, 22:21
      I może zbiera, by wydać?

      Chciałbym połowy zysków, tyle mi wystarczy...
      • to.ja.kas Re: Czy ktoś to może wszystko notuje? 01.05.08, 23:17
        Ja pitolę smile)) A podobno Tri to przemocowiec....a ja mam wrażenie,
        że to Panie jadą po nim jak po łysej kobyle....dobrze facet, że
        jesteś odporny smile)))))
        • tricolour A wiesz od czego sie zaczęła... 01.05.08, 23:28
          ... ta ostatnia dyskusja?

          Że odpisałem coś Sylwii, co Sylwię wcale nie ruszyło. Ruszyło za to Bożenę choć
          z nią nie gadałem więc Bożenę ruszyło to czego do niej nie powiedziałem.

          Ja mam to traktować serio?
          • to.ja.kas Re: A wiesz od czego sie zaczęła... 01.05.08, 23:32
            Nie traktuj serio, bo efekty traktowania zbyt serio masz w tym wątku
            i kilku pozostałych + w rzeszy wielkiej postów Bożeny która
            oczywiście z Tobą nie walczy ale z ust jej nie schodzisz smile)))))
          • sylwiamich Re: A wiesz od czego sie zaczęła... 02.05.08, 08:42
            tricolour napisał:

            > ... ta ostatnia dyskusja?
            >
            > Że odpisałem coś Sylwii, co Sylwię wcale nie ruszyło. Ruszyło za
            to Bożenę choć
            > z nią nie gadałem więc Bożenę ruszyło to czego do niej nie
            powiedziałem.
            >
            > Ja mam to traktować serio?


            Jakże łatwo wydawać opinie Tobie przychodzi.Zresztą bardzo często na
            tym bazujesz."Ją to wcale nie ruszyło.Ona nie protestuje"
            Ależ ruszyło mnie Tri.Nie zareagowałam...większość z nas to
            robi...wycisza.Po czym Ty mówisz: Ale ona nie protestuje, tylko Ty
            się wypowiadasz.I tak to się napędza.
Pełna wersja