Dodaj do ulubionych

żeby nie było

04.05.08, 22:14
Że zawsze kobietę widzimy w roli ofiary: na Planete zaczęli pokazywac film
"Pedofilia jest rodzaju zenskiego"
Wstrzasajacy.
Niestety ma tez cos wspolnego z tym, co usilowalam napisac w watku o masochizmie.
Wczoraj byla premiera, to jeszcze bedą puszczac, na pewno nocą, bo drastyczne.
Obserwuj wątek
    • mary171 Re: żeby nie było 04.05.08, 22:21
      Nanga az mnie dreszcz przerażenia przeszedł, jak przeczytałam co napisałaś. Nie
      pytam o czym film i chyba nie chciałbym go oglądać...
      • bozenadwa Re: żeby nie było 04.05.08, 22:26
        Nanga dopieromy atmosfere rozluznily ,wez ty nie ogladaj tego
        filmu ,Na co Ci to ,((((((((
    • nangaparbat3 No co Wy, DZiewczyny? 04.05.08, 23:16
      To kawałek rzeczywistosci, to sie zdarza tez u nas, a przez takie "nie chce
      wiedziec, nie ogladaj" dziecko nie ma cienia szansy na ratunek.
      • sylwiamich Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 12:47
        nangaparbat3 napisała:

        > To kawałek rzeczywistosci, to sie zdarza tez u nas, a przez
        takie "nie chce
        > wiedziec, nie ogladaj" dziecko nie ma cienia szansy na ratunek.


        W mojej głowie to się nazywa "pedagogika katolicka".Nie mówić, wie
        widzieć...się nie dzieje.
        Ale jest jeszcze coś takiego jak przeczulenie.I zawsze widzę mojego
        brata bojącego sie przytulić siostrzenicę.Smutne
        • aron95 Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 13:03
          Nanga horrory Ci nie wystarczą ?
          • nangaparbat3 Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 13:31
            Nie.
            Znam dziewczynkę, ktora ma matke - przemocowczynię?
            Widzę na co dzień, jak to działa.
            Kiedy o czymś "nie wypada" mowic, ofiara jest podwójnie gnebiona.
            W tym filmie mówi kobieta, ktorej nikt nie chcial wysłuchac - bo molestowała ja
            matka, a o takich rzeczach to sie nawet myslec nie chce.
            Ale jak nie pozwalamy ofierze mówic, jak jej nie wierzymy, to ona przzywa to
            straszne jeszcze raz, i moze nawet w jakims sensie bardziej bolesnie.
            Ja sie nie boje przytulic obcego dziecka, jesli ono tego potrzebuje. I nie boje
            sie ogladac filmu o tym, ze sa nauczycielki molestujace uczniow.
            Moze nie dajmy się zwariowac.
            • bozenadwa Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 15:22
              Nanga mysle ,ze Ty wczoraj nie odebralas tego powaznie ,co ja
              napisalam co do ogladanie tego filmu ,kurcze ja jedna k trudno jest
              sie w forum porozumiec ,Wszystko zalezy od naszego nastroju w danym
              momencie ,Wczoraj mialam wysmienity humor i,a tak wogole mialam dosc
              juz rozmow o przemocy ,nie mialam juz sily ,na to co wypisuja
              niektorz kompletnie nie rozumiejac problemu ,Nie dosc tego to Ci ,to
              ci ,ktorym sie ta przemoc zarzuca ,broniac sie oskarzaja swoja
              ofiare ,To jest ohydne ,Dziekuje Ci ,ze Ty to widzisz we wlasciwym
              wymiarze ,Ale mysle ,ze zuzka ma racje,zeby to wyciszyc ,Ci ktorzy
              to wiedza ,to juz wiedza ,a ci ktorzy nie rozumieja ,to i tak tutaj
              na forum nie zrozumieja ,Ja to sie ciesze na wino porzeczkowe ,Acha
              mampytanie ,czy rzeczywiscie jest zasada pisania nickow z duzej
              litery ,bo mi ktos zarzucil brak szacunku ,zwiazku z tym ,Pozdrawiam
              • akacjax Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 15:50
                Trudno porozumieć się na forum, bo w realu słowa to tylko część przekazu, reszta(większość) leci pozawerbalnie.
                Dlatego warto pisać co się ma na myśli, bo opacznie zrozumieć można.
                Niki jak imiona-milej gdy dużą literą, ale ja się nie obrażam, nawet jak pisą akacjax, czy akacja-wiem, że to do mnie.
                A tak w ogóle to ten x-zupełnie przypadkowy , ale tak zostałam. Mnie męczy za to, gdy ktoś nie robi odstępów w swoich postach. Albo nie stawia znaków interpunkcyjnych, choćby kropek na końcu zdania.

                • nangaparbat3 Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 18:18
                  Z iksem czy bez, nicka masz pieknego. I co tu nie zajrze przypomina mi się, ze
                  za chwile akacje zakwitną.
            • akacjax Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 15:57
              Przemoc to nie tylko bicie-przemoc fizyczna, molestowanie itd.-seksualna. Jest teżprzemoc psychiczna-wiadomo, ale także ekonomiczna(niektórzy oczy otwierają).
              I milczenie może być przemocą.

              Każdy z nas ma na swoim koncie takie przemocowe kawałki, np. gdy powiemy coś, a w duchu chcemy dowalić tym rozmowcy...
              jednak karalna zaczyna się powyżej pewnej poprzeczki mocy, częstości, zależności, przewagi nad ofiarą.

              Jeżeli powiem coś, co zabrzmi poniżająco rozmówcę i dostanę sygnał-stop, tego sobie nie życzę-mam szansewycofaćsię, wyjasnicintencje-jeżeli atakuję dalej-to jasne, że jadę przemocą.

              Problemem jest, czy dobrze odczytam sygnał, zwłaszcza gdy on słaby?

              A tak na marginesie-od lat nie było tylu przemocowych tematów, co w ostatnich dniach. Czego to znak?
              • bozenadwa Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 16:51
                Nie wiem ,moze sie myle ,ale takie jakies dziwne czasy
                nastaly,czlowiek sie nie liczy ,A po zatym ,mowi sie wiecej o
                przemocy .przedtem duzo bylo ukryte ,kobiety bardziej byly zalezne
                od mezczyzn ,baly sie ,nie bylo tyle programow pozarzadowych pt.
                stop przemocy ,Akacja mozesz mi powiedziec dlaczego napisalas kilka
                wyrazow razem bez przerw ???
                • akacjax Bez przerwy 05.05.08, 18:45
                  mam zepsutą spację na klawiaturze-taki skutek mojego mycia klawiatury i gdy się spieszę nie zawsze zauważę i poprawię.wink
              • nangaparbat3 Re: No co Wy, DZiewczyny? 05.05.08, 18:15
                akacjax napisała:

                > A tak na marginesie-od lat nie było tylu przemocowych tematów, co w ostatnich d
                > niach. Czego to znak?

                Wciąż sie nad tym zastanawiam. Pracuje w swoim fachu od 94 czy 95, wiec od
                trzynastu lat wysłuchuje dzieci (duzych), i w tym roku miałam do czynienia z
                tyloma dziecmi z domów z przemocą, co przez wszystkie wcześniejsze lata. Chodzi
                w wiekszości o przemoc psychiczną, ale czy dzikie wrzaski, też w nocy, to tylko
                fizyczna przmoc? Pozbawianie kogoś snu?
                I proporcje na oko: na 3 ojcow jedna matka, w połowie przypadków - alkohol.
                Kolezanki z innych szkół maja bardzo podobne obserwacje.
                Mnie sie zdaje, ze teraz łatwiej o tym mowic, łatwiej szukac pomocy. Że przemoc,
                molestowanie - byly zawsze.
                Jakby na dowód, kupiłam najnowszy tom apokryfów, i tam w tekście z VI w. n.e.
                jest historia młodzieńca molestowanego przez matkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka