niutka
17.05.08, 16:53
Generalnie juz to postanowilam. Oznajmilam maloznkowi. Napisalam juz pozew. W
przyszlym tydodniu chce go zlozyc. On chyba nie przyjmuje tego do
wiadomosci....moze nie chce. Ale nie robi nic w kierunku zmiany mojej decyzji.
Wiem, ze on sie nie zmieni ale.... zal tych lat, tamtej milosci (bo kochalam
go strasznie). A teraz.... nie umiemy juz z soba normalnie rozmawiac, ciagle
jakies pretensje, wyrzuty, nerwy. To juz bez sensu ale....