Dodaj do ulubionych

Ściek czylii ja jako jednostka

22.05.08, 19:38
a ja jestem spietrana przed tym , ci mnie czeka
We wtorek idę idę rozprawę- panowie na forum mmnie zaczepiali.
Dysputy prowadziliśmy- i sedno jedno jest




ożżżżżżżżż w mordę- - kocham tego głupka ( sorry- zwolennika
zieleńszej trawy u sąsiadki bo inną zień trawy miała)
Zesz- boję się- jestem strachliwa.

A może kto ma porady- cobym sie wyluzowała- i olała teamat????
Obserwuj wątek
    • zielona_ropucha Re: Ściek czylii ja jako jednostka 22.05.08, 19:44
      Kochać sobie możesz,to Ci wolno...i z ta myslą idź i powiedz mu,żeby
      spadał.Trudno.Ty jesteś ok. I tego sie trzymaj.Będzie co ma
      być.Trzymam kciuki za Ciebie.
      • manderla Re: Ściek czylii ja jako jednostka 22.05.08, 19:48
        Powiedz mu, że go kochasz. Ale że zrobisz to, czego okoliczności od
        ciebie wymagają.

        I pewnie na tej zielonej trawce tak się dobrze czuje, że nawet nie
        zwróci na to uwagi, co mówisz.
        Przypomni sobie za to, jak ta trawka zwiędnie i zżółknie.
        Tego mozesz być pewna.
    • zuza145 jeteście dobre przyjaciólki 22.05.08, 19:58
      bo mnie nie banujecie- zresztą panowie tez nie mówią- zuzo- ty
      wredna małpo!!!!!.

      Jakimś cudem he he he - panowie rozumieją.



      Rozumieją.



      I ja sobie tak myśle w swoim wrednym umyśle- że ja cholera mam fart.

      Mimo żem mam pierdolnik w głowie.
      • tricolour "Mimo żem mam pierdolnik w głowie"... 22.05.08, 20:04
        ... nie spojrzałbym w Twoim kierunku gdybyś była normalna...

        smile)
    • leptis Świeto dzisiaj... 22.05.08, 20:37
      Zuska...zgodę masz...
      wiem, że mnie szanujesz...i nie chcesz się na noc "rozgrzewać"...
      bo to pokręcenie pojęć...ale jak chcesz, odpowiedz...
      tylko....wiesz tak czule...bo Święto nadal przecież trwa...

      a ja tym czasem...pojdę pobiegać...po okolicy...może znajomy gwizd
      usłyszę...smile)))))

      Pa Kochanie smile)) Uważaj na siebiesmile))

      a tak w sumie Zuska..to..nie musisz nic robić...
      po prostu czekaj na mnie...a zresztą zrób jak chcesz...smile)))
    • leptis bieg czyli...ja jako pies 22.05.08, 22:20
      troszę się odświeżyłem...w chłodnym wieczornym powietrzu..

      wracam..a tu..prawie spokój....smile)))

      Zawsze mi imponowała nasza ŻEŃSKA DRUŻYNA PIŁKI....MAJOWEJ...

      jej elastyczność pozycji...świadomość, kiedy się należy
      cofnąć...kiedy ostro do przodu...ze ja nie muszę wchodzić całym
      sobą...na boisko...
      no i ta subtelność ruchów pod...siatką...
      zeby mi zostawic miejsce...do ataku...

      to rezeznanie w świecie showbisnesssu...że jakiś GARY SMITH-OLD jest
      na topie...i ze na nie które zawodniczki na pewno zadziala
      jak...napoj izotoniczny....

      Ech Zuska marzę o Tobie...o takim Kimś jak Ty...pośród naszych
      PATYKÓW...

      Bo tak sobie pomyslałem...cichutko na razie....że olimpiada się
      zbliża..i ONI też będą pewnie chcieli jechać...
      noi i ze...trzeba ich zacząć...przyspasabiać....
      przeprzaszam...przymierzać... do pozycji...
      co by Każdy dobrze poczuł się...w tej nie typowej dla Siebie
      sytuacji..

      Young, Chłopie...miejsce w ataku masz...bo będziesz teraz
      dorwany...do rewanżu........przynajmniej jedna pozycja zapełniona...

      tylko jak wykurzyć tych...paru dekowników...smile)))....
      nie wiem...ale jutro też jest dzień...
      pomyślę o tym...


      no i termin Olimpiady...
      przecież jeszcze nie ustalony...
      przez AGORA SA....


      idę juz...szybciutko....
      co by IP nie namierzyli...malcziki..z mercedesa...

      spokojnej nocy i weekendu...kto go ma smile)))

    • sylwiamich Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 07:20
      Zuza...a czemu ten tytuł taki obleśny?Nie chcesz przypadkiem zapisać
      się do GC? Zobacz jak ładnie brzmi...

      A co do miłości...kochać można na odległość.Wyobrażać sobie że on ma
      ważne spotkanie w pracy a Ty go swoimi myślami ściągasz...gorąco mu
      się robi, wątek traci.Albo ze swoją nową laską łóżkuje i mu
      opada...kopareczka...bo Ciebie widziwink))A po pół roku mniej Ci się
      chce o nim myśleć...przyrzekam.Jeśli nie będziesz zadowolona z
      produktu...flaszkę postawię!!!A co?
    • z_mazur Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 07:27
      Dlaczego kochasz kogoś kto Cię rani..., przez kogo cierpisz...?

      Sorry, za brutalność, ale czy to na pewno tylko on jest w tej
      sytuacji głupkiem?
      • sylwiamich Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 07:30
        Daj mi mazurku miernik w którym jest napisane...
        Kocham.....przestałam kochać, ale nie się wygaje że kocham...nie
        kocham.
        Oj...kasę bym zarobiła i tylu ludziom pomogła
        • zuza145 Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 10:24
          najbardziej to mnie denerwuje to- że mąż 'przyszedł" nagle"- do
          chaty- bo zdecydowałam się nie odbierać telefonów!!! I nie
          odbierałam żadnych.
          Bo chciałam być sama- i mieć święty spokój
          .
          Cholera- mam prawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          dzwonili wszyscy dzisiaj rano i ogłosił mi mąż ( taki porządny
          facet) że jestem niehalo!!!! bo dzwonią a ja nie odbieram!!!!!




          , wlazł do chaty bo ma klucze h e he he i awantura- bo jestem
          taka zła- bo telefonów nie odbieram.
          hmmmmmmmmmmmm- może jak on nie będzie odbierał- to pojadę za każdym
          razem do niego!!!! z dziećmi do garsoniery i sprswdzę czy
          żyjuę!!!!!
          • salemka1 Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 10:59
            Zuza, a może Ty mu zabierz te klucze od mieszkania? W końcu chyba nie musi
            włazić do Ciebie kiedy chce?
            Poza tym trzymaj się ciepło.
            • mary171 Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 11:23
              Odetnij się odniego, łatwiej Ci bedzie. Nie bój sie o nic. A że kochasz...ja też
              eksa kochałam, w jakiś sposób nadal kocham....ale wiem, że przejdzie kiedyś.
              • bozenadwa Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 12:16
                Zuza ,przykro mi ,ze teraz przechodzisz to ,co przechodzisz.Jak
                glupio sie stalo miedzy nami tutaj na forum,Nie bede tego teraz
                poruszac ,bo to nie na teraz .Bardzo chcialabym ,abysmy sobie to
                wyjasnily,Ja cie czuje skrzywdzona ,ty sie czujesz
                skrzywdzona,Trudno jest o porozumienie tutaj w wirtualnym swiecie,bo
                sie nie widzimy ,nie widzimy swoich twarzy ,nie wiemy co ,ktos mial
                na mysli ,co wlasnie przezywa w swoim realnym swiecie,Ja bardzo
                chcialabym abysmy sobie wyjasnily na spokojnie ,na pewno nie dzisiaj
                nie jutro bo masz wazniejszymi sprawami zajeta glowe,Ja ze swej
                strony przepraszam Cie jesli czymkolwiek Cie urazilam ,nie
                chcialam ,czulam sie odrzucona i niezrozumiana,,to tak troche zebys
                moze spokojniej spojrzala na mnie.Trzymaj sie ,dasz rade,to tylko
                chwilowejest ,Nie daj sie zastraszyc , idziesz w dobrym
                kierunku,jestes dzielna babka,i bedzie dobrze zobaczysz,Pozdrawiam
                • drugiezycie Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 12:43
                  Bożenko. A może nie wyjaśniaj, nie wracaj do tego.Bo po co drążyć?
                  Jak było, tak było. Konflikty i nieporozumienia sie zdarzają.Trzeba wyrobić
                  sobie dystans. A Ty jesteś na dobrej drodze.I tak trzymaj smile.
                  • bozenadwa Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 13:17
                    mysle jak cos jest poplatane ,to dobrze sobie wujasnic ,i nie mam na
                    mysli ,postow na 200 sztuk
      • zuza145 Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 20:23
        Mazur- bingo.
        Ale nie wiem.
        Może ze strachu kocham?
        A może to nie jest miłość tylko coś tam?

        Ale wiesz co?
        Spytałeś mądrze- to ja sobie yemat ten przemyślę.
    • drugiezycie Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 12:48
      No to we wtorek trzymam kciuki!
      A strach-ludzka rzecz. Dasz sobie radę (nie masz innego wyjściasmile).
      A kochanie samo przejdzie-tylko go nie karm.
      I broń swojego terytorium i swojego JA (no tak łatwo to pisać-w realu nie jestem
      tak dobrasmile).
      • to.ja.kas Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 13:34
        Nodobra Kochana powiedz o której a ja zero roboty tylko te kciukasy
        sciskać będę smile)))

        Kochasz go???? No to kochaj, Twoje święte prawo. I pamiętaj co mówi
        moja mądra mama (kilka mądrości zamięściłam już w watku Basi :-
        ) ) "z miłości (głodu, zimna itd. do wyboru) jeszcze nikt się nie
        zesrał.

        I zabierz mu te klucze bo Ci się jakiś chłop po domu panoszy,
        nooooo smile)))))
        Buziak
        • sadaga Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 14:24
          Zuza cały wtorek trzymam kciuki - chyba ze się zlitujesz i godzinę
          podasz smile
          kochać to nie zbrodnia, masz prawo. na siłę sobie nie wmawiaj ze
          minęło, jeśli nie minęło. myslę że z czasem osygnie i przestaniesz.
          tylko uwazaj zeby w nienawiść nie przeszło, bo to krótka droga, a po
          co Ci takie niszczące uczucie.
          ja juz nie kocham, a minęło 6 m-cy od rozstania z ex. co nie znaczy
          żem całkiem uleczona jest wink ale wiesz problem mam, bo muszę
          dogadywać się z kimś kogo nie szanuję. a to tez wcale nie hallo jest.
          trzymaj się. wiem że nerwy, stres...ale dasz radę. tyle osób myslami
          będzie z Tobą. powodzenia.
          • zuza145 Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 17:47
            o 13 sprawa-

            hej!

            Jak się boję czegoś- to się prześpię z tematem- ale WAM wszystkim
            dziękuję.
            Ze pisaliście do mnie.

            Wreszcie mogłam napisać- że się boję- cholera mam dość bycia
            doskonałą i że zawsze jestem- jak Lenin- wiecznie żywa.
            I córka mnie przesłuchiwała- czemu mamuś nie odbierałaś telefonu.
            Maaaaaaatko- -bo ochoty nie miałamm.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Dobra- zmykam- a wam dziękuję.
            • aron95 Re: Ściek czylii ja jako jednostka 23.05.08, 20:44
              W dzisiejszych czasach to kąpać się z telefonem trzeba/ a tak, na basenie takich
              widziałem co z telefonem / nie przyglądałem się , ale chyba nie pływali . Więc
              jak ktoś ma tel. i nie odbiera to tak choćby ducha wyzionął . Więc się nie dziw
              że tacy zdenerwowani .
              • zuza145 już mi lepiej 24.05.08, 22:16

                Poprzeglądałam akta, odetchnęłam i ruszę do pracy- spodziewam sie
                ataku- którego spodziewałam się juz od ponad roku to sobie
                przygotuję odpowiedż- góra 2-3 minuty zmieszczę- bo potem juz nie
                słuchają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka