Dodaj do ulubionych

Jutro wyrok. Prawie w urodziny.

19.08.08, 20:01
Jw. Będzie opublikowany jutro. Nie wiem, jaki, choć po ostatnich
reakcjach ławników i Sędziego mniej więcej mogę podejrzewać, jaki.
Ale sprawiedliwości z pewnością stanie się zadość, więc będę
apelowaćsmile.
A będę apelować, bo ex (jak to teraz wreszcie adekwatnie zabrzmi) z
pewnością odwoła się od tego wyroku jako pierwsza, opóźniając to, co
i tak nieuniknione w walce o kasę. Cóż, nie zawiodę jej nadziei.
S'il vous plait, Madamesmile
Obserwuj wątek
    • leptis ... 19.08.08, 21:01
      Przytulam Ciebie mocno Rybak...cieplutko
      Nikt się jakoś nie kwapi zagadać do Ciebie...
      to ja Ciebie otaczam swoją opieką...

      i walcz...kurwa...walcz...o te swoje dukaty

      trzymaj się tam chłopie...nie daj się mafii

      Dobranoc
      • rybak Re: ... 19.08.08, 21:17
        A dziękismile To miłesmile
        Nie gadają, bo i o czym?smile Wszystko jasne
        ...Taka tam zaraz mafia... sami humaniści smileCo jeden, to większysmile,
        A jakie goldy nosząsmile Ogniwa większe od ich cochones. Ja takiego
        golda nie mamsad
        Nawiasem mowiąc, ławniczki chyba wyrobiły sobie zdanie po ostatnich
        przesłuchaniach stron. Więc po prostu czekam i wiem, że ze strony ex
        to jeszcze nie koniec. Bardzo trudne i cholernie bolesne jest dla
        niej odcinanie od trzosa.
        Dywanik pod nogi spitolił, polisa na stare lata spitoliła, darmowe
        ciacho definitywnie dało dubla, a w dodatku zdaje się, że
        przesłuchania i świadkowie jakoś dziwnie potwierdzili moją wersję
        wydarzeń.
        Jakie znów dukaty? Ja walczę o wolność i godność, bo życie już sobie
        wywalczyłemsmile


        • aron95 Re: ... 20.08.08, 13:41
          Z tym optymizmem co do ławników to byłbym ostrożny
          Ale życzę aby stanęli po Twojej stronie
    • dsz27 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 19.08.08, 21:07
      śledzę Twoje wątki i szczerze trzymam kciuki, żebyś w końcu mógł powiedzieć
      "skończyło się". Co się nawkur.... to Twoje ale finał bliski więc powodzenia.
      No i najlepsze życzenia urodzinowesmile

      Donia
      • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 19.08.08, 21:20
        Dziękujęsmile
    • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 19.08.08, 21:25
      Przypomniał mi sie mój przeddzień ogłoszenia wyroku,jakis dziwny
      spokój mnie ogarnął,letarg prawie ... no cóż ,dobrze że mam to za
      sobą. W takich przypadkach mam nadzieję że Ci którzy zadają tyle
      bólu dostaną to na co zasługują.Trzymam kciuki
    • sadaga Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 19.08.08, 21:43
      trzymaj się rybak. tyle już przeszedłeś, oby jutro było Twoje smile
    • plujeczka Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 20.08.08, 07:57
      Rybaku! trzymam mocno kciuki za Ciebiealbowiem twoja historia w
      dziwny sposób podobna jest do mojej w szczególności w watkach
      zwiazancy z " metodami walki' , które do perfekcji opanowali nasi
      małzonkowie.Wiem doskonale ile zdrowia , sił, godnosci traci się w
      takich bezpardonowych walach o...tak naprawde nie wiadomo o co, bo
      czyz nie lepiej byłoby rozstacsięgodnie, zachować resztke szacunku
      dla siebie chocoazby przez wzgląd na lata , które się ze soba
      spedziło ..ale nie , niestety trzeba wytoczyc cieżkie działa,
      kłamać, kręcić w sądzie taka sama wojnę w sadzie przezyłam sama,
      nastepna tura u mnie we wrzesniu, ponoć ostatnia to sprawa po
      warunkiem ,ze mój mąż się na nią stawi bo jak do tej pory to "
      czmychał", znikał dzie pierz rosnie ...Tobie zyczę wytrwałości i
      wyroku sprawiedliwego choć przyznam szczerze nie wierzę w
      spawiedliwośc sądową, tak, tak nie wierzę ........powodzenia i daj
      znać może w TWOIM PRZYPADKU tEMIDZIE SPADNIE OPASKA Z OCZU, KTO WIE.
    • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 08:34
      Rybaku i jak Ci tam? Utonąłeś w morzu łez czy też ze szczęścia jeszcze nie
      możesz dojść do siebie?
      pl.youtube.com/watch?v=MIH4NYW_yOM
      • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 11:20
        Pracuję teraz poza miejscem sądusmile
        Z telefonu do nich wynika, że
        a)wyrok zapadł
        b)strona przeciwna NATYCHMIAST złożyła zapowiedź apelacji. We
        wtorek-środę będę miec wyrok w ręku
        Znaczy się - jak mówi mój adwokat
        - po pierwsze - jest rozwód
        - po drugie - wyrok jest dla nniej niekorzystny - czyli albo z jej
        winy - w co nie należy wierzyć, albo (i to najprawdopodobniejsze) -
        z winy obu stron - o co wnosiliśmy (jeśli nie za obopólną zggodą)
        przez prawie cały proces.
        Tak czy inaczej - to jeszcze nie koniec - teraz sąd apelacyjny
        będzie. Adwokat mówi mi, że to się pociągnie tak do grudnia jeszcze.
        No cóż... to tylko 4-5 miesięcy.
        Ależ zajadła ta kobieta...
        Ale to już bliżej niż dalej.
        • nangaparbat3 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 11:49
          To gratulujęsmile))
        • plujeczka Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 12:05
          gratulacje bez wzledu na wyrok, wciaz ponawiam swoja propozycję aby
          poznac naszych ex oj mielibysmy o czym na forum pisać, podobni do
          siebie jak dwie krople wody, blixniacy jacyś czy co?pozdrawiam i
          zazdroszczę konca gehenny, apelacja rzadko daje pozytywne
          rezultaty , spij spokojnie.
        • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 13:08
          Rybak czemu nie udzielili Ci informacji jaki był wyrok?U mnie pani podała przez
          telefon treść wyroku...
          • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 14:02
            A u mnie ani adwokatowi telefonicznie, ani mnie nie powiedzieli.
            Kazali przysłać substututa. Ale powiedzieli że jest wyrok - i że się
            adwokat ex (już prawie ex, ha!) zarzekla z miejsca, że będzie
            apelować.
            Jako że ex wniosła pod koniec procesu o rozwód z mojej wyłącznej
            winy, wyrok oznacza rozwód. A zapowiedź apelacji przez ex - zły dla
            niej wynik, czyli albo jej wwinę, albo wspólną. Ale uwierzę w
            przyszlym tygodnu - jak to zobaczę.
            A jaka agresywna ta sekretarka była
            Może się też rozwodzi...
            • nangaparbat3 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 14:11
              To oczywiste, ze skoro chca natychmiast apelowac, wyrok nie jest po ich mysli.
              To sie ciesz i raduj, miłego weekendu zyczęsmile
            • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 14:25
              Rybak zapowiedz apelacji to nie gadanie tylko wniosek o uzasadnienie wyroku.Czy
              taki złożyli? A sekretarkę trzeba było zapytać czemu taka niegrzeczna jest i
              żeby podała swoje nazwisko ...
              • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 14:43
                A, nie chce mi się tam w tym sąddzie szumieć. I tak dostanę wyrok,
                tylko kilka dni poźniej. Oczywiście - jeśli ona sę odwoła, my też to
                zrobimy. Jak się bawić, to z orkiestrą.
                Sęk w tym, że je swojego adwokata (barrrrrrdzo drogi, cholernie
                dobrrrrry!) juź prawie całkiem opłaciłem, a ona swojego dopiero
                zaczyna. I jeszcze nie wie, czym to pachnie.
                Kiedyś mówiłem - prawdziwa wojna - czyli na wyniszczenie - to
                logistyka i finansowanie plus determinacja. Aha - determinacja nie
                jest najważniejsza.
                Tylko po co to? Ja tam nic jej udowadniać nie zamierzam. Po prostu
                trochę później, ale uczciwie zrobię swoje. I odbiorę swoje. Ani
                grosza więcej. Smutne to (choć obiektywnie rzecz biorąc - dla mnie
                korzystne, więc... wesołesmile?, ale po jej numerach - jest mi
                absolutnie indyferentna uczuciowo.
                Jak mówiłem kiedyś - na końcu tej drogi jest najwyżej M-1 dla niej i
                zero kasy, zamiast M-3 z garażem i okrągły rachunek na otarcie lez.
                A mnie tam wsio ryba.
                • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 14:47
                  A najdziwniejsze, że ten wyrok został opublikowany W SAME MOJE
                  URODZINY, Znaczy dziś.smile)
                  • fragile66 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 15:34
                    Moja ex chciała złożyć apelację, więc zażądała uzasadnienia wyroku.
                    Dostała je.... dokładnie w rocznicę ślubu smile
                    • sagaretia STO LAT!!! 21.08.08, 18:11
                      Nie życzę Ci tego co wszyscy, bo to już wiesz....
                      Życzę ciekawych pomysłów i oczywiście ich realizacji też.
                      Byś potrafił cieszyć się z każdej chwili - nie tylko z tych cudownych, jak jest
                      w zwyczaju.
                      Dobrego wyboru, gdy okaże się, że jesteś na dróg rozstaju.
                      Byś spotykał tylko ludzi - aniołów.
                      By te z Twoich marzeń, które spłonęły, powstały z popiołów.
                      Optymizmu od stóp po czubek głowy, byś cokolwiek robisz angażował się w całości,
                      a nie do połowy.
                      By udało Ci się to, o czym inni by pomyśleć się nie ośmielili.
                      Wiedz, że tylko Ci, którzy mieli ponadprzeciętne pragnienia szczyty zdobyli wink)
                      • rybak Re: STO LAT!!! 21.08.08, 18:14
                        Ładnesmile
                        Dziękuję
                • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 15:11
                  No to WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! wybacz nie jestem oryginalna .Czytając to co
                  piszesz mam parę wątpliwości ... nie chcesz szumieć? ok ale ja chciałabym znac
                  wyrok.Odbierzesz swoje ? To mi sie podoba bo Ja jakoś prawnie nie mogę zrobić
                  tego do dziś więc bardzo chciałabym wiedzieć jak to sie robi.Wsio ryba ... tego
                  Ci zazdroszczę...
                  • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 15:20
                    Robi się prosto. Sądownie, komorniczo, praktycznie, życiowo, bojowo i
                    śliczniesmile))
                    Ale to opiszę, jak zrobię. No po prostu nie mogę terazsmile)))
                    • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 15:23
                      ściemniasz , sądownie - owszem ale komorniczo to nie uwierzę bo na własnym tyłku
                      przerabiałam, praktycznie i życiowo - z tym się mogę zgodzić, bojowo i slicznie
                      - k... jak to się robi? może na priv?
                  • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 15:25
                    To był żart. A teraz na poważnie -
                    Jest taka zasada. Mądra.
                    "Tylko ten ma nad czymś PRAWDZIWĄ władzę, kto potrafi to coś bez
                    wahania ZNISZCZYĆ".
                    Mnie jest wszystko jedno - ile wezmę za ten dom, jeśli ex go nie
                    dostanie. Ile będzie mnie kosztować prawnik, komornik, egzekucja i
                    takie tam...
                    Ale jeśli ja wezmę bardzo mało albo nic, ona tym bardziej nie
                    dostanie nic. Tyle. I na tym polega moja przewaga - bo jej zależy
                    żey wziąć BARDZO DUŹO. Najlepiej WSZYSTKO. Innych opcji nie
                    uznaje.Więc jest niewolnikiem tego domu, a nie właścicielem. więc
                    musi przegrać.
                    Tyle
                    • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 15:30
                      kurcze nie znałam tej zasady... ale jeżeli jest to wiele wyjaśnia...
                    • sauber1 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 00:45
                      rybak napisał:


                      > ...Ale jeśli ja wezmę bardzo mało albo nic, ona tym bardziej nie
                      > dostanie nic. ...


                      Ludzie niezdolni budować, potrafią tylko niszczyć wszystko co cieszy innych, z
                      doświadczenia wiadomym mi jest że to wszytko i tak bez znaczenia większego już ...
                • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 15:21
                  Oj Rybaku ... znieczuliłeś się chyba za bardzo...
                  • i33 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 18:17
                    ot właśnie i mi to przyszło do głowy-
                    że albo..nie jesteś już soba,albo i
                    wcale nie byłeś taki fajny jak myślałam;]]]

                    ale życze wszystkiego dobrego pomimo wszystkiego ...
                    • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 19:09
                      To "nie jesteś sobą" to było do wcześniejszej wypowiedzi (tej
                      ślicznie, praktycznie). Sobą jestem cały czas.

                      Sprawa jest prosta. Opisałem ją kiedyś. Kilkakrotnie. Chciałem
                      rozstać się spokojnie, po ludzku. Zostawić wymierną większość
                      wspólnego dorobku, zadowolić się praktycznie rzecz birąc ochłapami.
                      No nie dałem rady dłużej tak ciągnąć całej rodziny ex na plecach
                      plus stada agresywnych kundli, plus remontów, plus spłat domu, plus
                      rocznego życia na podłodze w pakamerze, itd itp.
                      Raptem zobaczyłem, że dają z siebie wszystko - już nie mam więcej
                      nic, co mógłbym dać, a jestem całkiem sam i służę tylko jako
                      dywanokoskarbonka.
                      Więc po roku bezskutecznych prób zmiany tego stanu rzeczy,
                      rozmowach, apelach, rosnącej depresji itd.... sobie poszedłem.
                      A że "idzie się" całkiem - więc wniosłem o rozwód.
                      I się zaczęło. Zmieniono klucze do domu, zameldowano tam rodzinę ex,
                      zaczęto składać na mnie fałszywe oskarżenia na policji, pragnąc
                      zrobić ze mnie przemocowca albo i co gorsze.
                      Fałszowano moje podpisy, unikano normalnych rozmów, oszukiwano,
                      lżono, szkalowano nawet w mojej pracy.
                      I w międzyczasie skłądano jasne komunikaty - chcesz rozwodu? Będzie
                      od ręki, tylko ZOSTAW DOM.
                      Chcesz końca ataków? Masz to od ręki, tylko ZOSTAW DOM.
                      Chcesz końca (fałszywych) oskarżeń, (podstawionych) świadków, ? OK,
                      tylko ZOSTAW DOM.
                      Dlaczego to robię? - słyszałem w słuchawce słowa ex - kochany - dla
                      KASY!
                      Dom,do którego wprowadzili się obcy ludzie, z którego listy
                      użytkowników (takiej w agencji ochrony) mnie po prostu natychmiast
                      po wyprowadzce wykreślono.
                      A potem przez połtora roku łgarstwa ex w sądzie, stada jakichś
                      dziwnych person w roli świadków ex, plotących co ślina na język, aby
                      dłużej, aby jeszcze przewlec, bo może się uda.
                      "Będziesz s.synu siedział. Zobaczysz - załatwimy cię" - tak mi
                      powiedziano, gdy raz z policją wszedłem do własnego domu po własne
                      osobiste rzeczy. I natychmiast potem złożono w sile trzech
                      "świadków" sprzeczne ze sobą doniesienia oskarżające mnie o poważne
                      przestępstwo kryminalne. Prokurator tylko oczy przecierała, jak mnie
                      zobaczyła, umarzając sprawę z racji niezaistnienia tegoż przetępstwa
                      (czytaj - fałszywego oskarżenia rozwodowego, które kupy się nie
                      trzymało, przy czym kaźdy z trzech "świadków" - w tym ex - mówił coś
                      innego). Tak to wyglądało. Niefajnie, prawda?
                      W międzyczasie łykałem prochy, żeby przeżyć. Bo jak nie łykałem,
                      myślałem o czymś innym. Czasami tylko pytałem - dlaczego?
                      Mieszkałem kątem u siostry. ludzi itd.Walczyłem o to, żeby nie
                      znienawidzieć kobiety, z którą żyłem kilkanaście lat.
                      Udało mi się. Nie nienawidzę jej. Wypaliłem w sobie wszystkie
                      negatywne uczucia (ostatnie pozytywne wypaliła ona) wraz z częścią
                      duszy.
                      Nie, po tym wszystkim nie jestem fajny. I nie będę. Będę
                      skuteczny, zimny czyli ... nieludzki.
                      Bo z ludźmi należy rozmawiać tylko językiem, jaki rozumieją.
                      Inaczej nie zrozumieją. Inaczej przekaz będzie nieskuteczny.
                      A mój przekaz jest jasny - cudzego nie chcę. Biorę tylko to, co
                      wniosłem. A jeśli przez głupotę i chciwość i draństwo ex będę musiał
                      w tym celu poświęcić część wartości tego, co chcę odzyskać - trudno
                      - poświęcę to.
                      Ale jeśli będę tak działać - to i ona będzie musiała przez rok-dwa-
                      trzy - wydawać krocie na adwokatów, prawników, rzeczoznawców itd. I
                      to dobrych, bo ja wezmę najlepszych. Takich na procent od
                      odzyskanego majątku. DUŹY procent.
                      A to spowoduje, jeśli będzie chciałaa być równie skuteczna - że i
                      ona będzie musiała płacić krocie prawnikom. I w efekcie jej część
                      też stopnieje. Bo prawo w Polsce drogie jest, jeśli ma być
                      skuteczne.
                      A to moje będzie skuteczne. Tyle.
                      Nie, nie jestem taki fajny, jak myślałaś. Już nie umiem. Bo kawałka
                      mnie już nie ma.

                    • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 20:05
                      Bo tak poza tym wszystkim, choć to głupio brzmi, jest jeszcze coś
                      takiego jak sprawiedliwość. Czyli taka głupia idea - by ktoś, kto
                      świadomie krzywdzi , kantuje i wykorzystuje innych (a mnie
                      skrzywdzono znacznie bardziej niż wymianą zamków, uwierz, ale to
                      naprawdę zbyt osobiste, by tu się wywnętrzniać, tzw. substancyja to
                      nic przy tym, co mi cynicznie i z pełną świadomością ex odebrała,
                      post factum oszukując przez lata, a nawet dziesięciolecia) - nie
                      mógł powiedzieć - k.a! Opłacało się!
                      Jak to kiedyś powiedział Linda?
                      Kwestia zasad.
                      Nie może się opłacać!!!
    • sagaretia Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 20:20
      Dziś Twoje urodzinki.....spróbuj pomyśleć o czymś przyjemnym smile
      • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 20:23
        No, za dwie godziny wyjdę z pracy. I będzie przyjemnie. Mam w szafce
        urodzinową butelkę whisky. I będzie jeszcze przyjemniejsmile
        Dzięki. To czasami nieoczekiwanie wraca.
        I wtedy rzeczywiście nie jestem sobą.
        • i33 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 20:44
          PRZEPRASZAM PRZEPRASZAM PRZEPRASZAM!!!!!!!!!
          nie chciałam wywolać takiego rezonansu bolu

          twoj pierwszy wpis tutaj pamietam i historie ogołem
          i ZAWSZE MIMO WSZYSTKO BYŁEŚ FACET NA POZIOMIE
          to cie wyrozniało od reszty
          A NAPRAWDE SIE WYROZNIAŁES [wg mnie]
          KLASA INTELIGENCJA
          WSZECHSTRONNOŚĆ SPOSOB PISANIA.....................

          a tu nagle zwrot-"JA CI POKAZĘ"[do ex]---------dlatego tak napisałam

          HA BO WYDAWAŁO MI SIE ŻE NALEŻYSZ DO KLASY WYGINIETYCH PRAWDZIWKOW-
          BOG HONOR OJCZYZAN!--coś w tym rodzaju
          a ty jednak masz pzaurki--
          ale czy CIEBIE to nie zniszczy?

          powodzenia i zycze ci zebyś znalazl kogoś wspaniałego--kogoś na kogo
          zasługujesz**************



          • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 21:18
            Nie ma za co. zwykły wstrząs wtórnysmile
            A w prawdziwki to Ty lepiej nie wierzsmile)
            Po 1945 i kilku falach emigracji zostały tylko szatany, stare grzyby i
            sromotniki bezwstydnesmile))))
            Pozdrawiam ciepłosmile
            • sagaretia Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 22:20
              Rybaku .....to którym z tych grzybków Ty jesteś?wink))
              • sagaretia Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 22:23
                A my kobiety to Purchawki albo Gąski ?wink))
                • kingas38 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 21.08.08, 23:20
                  sagaretia purchawki, dorodne purchawki...
                  • to.ja.kas Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 11:53
                    No więc Rybaku gratuluję.
                    I mam nadzieję, że doprowadzisz sprawę do końca.
                    I tak sobie myślę, że Twoja historia da niektórym osobom próbujacym
                    na rozwodze "zarobić" do myślenia.
                    Trzymam kciuki.
                    Chciałam zrobić tak jak Ty i stchórzyłam i jak czytam Twoje posty to
                    do tej pory moje poczucie sprawiedliwości cierpi i teraz gdy mam
                    siły żałuję, że nie zakończyłam sprawy tak jak Ty....miałabym tyle
                    samo co po rozwodzie czyli nic, ale nie miałabym p[oczucia ze ktos
                    na moim grzbiecie , zabierając wszystko mi i Małej się dorobił i
                    siedząc przed kominkiem mówi o mnie "a to idiotka".
                    • sauber1 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 12:12
                      to.ja.kas napisała:


                      > ... Chciałam zrobić tak jak Ty i stchórzyłam i jak czytam Twoje
                      > posty to do tej pory moje poczucie sprawiedliwości cierpi i teraz
                      > gdy mam siły żałuję, że nie zakończyłam sprawy tak jak Ty....



                      Jakbyś chciała to byś tak zrobiła, nie ma sensu teraz żałować tego czego się nie
                      chciało, albo nie mogło ...
                      • to.ja.kas Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 12:19
                        Toteż snu mi to z powiek nie spędza i żyje mi się całkiem dobrze,
                        natomiast czuję się wykorzystana i czuję iż się mocno sfrajerowałam
                        a nie lubie czuć się frajerem.
                        Fakt, że udało mi się w życiu stanąc na nogi i odzyskać z nawiązką
                        to co zostawiłam...inna sprawa, że takie pasożyty jak była żona
                        Rybaka czy mój es nie muszą się na zapierniczać by stanąc na nogi bo
                        wszystko podane mają na tacy...a to nie jest pedagogiczne smile
                        • i33 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 13:28
                          ja raczej tez odpuszczam na końc-zbyt meczy mnie to przeciaganie-
                          za dużo energii pochłania i upadla człeka--ściaga do poziomu
                          drapieżcy
                          to ja kas-
                          może sie facet "zapruszy" przy tym kominku?!

                          a ciekawe jak tam czuje sie
                          MUCHO-morek zalany wchiskaczem?
                          • to.ja.kas Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 14:44
                            No może się zaprószy???smile)
                            Nie zgodzę się z Tobą, że walka o sprawiedliwość upada...męczy i
                            owszem.
                            Ale nie upadla.
                            Upadla to wyrywanie komuś coś co nam się nie należy.
                            Rybak naprawdę mi imponuje.
              • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 17:04
                STARY GRZYB!smile))
                • nangaparbat3 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 17:15
                  rybak napisał:

                  > STARY GRZYB!smile))

                  E tam. Pamietam jakieś marzenia o brązowo-zielonookiej. Nie wiało kostnicą.
                  • rybak Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 18:02
                    I nie wieje nadalsmile. A nawet, jakby to powiedzieć - niektóre marzenia
                    się spełniają czasami. Podobnosmile
                    Ale jednak grzyb.
                    Grunt, że nie sromotnik, szatan i ten, no... szmaciaksmile)))
                    • jp66-2 Starym grzybom w urodzinki... 22.08.08, 19:16
                      życzę żeby były zdrowe- bez robactwa wszelakiego - cokolwiek chcesz przez to
                      zrozumieć. smile
                    • nangaparbat3 Re: Jutro wyrok. Prawie w urodziny. 22.08.08, 19:29
                      Miło to czytacsmile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka