cynta
07.09.08, 20:01
Witam, weszlam na to forum zainteresowana ta wlasnie druga czescia
jego nazwy. Rozwiodlam sie z exem bo juz nie moglam dluzej byc jego
zona, dluga historia, wiele lat sie przed tym krokiem wzbranialam
ale wreszcie dojrzalam. Przeprowadzilam rozwod, wszytsko gladko
poszlo bez zbednych kosztow. Uwolnilam sie i..... nagle z dnia na
dzien poczulam sie potwornie samotna i oficjalnie niekochana
(nieoficjalnie bylam od lat) i na dodatek wylazla skadys zwykla
fizjologia kobiety po 40-tce i wyje do ksiezyca :o)))
Mam 2 dzieci w domu (2 juz poza domem), prace fajna i pochlaniajaca
mnostwo czasu, mieszkam za granica. Ktos ma jakis pomysl czym
zagluszyc ten dyskomfort ogolny i to wyjstwo w srodku? jak sobie
inni radza?... nie mowie tylko o stronie romantycznej ale tak
ogolnie co z tym zyciem teraz robic? w pasje sie jakies wdac? jakie?
studiowac cos od nowa? Moze ktos tak mial i moze pomoc??? Dzieki