jarkoni
18.10.08, 06:27
Czy ktoś też się obudził w sobotę przed 5?
A normalnie przez cały tydzień ciężko wstać przed 7?
I człowiek sobie obiecuje jak to się wyśpi w sobotę..
A tu guzik,jakieś koszmary, trzepotanie w łóżku, kawa na prawie śpiąco i już
sobota... Teraz po 6..
A miało być tak odpoczywająco.