Wątek KIEDYŚ miał być moim ostatnim tutaj.
Chwilę po jego napisaniu pomyslałem sobie,
że w zdaniu "...już nie zadzwonię" poczujesz nitkę smutku,
złości skierowanej do Ciebie.
Będę w kwietniu, będę w pażdzierniku.
Tu już nie będę.
Podświadomie pewnie będę czekał na maila, sms.
I chyba z nitką nadziei spoglądał na kolejny kwiecień, pażdziernik.
Uważaj na Siebie