Życie daje w kość

23.01.09, 12:56
Jestem po 1 rozprawie rozwodowej. Sąd zawiesił postępowanie. Nienawidzę tej sędziny! Nawet nie mogłam dokończyć wypowiedzi bo ta przerwała i ogłosiła co ogłosiła. A on miał uśmiech od ucha do ucha. Co więcej teraz gra słodkiego i milutkiego tak jak grał przed ślubem. Myśli, że zapomnę jak to jest z nim być, że sprawa się przedawni i wrócę do niego i tego co było. Mam tydzień na odwołanie się i zamierzam je złożyć. Ale to oznacza kolejne zmarnowane miesiące.
Zycie daje w kość...
    • timi_i_aga Re: Życie daje w kość 23.01.09, 13:32
      Złóż koniecznie odwołanie.
      Zmarnowane miesiące są wtedy gdy składasz pozew o rozwód i po kilku sprawach sąd
      oddala powództwo a potem czekasz kilka miesięcy aby znów złożyć pozew bo by
      apelacja nic nie dała. Wierz mi tak też może być - ja tak mam. Od marca 2008
      zaczęłam "rozwodzenie się" i na wiosnę kolejny pozew... ech to są stracone
      miesiące czekając na to co nieuniknione.
    • plujeczka Re: Życie daje w kość 23.01.09, 14:22
      dziewczyny ja jestem rekordzistka rozwodzę sie od marca
      2006r......sama sobie życzę powodzenia.
      • mika.500 Re: Życie daje w kość 23.01.09, 18:05
        Jestem przerażona tym co piszecie. Z jakiego to powodu sprawy tak
        się ciągną? Sprzeciw drugiej strony czy małe dzieci w zwiazku? Pytam
        bo sama przymierzam sie do rozwodu
        • ktosiaktosia Re: Życie daje w kość 26.01.09, 15:35
          Chciałam się przyłączyć do pytania miki... też przymierzam się do rozwodu,mam
          małe dziecko a mąż nie zgadza się na rozwód,jestem tym wszystkim
          przerażona...ale zdania już nie zmienię...
      • inessa_22 Re: Życie daje w kość 26.01.09, 00:05
        plujeczka, to Twój rozwód ciągnie się dłużej niż trwało moje małżeństwo smile
        pobraliśmy się w kwietniu 2006, orzeczenie wyroku rozwodowego też w kwietniu,
        ale 2008 (dzień po drugiej pseudo rocznicy slubu) smile
Pełna wersja