ogryzekjeden
23.01.09, 12:56
Jestem po 1 rozprawie rozwodowej. Sąd zawiesił postępowanie. Nienawidzę tej sędziny! Nawet nie mogłam dokończyć wypowiedzi bo ta przerwała i ogłosiła co ogłosiła. A on miał uśmiech od ucha do ucha. Co więcej teraz gra słodkiego i milutkiego tak jak grał przed ślubem. Myśli, że zapomnę jak to jest z nim być, że sprawa się przedawni i wrócę do niego i tego co było. Mam tydzień na odwołanie się i zamierzam je złożyć. Ale to oznacza kolejne zmarnowane miesiące.
Zycie daje w kość...