witam,
bardzo dlugo mnie tu nie bylo, a przez pewien okres zycia to forum
mnie przy nim niemalze trzymalo... moj zwiazek rozpadl sie ponad rok
temu, niecaly rok temu mielismy sprawe rozwodowa. bardzo pomogly mi
wtedy wpisy pod moimi wynurzeniami, choc wiekszosci tych osob juz
tutaj nie widze. w kazdym razie czuje, ze mam wobec tego forum dlug
wdziecznosci. wlasciwie nie moge go splacic w zaden inny sposob, jak
piszac do nowych osob, ze naprawde po jakims czasie wszystko wraca
do normy. te wszystkie glosy, ktore mowia, ze bedzie lepiej naprawde
sie nie myla. potrzeba tylko czasu i troche wysilku, zeby przebrnac
przez najgorsze chwile, ale to jest mozliwe i warto to zrobic dla
samego siebie - tego ze spokojniejszej przyszlosci