Czy dla was taki schemat brzmi równie znajomo:
Romans, miłość, jakiś tam czas "chodzenia" ze sobą, wreszcie ślub, pojawienie
się dziecka, walka z codziennością
a następnie:
kompletny zanik czułości ze strony żony, jej chłód emocjonalny, brak miłości
do męża, notoryczne odmawianie seksu aż do jego całkowitego zaniku
w konsekwencji:
ROZWÓD
???
Ja i kilku moich kolegów mamy identyczną sytuację - żony nas zostawiły.
Jesteśmy w trakcie pisania pozwów rozwodowych, wyprowadzek itp. Cechy wspólne
żon: wiek żon ok 30-35 lat, dzieci w wieku ok 3-5 lat. Wymienione powyżej
"zimne" zachowanie żon równie identyczne.
Każdy z "zostawionych" mężów ma inne cechy charakteru, inną sytuację
materialną itp - te czynniki można potraktować więc jako nieistotne i w nich
nie dopatrywał bym się powodów rozpadu małżeństwa.
Zaczynam podejrzewać, że podobne zachowanie kobiet po ślubie to jakiś
podstępny, złowrogi schemat

Czy odniósł ktoś podobne wrażenie?