Dodaj do ulubionych

dłuuuuuuuuuuuugi rozwód - ratunku

06.03.09, 15:27
Witam,
złożyłam pozew ponad 2 lata temu. Mój jeszcze obecny mąż
zapowiedzial, że mi tego rozwodu nie da a jeśli już to będzie
przeciągał go bardzo długo. Są I instancji wydał wyrok o rozwodzie (
po jego propozycji ugody)on sie później odwołał i złożył apelację. i
apelacja została uznan, choć nie było ku temu przesłanek ( sąd
orzekła, że on może się rozmyślić). teraz to wszystko wróciło do
sądu okręgowego od początku. Co robić? Ile to może jeszcze potrwać?
następne dwa lata? Ratunku!!!!!!!!!! mam dosyć tej huśtawki, braku
bezpieczeństwa, podjazdów i zastraszania psychicznego. Czy ktoś tak
długo się rozwodził?
Pozdrawiam
Madzia
Obserwuj wątek
    • fragile66 Re: długi rozwód - ratunku 09.03.09, 17:02
      Ja się rozwodziłem dwa i pół roku. Ale na szczęście apelacja została
      oddalona.

      O takim przypadku jak twój tylko czytałem w kodeksie, choć nie wiem
      czy dobrze zrozumiałem: o co właściwie wnosił twój mąż w apelacji -
      o ponowne rozpatrzenie sprawy?
      Jeśli tak, to wygląda na to, że twój mąż faktycznie postawił sobie
      za cel przeciągnięcie sprawy do maksimum. Jedyne co w takiej
      sytuacji możesz zrobić, to określić własny cel, a potem spokojnie,
      metodycznie starać się go osiągnąć.
      Nic więcej - przy tak rozhuśtanym emocjonalnie opisie sprawy - nie
      sposób doradzić.
    • tenesi Ja Cię nie pocieszę, może być dłużej! 10.03.09, 00:18
      badenr napisała:

      > Witam,
      > złożyłam pozew ponad 2 lata temu.

      Ja pozew złożyłem w 2005 roku, a w 2008 roku sąd orzekł, że rozwodu mi nie da,
      bo żona mnie nadal "kocha", a trwający od 2003 roku rozpad małżeństwa nie
      wydawał się sądowi trwały.

      >Mój jeszcze obecny mąż
      > zapowiedzial, że mi tego rozwodu nie da

      Moja jeszcze, tfu! żona, tez mi tak powiedziała,

      a jeśli już to będzie
      > przeciągał go bardzo długo. Są I instancji wydał wyrok o rozwodzie (
      > po jego propozycji ugody)on sie później odwołał i złożył apelację. i
      > apelacja została uznan, choć nie było ku temu przesłanek

      Ja złożyłem apelację od tego wyroku i sąd apelacyjny podtrzymał wyrok i nadal
      jestem mężem swojej tfu! żony.
      Sądy apelacyjne są chyba po to, żeby kasę wyciągać od ludzi.

      ( sąd
      > orzekła, że on może się rozmyślić). teraz to wszystko wróciło do
      > sądu okręgowego od początku. Co robić? Ile to może jeszcze potrwać?
      > następne dwa lata?

      Może potrwać i więcej.
      Uzbroić się musisz w cierpliwość. Tak jak ja to zrobiłem.
      Nic innego ci nie zostaje.
      W międzyczasie rozwiódł się Pan Marcinkiewicz, który jak ja składałem pozew to
      nawet politykiem znanym nie był, a pomysł na zakazanie rozwodów miał, a ja nadal
      jestem mężem.
      To idiotyzm, takie małżeństwo na siłę, ale cóż poradzić? Prawo nie jest dla
      takich maluczkich jak ty czy ja.

      • badenr Re: Ja Cię nie pocieszę, może być dłużej! 11.03.09, 11:30
        Tylko, że w wyroku sąd napisał, że rozpad małżeństwa jest trwały i
        nie rokuje żadnych możliwości naprawy, że jesteśmy jeszcze młodzi i
        możemy ułożyć sobie życie. A on się odwołał na zasadzie kruczków
        prawnych i całość apelacji przeciągnął rok. mam nadzieję, że sąd nie
        będzie miał teraz wątpliwości i w końcu udzieli nam rozwodu. Swoją
        drogą to Ci współczuję. Co nasi jeszcze tak jak rzekłeś tfu
        małżonkowie myślą? Że przez ich zachowanie z powrotem ich pokochamy?
        Pozdrawiam
        Magda
    • drinzarch Re: dłuuuuuuuuuuuugi rozwód - ratunku 16.03.09, 21:01
      Niestety, ten problem dotyczy rowniez mnie. Jestem po drugiej
      rozprawie (a kochajacy maz przedstawil liste swiadkow dluga na
      kilometr)proces juz sie ciagnie cztery lata a konca nie widac...
      Ciekawi mnie zdanie prawnikow na ten temat, bo na moj zdrowy rozum
      to sedzia powinien wkroczyc do sprawy i zdecydowanie polozyc kres
      opowiesciom meza o jego wielkiej milosci, zwlaszcza ze od czterech
      lat mieszkamy na dwoch roznych kontynentach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka