pmro
21.03.09, 14:02
Witam Wszystkich!
Moja dziewczyna jakieś 6 miesięcy temu odeszła od męża który ją bił i dostał z
tego powodu wyrok. Piszę to za nią bo ona jest po prostu kłębkiem nerwów.
Za miesiąc będzie sprawa o rozwód i pojawia się tutaj kilka problemów więc
prosiłbym o pomoc tych którzy znają się na tym lub doświadczyli czegoś podobnego.
1. Dziecko
Dziecko ma 8 lat i od momentu odejścia spędza czas u ojca w weekendy i jeszcze
jeden dzień w tygodniu. Problem w tym, że jest ona przekupywana przez jego
rodzinę. W dodatku ponieważ on ją ma głównie w weekendy to też ma więcej czasu
na zabawę i żadnych obowiązków. My natomiast wymagamy od niej odrobienia
lekcji i utrzymania porządku u siebie w pokoju. Moja dziewczyna czuje, że ją
"traci". Kiedy jest u niego lub u jego rodziców to jest po prostu obsługiwana
i może robić praktycznie co jej się podoba więc dla niej jest to wygodniejsze
niż ten "stres" który tutaj ma ze względu na obowiązki.
Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Jak z tym walczyć? Jak przekazać
dziecku że prezenty nie są najważniejszą rzeczą i że każdy ma jakieś obowiązki?
Ponadto czujemy że cały czas istnieje jakaś rywalizacja i że to co robimy to
jest niby gorsze niż to co oni robią.
2. Rozwód
Pierwsza sprawa odbędzie się mniej więcej za miesiąc. Chcielibyśmy się
odpowiednio przygotować do tej sprawy. Po naszej stronie na razie jest to że:
1. On ma problem z alkoholem
2. Dostał wyrok za pobicie żony, i to nie był jednorazowy incydent
3. Po wyroku też pobił żonę i ma ona zaświadczenie od lekarza
Biorąc pod uwagę tylko to co napisałem wyżej, jaka jest szansa że sąd stanie
po stronie matki? Czy jest szansa na ograniczenie spotkań jego lub/i jego
rodziców z córką po pierwszej rozprawie?
Do tego wszystkiego dochodzą oczywiście inne problemy, głównie finansowe.
Chodzi o to że ona wzięła na siebie kilka kredytów w celu poprawienia warunków
mieszkaniowych. Dom w którym mieszkała po prostu nie jest wykończony i
ponieważ mąż nie miał stałej pracy to ona brała na siebie kredyt np. na zakup
pieca do centralnego ogrzewania. Obecnie praktycznie wszystkie jej zarobki idą
właśnie na spłatę tych kredytów, a on się do nich nie dokłada, czego z resztą
też nie robił wcześniej.
Co powinniśmy zrobić żeby mieć solidne i przekonujące argumenty w sądzie? Czy
dowody są potrzebne? Jeśli tak, to jakie? Oczywiście poza odpisem wyroku.
On często kłamie i nie dotrzymuje słowa. Zrobił tak składając nieprawdziwe
zeznania na policji - czy zdobycie takich informacji byłoby pomocne żeby
uderzyć w jego wiarygodność? Na co sąd w takim przypadku zwraca uwagę?
3. Alimenty
Ponieważ nie dokłada się do utrzymania córki, w pozwie sądowym jest też prośba
o przyznanie alimentów. Czy sąd może o czymś takim zdecydować po pierwszej
rozprawie?
Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi.