can.on1
01.06.09, 20:15
W wieku 51 lat postanowilem sie w koncu ozenic ( wczesniej odkladalem na zasadzie ... moze na drugi rok ) , przeszukalem kilka portali randkowych w ktorych wybralem trzy interesujace mnie panie ( wszystkie to rozwodki z dziecmi w przedziale wiekowym 37-39 lat ), na ich anonse odpowiedzialem zamieszczajac moja krotka charakterystyke ( kawaler , 51 lat , wlasne mieszkanie , pracujacy , niepale , nie pije ) z zaznaczeniem ze wiecej informacji o sobie podam po odpowiedzi ...czy jestes zainteresowana dalsza znajomoscia ? .
Owszem , zwrotne e-maile dostalem szybko , 2 odpowiedzialo ze nie sa zainteresowane starszymi panami , jedna ze opiekunki powinienem szukac na innym forum .
Naturalnie nie jestem zdegustowany takimi zakonczeniami nie zaczetych znajomosci , jestem zdziwiony , sadzilem ze kobieta po przejsciach bedzie szukac stabilizacji , zabezpieczenia przyszlosci dla siebie i dzieci , tymczasem po przeczytaniu kilku innych anonsow odnosze wrazenie ze rozwod nobilituje , podnosi wartosc i atrakcyjnosc kobiety.
Czy rzeczywiscie tak jest , czy kobiety z doswiadczeniem nieudanego zwiazku wymazujac go z pamieci chca na powrot przezyc powrot do przeszlosci , do pierwszych uniesien zakochania ktore wg. mnie cyklem natury/biologi sa przynalezne wiekowi mlodosci .