Dodaj do ulubionych

dyskryminacja rozwodników;-)

12.08.09, 22:50
trochę żartobliwie, ale nie do końca. Jestem rozwiedziona od jakiegoś czasu. Co i raz odczuwam swoją "odmienność"..:
- alimenty, które otrzymuję nie stanowią dla banku oceniającego moją zdolność kredytową dochodu mojej rodziny. Ergo: mam dwoje dzieci i jedynie swoją pensję. Mój ex w analogicznej sytuacji nie ma dzieci a jedynie stały wydatek w wysokości orzeczonych alimentów;
- niezależnie od tego czy zaciągam pożyczkę "na dowód" czy kredyt hipoteczny na kilkaset tysięcy, muszę okazać mój wyrok rozwodowy; moim skromnym zdaniem winno wystarczyć oświadczenie na piśmie (rygor art. 297 kk) odnośnie stanu cywilnego i braku wspólności małżeńskiej. Jednak nie - i tak szerokie grono braci bankowej poznaje dane osobowe moje, exa, naszych dzieci oraz dowiaduje się, kto zawinił naszemu nieszczęściu;-(
- doszło do takiego absurdu, iż pani rejent, przed którą zawieraliśmy transakcję sprzedaży mojego i exa mieszkania zaanektowała oryginał wyroku rozwodowego (nota bene mój tytuł wykonawczy) i oświadczyła, iż nie jest on jej potrzebny do wglądu ale będzie złożony do zbioru dokumentów księgi wieczystej mieszkania, które sprzedaliśmy. Absurd do kwadratu. Muszę go teraz wydobyć z sądu, jednak brak sensu tej sytuacji zadziwia mnie dogłębnie.
To tyle przykładów tzw. urzędowej dyskryminacji, z którą zetknęłam się w ostatnich dniach. A wy?
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: dyskryminacja rozwodników;-) 12.08.09, 22:55
      A z taką dyskryminacją to ja też się zetknęłam. Ale bardziej mnie ona śmieszy
      niż martwi.
      • jarkoni Re: dyskryminacja rozwodników;-) 12.08.09, 23:51
        Czyli jesteśmy obywatelami drugiej kategorii?
        • mola1971 Re: dyskryminacja rozwodników;-) 13.08.09, 00:21
          Nie jesteśmy tylko jesteśmy smile Ty Jarkoni jako mężczyzna bez dzieci (bo dzieci bank przypisał Twojej ex małżonce) nie jesteś. Ja jako matka samodzielnie (bo słowa samotnie nienawidzę bo jest w moim przypadku nieprawdziwe) wychowująca dzieci jestem bo mój dochód (bez alimentów bo dla banku się nie liczą) dzieli się na 4 (ja i troje dzieci). Twój dochód jest dla banku tylko Twoim dochodem. Choćbyś płacił alimenty na siedmioro dzieci dopóki komornik nie usiądzie na Twoim wynagrodzeniu jesteś dla banku suuuper klientem.
          Brak w tym jakiejkolwiek logiki (choćby wynikającej z czystej matematyki) ale tak jest.
    • sonia_30 Re: dyskryminacja rozwodników;-) 13.08.09, 00:13
      Alimenty są nieakceptowalnym źródłem dochodu, bo nie ma możliwości
      egzekucji z tych świadczeń, nie jest jednak tak, że nie podnoszą
      zdolności kredytowej - owszem nie zwiększają Twoich przychodów, ale
      obniżają koszty utrzymania (dzięki nim, dziecko nie jest traktowane
      jako osoba będąca na Twoim utrzymaniu). Różnie tę zdolność się liczy
      w różnych bankach, należałoby zadać pytanie jak to jest u Ciebie.
      • zo_e Re: dyskryminacja rozwodników;-) 13.08.09, 17:44
        Alimenty są nieakceptowalnym źródłem dochodu, bo nie ma możliwości
        egzekucji z tych świadczeń, nie jest jednak tak, że nie podnoszą
        zdolności kredytowej - owszem nie zwiększają Twoich przychodów, ale
        obniżają koszty utrzymania (dzięki nim, dziecko nie jest traktowane
        jako osoba będąca na Twoim utrzymaniu). Różnie tę zdolność się liczy
        w różnych bankach, należałoby zadać pytanie jak to jest u Ciebie.

        nie do końca, w żadnym banku tej wersji nie potwierdzono a była w kilku. Nikt mi
        nie ujął nawet pół dzieckawink. Jedynie jedna pani pośrednik kredytowa,
        powiedziała, że niektóre banki tak rabią...
        • sonia_30 Re: dyskryminacja rozwodników;-) 13.08.09, 22:08
          W Getinie na pewno obniżali koszty
    • prezesik_1 Re: dyskryminacja rozwodników;-) 13.08.09, 03:22
      Ja też czasem spotykam się z przejawami dyskryminacji. Ostatnio jak byłem w
      banku, przedstawiłem słownie na czym mój problem polega i czemu zawdzięczam
      swoja wizytę. Wszystko było cacy i pięknie, kawy też się napiłem, ale do czasu
      jak ta pani zażyczyła sobie odpis wyroku, po przeczytaniu dwóch stron, nagle
      zmieniła wyraz twarzy, zdjęła okulary, dziwnie na mnie spojrzała i coś
      niewyraźnie rzekła, poczułem się jak jaki naciągacz, oszust , mafiozo albo
      korumpant.
      Wnet zajarzyłem o co jej chodzi, mówię - pani będzie uprzejma doczytać do końca,
      to tylko wie strony jeszcze -
      Nie mogła zrozumieć że na jednym dokumencie dwa różne wyroki, chyba mi nie do
      końca uwierzyła, ale to już jej problem. Policzyła kilka telefonów, zapytała tez
      czy czasem mi się zera nie pomyliły, ale mam bardzo dobra zdolność kredytową,
      na siłę różne banki mnie atakują bym brał tylko, ale ja nie chcę, no chyba że
      jak bym musiał?
      No tak o dyskryminacji miałem, a lekko zboczyłem z kursu, mam kumpla w Berlinie,
      on zawsze się śmieje jak to jest u nas, że dzieci nie wszystkie równe i ludzi
      też różnie, że tam kolor skóry, narodowość, ani wykształceni, czy zasobność
      portfela, nie ma żadnego znaczenia,a ja mu zawsze odpowiadam, tak wiem
      doskonale bo tez kiedyś w tamtej starej stolicy mieszkałem i dodaję, że
      ausidlerzy jakby lekko po macoszemu wink
      • prezesik_1 cd. 13.08.09, 03:52
        Sorki, byłbym zapomniał, o alimenty właśnie poszło i mówię jej, ze na dzieci nie
        otrzymuję i ta brakująca kwota wprowadza mi wielki bałagan i dezorganizuje
        życie, że to kiedyś musi zostać mi oddane, a póki co kreedytem chce uzupełnić
        braki, coś tam sugerowała, o możliwościach egzekucji, że niby gdzieś jakieś, czy
        jacyś państwo... , a ja dorzuciłem w formie pytania czy może Kluczykowie albo
        Gazowaci, a może prowadzący, nie zrozumiała chyba? Te banki teraz są bardzo
        cwane, nie chcą pisać w dokumentach na jaki cel kto zaciąga, obojętne im
        przeznaczenie udzielanego kredytu, ciekawe jaki mają w tym interes ???
    • arkac123 Re: dyskryminacja rozwodników;-) 13.08.09, 16:08
      ja mam wręcz odwrotne spostrzeżeniawink
      - jako rozwódka z 2-ką dzieci, spłacająca kredyt hipoteczny, dostałam bez problemu kartę kredytową
      - mój partner, tyle samo zarabiający, ale bez dzieci i bez kredytu, kawaler, dostał odmowę - nie spełnia wymogówwink))
    • morekac Re: dyskryminacja rozwodników;-) 14.08.09, 15:34
      Ja zaś zostałam poproszona przez ubezpieczyciela (polisa NW) o
      przesłanie wyroku - bo chciałam eksmęża wykreślić sposród
      uprawnionych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka